"Smutne zycie" to kolega mial raczej na mysli wegetacje, a nie rozpatrywal tego w kategoriach szczescia / nieszczescia.
Wynagrodzenie pracownikow branzy IT w 2009 r
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Pieniądze są po to żeby sobie dostęp do ważniejszych rzeczy zapewnić, tyle.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
Shalom napisał(a)
@somekind 6k brutto = 3,Xk netto
Po mojemu raczej 5460zł.
wiec na moje oko po opłaceniu mieszkania, jedzenia i zycia to raczej niewiele ci zostaje...
A niektórzy muszą siebie i dzieci utrzymać z renty socjalnej na poziomie 500zł netto...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
somekind napisał(a)
Shalom napisał(a)
@somekind 6k brutto = 3,Xk netto
Po mojemu raczej 5460zł.
Sie tak nie chwal na forum bo jak Cie skarbowka dorwie...
Odlicz 18% i juz masz niecale 5k, do tego ZUSy srusy inne zlodziejstwo. No chyba ze masz samozatrudnienie i nie oplacasz albo cos, ale to i tak niemozliwe.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Space: the final frontier
- Postów: 26433
http://www.infor.pl/kalkulatory/brutto_netto.html mówi ze jednak blizej 4k, no chyba ze nie opłacasz składek emerytalnych ;]
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Świętowit napisał(a)
Pieniądze są po to żeby sobie dostęp do ważniejszych rzeczy zapewnić, tyle.
Gdzieś czytałem że jeśli masz kilka czystych ubrań na zmianę w szafie, mieszkasz w mieszkaniu które spokojnie dotrwa dorosłości Twoich dzieci i masz trochę jedzenia w lodówce należysz do 10% (plus minus kilka procent nie pamiętam dokładnie) elity najbogatszych ludzi świata ;-P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
ucilala napisał(a)
Sie tak nie chwal na forum bo jak Cie skarbowka dorwie...
Mogę się jeszcze pochwalić, że mam brata w UKS. Chcesz może niezapowiedzianą kontrolę? Ze 100% gwarancją, że coś się znajdzie. ;)
Odlicz 18% i juz masz niecale 5k, do tego ZUSy srusy inne zlodziejstwo. No chyba ze masz samozatrudnienie i nie oplacasz albo cos, ale to i tak niemozliwe.
Oczywiście, że możliwe. 50% kosztów uzyskania przychodów sprawia, że efektywny podatek wynosi 9%, od umowy o dzieło żadnych innych składek się nie płaci. Po odliczeniach wyszło, że za zeszły rok mój podatek wyniósł realnie ok 5%.
A co po studiach? Nie wiem jeszcze, może założę własną działalność a może nie. W każdym razie można wykupić dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne w NFZ, na emeryturę (której nie dożyje) lepiej odłożę sam. Jedyny problem to składka rentowa, ale z drugiej strony na ewentualnej rencie też się żyć nie da.
Wracając do rzeczy - nawet na umowę o pracę 6 tys. brutto (~4200 netto), w kraju, w którym średnia pensja wynosi 3500 zł (mediana będzie pewno poniżej 3 tys.) to sporo. Nawet w Warszawie można się utrzymać za 1500zł.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Poznań
- Postów: 1552
Utrzymac sie mozna ale sa pewne rzeczy, ktorych nigdy nie doswiadczysz - wtedy nawet i takie zycie nawet i na poziomie staje sie wegetacja... ot tylko ze jest to wegetacja na poziomie.
Co do samego auta - to owszem w miecie jest zbyteczne, jednak w weekendy jak najbardziej nie. Po prostu wsiadasz i jedziez na wycieczke za miasto. Dodatkowo jak uprawia sie jakis sport (w moim przypadku kiteboarding) to caly sprzet trzeba gdzies spakowac i bez auta niestety nie da rady.
No i sedno sprawy - sport/hobby i podroze. To jest cos co wyciaga nas z trybu 'wegetacji'. A niestety na to trzeba miec fundusze.
Zatem ja pozostaje przy swoim - by moc zyc juz naprawde na poziomie ponad wegetacja trzeba miec przynajmniej te 5tys zl na reke (czyli ponad 7 brutto). Wprawdzie kwota jest nieco ruchoma, w zaleznosci od stylu zycia i upodoban :) Wtedy mozemy sobie pozwolic na wiekszosc rzeczy, ktore przyjda nam do glowy.