owszem, nie kazdy, ale niestety większość próbuje narzucać swoje obyczaje kulturę nam, nawet za jakieś przewienie u nich karygodne żądają kar u nas, jak np ktoś wspomniał bodajże na pierwszej stronie z lekarka i jej krzyżykiem.
U nas może takiego problemu nie ma, bo jak powiedział Adam, jesteśmy dość biednym krajem, niewiele więc zyskają u nas.
Ale fakt, że się "rozrastają" pozostaje.
Rasistą nie jestem, ale skoro do nas chcą przyjechać, zdecydowali się na to, niech sie poddadzą naszym zwyczajom, prawom itd.
Przytoczę może ich te szaty, szczególnie u kobiet... to nie tylko jest u nas nie ma miejscu ale jest też niebezpieczne, wyobraźcie sobie taką kobiete u której widać tylko oczy, skąd sprzedawcy i nie tylko oni maja mieć pewność co ona wychodząc ma pod spodem, czy czegoś nie ukradła, czy popełniając inne przestępstwo. Jest zakryta, nie widać twarzy, nie sposób takiego kogoś wtedy odnależź.
a o 'ochroniarzach" takich kobiet nie wspominając.
mama mojej dziewczyny miała z nimi ciekawą historię też.
Jedna taka arabka żebrała, potem łaziła za ludźmi by dali jej kasę.
Ta mamuśka się zlitowała, chciała dać coś, bo przeciez biedny człowiek, NASZA religia nakazuje pomoc ubogim, i co?
Kobieta ruszyła na nią z kopyta, uderzyła i wyrwała portfel, gdy tylko mamuska pobiegła za kobieta zza rogu wyskoczyło dwóch ABSów Arabów grożąc jej.
Inny przykład.. Niedaleko mojego akademika, i rynku bądź co bądź często można spotkać podobną żebraczkę, z dzieckiem lub bez, raz przechodząc usłysząłem dzwonek telefonu, ale byłem tylko ja i ten jej dzieciak (mamuska kawałek dalej), dzieciak wyciąga z kieszeni jedną z nowszych modeli Nokii tamtego czasu, aż mnie zatkało.
Do pracy to nie, ale wyciągać kasę od ludzi i państwa to tak, najlepiej przy tym zmieniając kraj pod siebie i ich następców, temu stanowczo nie.
Nie oto chyba nasi dziadkowie walczyli by teraz Arabowie zmieniali nam kraj.
Wolność wolnością ale bez przesady, niech się modlą po swojemu w swoich domkach, ale niech nie zabraniają w szkołach krzyży, albo noszenia krótkich spódniczek.
Ja rozumiem, że maja wojny u siebie od których niektórzy chcą uciec, proszę bardzo.
Ale niech sobie zapracują, niech sie przystosują.
Czemu my musimy do nich a oni do nas nie?
Czyj to kraj, kto tu jest gościem?
Polacy może i nieraz są szujami jako imigranci, ale w jednak się do tamtejszych kultur tez przystosowują, tym bardziej do tamtejszego prawa, czy to Arabskiego, Egipskiego, czy Angielskiego.
W obliczu takich najazdów które są lub będą można by żałować naszego prezydenta który bądź co bądź za katolika racjonalistę uchodził.
A co do turystów.. u nas też się ich lepiej traktuje niz swoich, bo jakby nie patrzeć każdy turysta przywozi pieniądze.
Nieraz nawet w Gdańsku można spotkać Niemców którzy od wszystkich Gdańszczan wymagają by znali Niemiecki