@up -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%85%C5%BCa_bli%C5%BAniacza
Bliźnięta jednojajowe są tej samej płci i mają identyczny materiał genetyczny.
@up -
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%85%C5%BCa_bli%C5%BAniacza
Bliźnięta jednojajowe są tej samej płci i mają identyczny materiał genetyczny.
http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/aresztowani-blizniacy-zwolnieni-byli-zbyt-podobni,1277200
ale
http://www.biotechnolog.pl/news-759.htm
Pracami objęto 19 par bliźniąt jednojajowych. Ich DNA rzeczywiście jest bardzo podobne do siebie ale i różnice w nim występują są dość powszechnie. Podczas gdy jedno z rodzeństwa nie ma wcale jakiegoś odcinka, drugie może mieć go i do tego w kilku kopiach (tzw. zmienność liczby kopii, ang.Copy-NumberVariation, CNV). Stąd pewne choroby lub wady genetyczne mogą pojawić się u jednego z bliźniąt podczas gdy drugie zostanie zdrowe.
wysłałem już SMSa do przyszłej lekarki, która DNA się zajmowała - czekam na odpowiedź ze źródła ;-)
[edited]
źródło mówi, że jednak mają takie samo DNA
Ja przepraszam, że cały czas ciągnę jeden wątek i poprawiam kolegę pq, trochę się spieszyłem ostatnio i parę rzeczy mi umknęło ;)
pq napisał(a)
Na'vi wiedzą, że ludzie mają wobec nich mało przyjazne zamiary, mimo to przyjmują służącego ludziom avatara Jake'a i uczą go wszystkiego o sobie. No kaman, co to za idiotyzm, strzelanie sobie w stopę.
W filmie były dość jasno przedstawione powody dlaczego Na'vi przyjęli Jake'a, przyznaj się, przysnąłeś w kinie? ;-P
pq napisał(a)
dysponujący wielką i zaawansowaną technologicznie siłą bojową ziemianie lecą zniszczyć drzewo (to na końcu) z prędkością jakichś 20 km/h - chyba tylko po to, żeby ich było łatwiej zaatakować.
Pamiętasz rozmiar tego samolotu/statku powietrznego? Pilotując go ręcznie na tak niedużej bądź co bądź wysokości w górzystym terenie też leciałbym powoli, poza tym to nie było 20km/h. Inna sprawa, że na Pandorze była słabsza grawitacja, założę się że miało to nielichy wpływ na zachowanie tej wielkiej kolubryny, która najpewniej była zbudowana na ziemi i dostosowana do oporów i podciśnienia na ziemi.
pq napisał(a)
Na'vi są bardziej podobni do ludzi niż do zwierząt pandoryjskich - nieprawdopodobne ewolucyjnie
A człowiek do jakich zwierząt na ziemi jest podobny? Jak mi powiesz, że do małpy to załatw sobie jakieś zdjęcie małpy i przyjrzyj się jej dobrze ;-P A co do ewolucji to na początku filmu, gdy Grace zabrała Jake'a do dżungli, spotkali jakieś zwierzaki przemieszczające się po drzewach(skojarzyły mi się z małpami), nie pamiętam nazwy ale pamiętam że miały bardzo podobne oczy do oczu Na'vi. Ikrany też miały takie wielkie żółte ślepia.
pq napisał(a)
Na'vi są niesłychanie podobni do ludzi, fizycznie (nawet w takich rzeczach jak mimika) i psychicznie - rzecz nie do pomyslenia przy odrębnej ewolucji biosfery pandoryjskiej i ziemskiej, Blisko spokrewnione z ludźmi małpy są znacznie mniej podobne.
Co do podobieństwa psychicznego to mogę się zgodzić, nie przeszkadzało mi to specjalnie aż do momentu gdy Jake i ta biczys zaczęli się całować, kurde, dwie różne rasy a te same zwyczaje, tak nie powinno być. Co do podobieństwa fizycznego to na pewno Cie rozczaruję mówiąc że nie możesz wykluczyć że gdzieś we wszechświecie są podobne istoty do nas, no chyba że zwiedziłeś tyle planet że masz na to niepodważalne dowody ;-P Tam cała biosfera była podobna do ziemskiej, przypomnij sobie początek filmu jeszcze zanim statek Jake'a wylądował na pandorze, Pandora z kosmosu kropka w kropkę przypomina Ziemię. Drzewa miały brązową korę, liście nie były sino papuciaste tylko zielone, woda też była bardzo Ziemska, dlatego właśnie Na'vi mają pełne prawo być trochę podobni do ludzi ;)
z tymi zwierzetami tez mi sie rzucilo to w oczy, przede wszystkim ilosc konczyn, navi mieli 4 wszystko inne 6 :P
@up: Ten wyrośnięty pies który chciał Jake'a wszamać miał cztery kończyny, te małe "jaszczurki" które tak świeciły kręcąc się jednocześnie miały cztery ;)
siema, bylem na Avatarze wczoraj i stwierdzam ze film SUPER, cameron rzadko tworzy filmy ale jak juz tworzy to hity, fabularnie faktycznie zaledwie dobrze* ale przeciez co nowego mozna wymyslic?
natomiast efekty ,... miodzio. zwlaszcza w wersji 3d ktora widzialem.
generalnie polecam seans w kinie dla tych co sie wachaja jeszcze.
kilka malych bugow bylo w filmie od strony fabularnej :) ale kogo to obchodzi.
dodam tylko dwie moje male dygresje: