zuojeswnas napisał(a)
bodziobudowniczy napisał(a)
absurdalny post
mam nadzieje że to prowokacja albo coś :|
śpisz w szaliku, czapce i nakrywasz się kołdrą bo cię nie stać na ogrzewanie ? :| ja bym tak nie zasnął ...
spanie przy otwartym oknie to granie w rosyjską ruletkę własnym zdrowiem
jak nie śpisz i czujesz że ci ręka z zimna drętwieje to ją przykryjesz albo zamkniesz okno, ale jak już zaśniesz to nie masz żadnej kontroli
rano się budzisz przewiany albo kij wie co i masz cały dzień a nieraz tydzień bólu
Nie śpię w czapce, miałem na myśli wychodzenie na dwór. Szalik jest potrzebny bo często wieje, a gardło dość łatwo traci ciepło.
Jak jest za zimno to się automatycznie budzisz, ale taki przypadek miałem ostatnio na wyjeździe gdzie były strasznie cienkie kołdry.
Nie 'nie stać' tylko jest całkowicie zbędne. Przy -20 na dworze nie trzeba chodzić w krótkich spodenkach i koszulce, starczy założyć długie spodnie + bluzę (albo sweter) i jest ok.
W dodatku ogrzewanie strasznie wysusza powietrze. Od tego prędzej chorujesz (wysuszanie śluzówki).
(ostatnią prawdziwą chorobę - grypę - miałem 4 lata temu, trwała 2 dni. Najgorsze, co oprócz tego było, to zwykły ból gardła, może z 2-3 razy na rok przez 1-3 dni. Czasami katar. Twoja hipoteza jest więc fałszywa)