Budzik dla śpiocha :)

Budzik dla śpiocha :)
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
zuojeswnas napisał(a)
bodziobudowniczy napisał(a)

absurdalny post

mam nadzieje że to prowokacja albo coś :|
śpisz w szaliku, czapce i nakrywasz się kołdrą bo cię nie stać na ogrzewanie ? :| ja bym tak nie zasnął ...
spanie przy otwartym oknie to granie w rosyjską ruletkę własnym zdrowiem
jak nie śpisz i czujesz że ci ręka z zimna drętwieje to ją przykryjesz albo zamkniesz okno, ale jak już zaśniesz to nie masz żadnej kontroli
rano się budzisz przewiany albo kij wie co i masz cały dzień a nieraz tydzień bólu

Nie śpię w czapce, miałem na myśli wychodzenie na dwór. Szalik jest potrzebny bo często wieje, a gardło dość łatwo traci ciepło.
Jak jest za zimno to się automatycznie budzisz, ale taki przypadek miałem ostatnio na wyjeździe gdzie były strasznie cienkie kołdry.
Nie 'nie stać' tylko jest całkowicie zbędne. Przy -20 na dworze nie trzeba chodzić w krótkich spodenkach i koszulce, starczy założyć długie spodnie + bluzę (albo sweter) i jest ok.
W dodatku ogrzewanie strasznie wysusza powietrze. Od tego prędzej chorujesz (wysuszanie śluzówki).

(ostatnią prawdziwą chorobę - grypę - miałem 4 lata temu, trwała 2 dni. Najgorsze, co oprócz tego było, to zwykły ból gardła, może z 2-3 razy na rok przez 1-3 dni. Czasami katar. Twoja hipoteza jest więc fałszywa)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
bodziobudowniczy napisał(a)

ostatnią prawdziwą chorobę - grypę - miałem 4 lata temu, trwała 2 dni. Najgorsze, co oprócz tego było, to zwykły ból gardła, może z 2-3 razy na rok przez 1-3 dni. Czasami katar. Twoja hipoteza jest więc fałszywa

no widzisz ja od 4 lat w ogóle nie pamiętam żeby mi coś było
otwarte okno jest zueeee

OT
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nie śpię w czapce, miałem na myśli wychodzenie na dwór. Szalik jest potrzebny bo często wieje, a gardło dość łatwo traci ciepło.

Ciekawe, ja w ogole nie nosze ani czapki ani szalika, malo tego - wychodze na mroz z mokra glowa. W grype mialem ostatnio hmmm 10 lat temu?
Gardlo czasami i owszem, ale to raczej jak sie zaraze, sam z siebie bardzo rzadko. Podobnie z przeziebieniem i katarem... i zawsze wystarczy mi polopiryna i cos do ssania od gardla zeby sie wyleczyc.

lofix
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wdzydze
0

Nie prześledziłem całego tematu...ale jakiś czas temu w "gadżet" na TVN turbo testowali różne "mordrcze budziki". Cecha charakterystyczna - nie da się go uciszyć.
Np: Na stole leży kula - budzik, spada na podłogę i zaczyna turlać się po całym pokoju (losowo). Albo wieszasz taki budzik i im dłużej zwlekasz - tym on wyżej podciąga się pod sufit. Był tez budzik, który zaczynał dzwonić - rozsypywał się na paręnaście kawałków (puzzle) i mogłeś go uciszyć dopiero jak je pozbierałeś po pokoju i złożyłeś do kupy :P

Luźne przykłady:
http://toys4boys.pl/Budzik-Spiocha-Sonic-Bomb-item302.html
http://toys4boys.pl/Latajacy-budzik-item238.html
http://gadzet.net/puzzle-alarm-clock-budzik-z-puzzlami.html

CK
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2692
0
zuojeswnas napisał(a)

otwarte okno jest zueeee

Mówcie co chcecie, ale wczoraj popracowałem trochę tak do godziny 2. Wypiłem też 2-3 kawy, bo w zasadzie od kilku tygodni nie mogę się od niej uwolnić, przez co mam problemy z koncentracją, nie wysypiam się i ogólnie niefajnie się czuję. Prócz wspomnianych kaw, późnym wieczorem wypiłem też kilka szklanek coli.

Zwykle ciężko mi zasnąć. Bardzo często taka operacja zajmuje mi koło godziny, a niekiedy i dłużej. W drugim przypadku sięgam po książkę albo odpalam laptopa. Tym razem postanowiłem przetestować opcję z oknem. Okazało się, że zasnąłem po 5-10 minutach budząc się koło 7 rano, kiedy to zrobiło mi się nieco chłodno, w związku z czym wstałem, zamknąłem okno i wróciłem do łóżka.

Spałem raptem 7 godzin, co przy moim trybie życia (dużo ćwiczeń siłowych, bieganie na długie dystanse, praca do późna, przyjmowanie sporej dawki kofeiny) jest na prawdę niewiele. Jak zwykle miałem problemy ze zwleczeniem się z łóżka, ale jak już to zrobiłem, to poczułem, że na prawdę jestem wypoczęty. Dawno tak dobrze się nie czułem, a co najlepsze, nie potrzebowałem kawy! Ba, jestem osobą, która od jakiegoś czasu potrzebuje kawy by normalnie funkcjonować, a dziś myśląc o niej czuję odrzucenie.

Aktualnie jest godzina 18, jestem na nogach jakieś 9 godzin, na zewnątrz robi się ciemno, za sobą mam 8h pracy, ale mimo to czuję się rześki i zdolny do dalszej pracy. Mam tylko nadzieję, że to nie przypadek, a jeśli już, to na prawdę dziwny. Jeśli chodzi o kwestię zdrowia, to rano trochę mnie przekaszlało, ale wytłumaczyłem to sobie, że "to przez zachłyśnięcie się świeżym powietrzem".

Jeśli ktoś boi się spać przy otwartym oknie, to zawsze może przewietrzyć pokój (minimum 15 minut) przed spaniem.

adf88
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Przydaje się taki gadget jak regulowany uchył. Można tak otworzyć okno, aby nie było za zimno.

KD
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

podlacz budzik do wiertarki jak nie wylaczysz budzika to ci wywierci dzure w scianie, motywacja 100%

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
CyberKid napisał(a)

...

nic ponad efekt placebo

wasiu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 1552
0

Skoro dziala to na pare osobek to zdecydowanie cos musi w tym byc :)
Dzis tez otworzylem sobie okno na noc, dwie koldry i na glowe lekka poduszka (by mi ucha nie przewialo) i hmm sen byl naprawde blogi :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

No, w nieprzewietrzonym pokoju też nie mogę spać... A okno mam otwarte od kwietnia do września około, więc w sumie niezbyt hardcore'owo :P

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

ja sobie nie wyobrażam spania przy zamkniętym oknie...jak jestem u kogoś i okno jest zamknięte to w ogóle nie mogę zasnąć, a jak już na chwilę się uda to mam okropne sny! i jestem rano bardzo zmęczona, Okno otwieram nawet w największe mrozy ( uchylam), rano nie można go domknąć bo jest na nim mróz :) Ale nie choruje od kilku lat. Katar mam tylko jak nie ma możliwosci otwarcia okna ! spanie przy otwartym oknie jest super:)

a_s_f
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Rzeszów
0
kahsh napisał(a)

ja sobie nie wyobrażam spania przy zamkniętym oknie...jak jestem u kogoś i okno jest zamknięte to w ogóle nie mogę zasnąć, a jak już na chwilę się uda to mam okropne sny! i jestem rano bardzo zmęczona, Okno otwieram nawet w największe mrozy ( uchylam), rano nie można go domknąć bo jest na nim mróz :) Ale nie choruje od kilku lat. Katar mam tylko jak nie ma możliwosci otwarcia okna ! spanie przy otwartym oknie jest super:)

Ale może Cię przewiać i bedzie problem ;-)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Starczy spać w szaliku.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0

W samym szaliku, czy czymś jeszcze? ;)

P1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1708
0

Jak można spać przy otwartym oknie w mrozie :] ????????? po prostu LOL O_o
Nie możecie wstać rano bo brak wam dyscypliny i tyle. Ja nigdy nie miałem problemu ze wstawaniem. śpie okolo 6 godzin. Rano wstaje i bez zbednego gadania "za chwile" albo "jeszcze minutka". NIE . Bach jest ta godzina i wstaje i nie ma gadania.

Jedynie mnie zaciekawiła tu propozycja sportu przed snem. Być moze ze to pomaga bo osobiscie tez przed snem z 30 minut sobie cwicze a pozniej sie klade :] Byc moze ze to tez pomaga ale ... gdy tak nie robilem tez problemow ze wstawaniem nie mialem. Niemniej po cwiczeniach lepiej sie spi :] latwiej zasnac i ogolnie fajniej :]

a wstawanie zaden problem... dyscyplina i tyle.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.