polscy bohaterzy?

tomkiewicz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1193
0
konrad.g napisał(a)

możesz mi powiedzieć czym dla Ciebie jest "zdrowy nacjonalizm"

czekałem na to pytanie, choć spodziewałem się go w jakiejś agresywnej formie

definicja z wiki (jak komuś nie pasuje, niech szuka lepszego źródła):

Nacjonalizm - postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro. Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. (...) Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów

więc dla mnie "zdrowy nacjonalista" to taka osoba, która "uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec swojego", jednak nie przesadza z "przedkładaniem interesów własnego narodu nad interesami innych narodów". Podkreślam - nie przesadza - jednak każdy patriota w jakimś stopniu to robi, nawet jeśli boi się to tak nazwać.

miło patrzeć, że tak flejmogenny temat nie doprowadził (jeszcze) do wyzwisk i mega-kłótni :)

Grzybu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A dla mnie uważanie interesu własnego narodu za nadrzędny w każdej formie i interpretacji nie jest zdrowe, bo niby dlaczego mam uważać mój naród za bardziej godny czegoś niż inny naród? Ta definicja zachęca do podziałów, do traktowania "swoich" lepiej niż "tamtych". Marzy mi się utopia bez granic i państw. Jeden wielki kraj, na początek przynajmniej zjednoczona Europa. Może trochę naiwne ale nie jest niemożliwe).

A twierdzenie, że Żydzi są strasznymi nacjonalistami też zalicza się do zdrowego nacjonalizmu? To są właśnie skutki nacjonalizmu. Ja przed meczem Niemcy - Turcja nie słyszałem o żadnym polaku, który kibicowałby Niemcom. Mało tego, na pytanie "dlaczego" zwykle słyszałem słowa których nie przytoczę bo po co łapać bana. Ta nienawiść jest właśnie wynikiem Twojego zdrowego nacjonalizmu i jego długiej historii.

Edit: A co do muzyki to np Lao Che dobrze gra, cała płyta "Powstanie Warszawskie" fajna muzyka ale kurde właśnie ból bo zachacza chwilami o ten nieszczęsny "patryjotyzm" ale mają też dobrą płytę "Gusła" o Polsce bardziej słowiańskiej.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
adf88 napisał(a)

Dziś jesteśmy patriotami bo głosujemy i płacimy podatki. Za X lat będziemy patriotami, bo odwiedzamy raz w miesiącu Polskę :/

To już jak uważasz... Ja nigdzie się nie wybieram. Śmiem twierdzić, że ludzie, którzy wyjeżdżają i nie wracają patriotami nie są.

tomkiewicz napisał(a)

poza tym, Żydzi to cholerni nacjonaliści i to nawet nie do końca w tym zdrowym znaczeniu i jakoś nikt im tego nie bierze za złe...

Jakoś nie spotkałem się z przypadkiem wznoszenia antypolskich haseł przez ogolonych na łyso żydowskich młodzieńców. Taka subtelna różnica. Ponadto nie przypominam sobie aby Żydzi prowadzili jakąś masową eksterminację czy ludobójstwo.

Idiota, który pisze "biała siła" na przystanku i "żydzi won" na murze nie jest patriotą. Wręcz przeciwnie, przecież patriota nie niszczył by mienia należącego do ojczyzny. Patrioci (w moim rozumieniu tego słowa) po pierwsze kochają ojczyznę, po drugie robią coś dla niej dobrego. Takim i ja próbuję być.

Jak patriotą może być ktokolwiek wzorujący się na jednym z największych katów naszego narodu? Sprawcy tylu cierpienia, oraz pośrednio także sytuacji, w której się obecnie znajdujemy? (Gdyby nie chora fantazja tego "malarza" i burdel, który rozpętał, to prawdopodobnie nie znaleźlibyśmy się 50 lat pod zaborem radzieckim połączonym z eksperymentem gospodarczym - czego konsekwencje ponosimy do tej pory).

Bardzo łatwo jest się dowartościować tym, że Polska kiedyś była od Morza do Morza, mieliśmy 1mln km2 powierzchni, zatrzymaliśmy Turków pod Wiedniem i Mongołów pod Legnicą. Kto by się przejmował, że to było kilkaset lat temu, wszak nadal w nas płynie ta sama sarmacka krew i w ogóle jesteśmy najlepsi na świecie. Tja. Jeszcze łatwiej jest się dowartościować zrzucając winę za własne niepowodzenia i słabości na kogoś innego. Akurat na Żydów najłatwiej. Bo są wszędzie, sprzedali Polskę, zabili Chrystusa i jeszcze porywają dzieci na mace :/ Toteż taka ideologia bardzo łatwo trafia do nierozgarniętych ludzi o IQ mniej więcej 20pkt niższym niż temperatura pokojowa, zdolnych jedynie do wszczynania burd i bicia.
Ale robić, to nie ma komu :|

tomkiewicz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1193
0

upps, chyba się troszkę pospieszyłem z ostatnim akapitem w moim ostatnim poście

konrad.g
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Zacznę od mniej neutralnej definicji z domowej encyklopedii PWN:

"Nacjonalizm- postawa społ. -polit. i ideologia uznająca interes własnego narodu za wartość najwyższą, wyrażająca się w egoizmie nar., nietolerancji, wrogości i agresji wobec innych wspólnot nar. (szowinizm); w rozumieniu przyjętym w nauce zach. - pogląd uznający suwerenne państwo za najwłaściwszą formę organizacji danej społeczności, złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii, kultury; [..]."

Sama definicja nacjonalizmu jest dla mnie już sprzeczna, bo zakłada dobro narodu kosztem mniejszości. Nie możemy zapominać, że mniejszość to też część narodu! Zatem działamy tak naprawdę przeciw swojemu narodowi. Jeśli ktoś ma zdrowy rozsądek w rozumieniu interesu narodu, to już jest ponad tą definicje nacjonalizmu, a definicja mówi jasno, że należy ponieść wszelkie koszta w imieniu narodu,

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Zalezy jak zdefiniujesz slowo 'narod'. To nie to samo co panstwo, stad mniejszosc zwykle nie jest czescia narodu, tylko 'obcym pierwiastkiem'. Dlatego zapewne jest tak zwalczana przez nacjonalistow: bo blisko, bo sa juz wewnatrz i inne podobnie sensowne powody.

Ja sie zgadzam w pelni z tym co pisze somekind. Patriota ogolnie rzecz biorac zyje tak, by przynosisz korzysc dla swojego panstwa. Praca, placenie podatkow, udzial w wyborach sie w tym zawiera. Zawiera sie w tym rowniez szacunek dla innych, bo pozwala utrzymac porzadek. Wandalizm przyczynia sie do obnizenia poczucia bezpieczenstwa, nie mowiac juz o zwyklym niszczeniu mienia, za co 'my' bedziemy placic - stad rowniez nie jest korzystne dla panstwa. Nie mieszajcie do zwyklego lenistwa, braku mozgu i checi wyzycia sie z jakakolwiek ideologia, bo wyglada to rownie zalosnie, co kiepski film z przerosnieta patosem fabula.

PS. swastyka jest symbolem indyjskim, nie slowianskim, stad zapewne pomysl Hitlera (czy jakiegos doradcy) by polaczyc tym symbolem Niemcy z rasa Ariow.

EgonOlsen
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A moj dziadek byl w Wehrmachcie. ;-P

Dryobates
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

ja
rodzina
osiedle
miasto
gmina
powiat
województwo
Polska
Polacy
Europa
"biali"
Ziemia
Układ Słoneczny
Droga Mleczna

Postawcie sobie kreskę, gdzie jest dla was coś bliskiego, a gdzie są już "inni". Można tak dyskutować do skutku. Każdy ma troszkę inne spojrzenie i jednemu "stawianie narodu nad dobro jednostki" jest OK, a dla innego jest już Ble.

Tak samo z innymi granicami.

Proszę was tylko nie plujcie na innych, a tym bardziej na "swoich" (ktokolwiek to dla was jest).

EgonOlsen
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Wszyscy jestesmy gwiezdnym pylem co niektorym nie przeszkadza podnosic zacisnieta piesc tylko dlatego ze np. ktos mowi innym jezykiem.

Grzybu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Dryobates napisał(a)

ja
rodzina
osiedle
miasto
gmina
powiat
województwo
Polska
Polacy
Europa
"biali"
Ziemia
Układ Słoneczny
Droga Mleczna

Postawcie sobie kreskę, gdzie jest dla was coś bliskiego, a gdzie są już "inni". Można tak dyskutować do skutku.

No właśnie najlepiej nigdzie nie stawiac kreski.

PO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

ej... jeśli nie będzie kreski między ja a inni to tak jakbyś uznał że nie masz osobowości zdziebko =]

johny_bravo
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

@Potwoor_: chyba nie zrozumiales. Osobowosc to cechy charakterystyczne. Odroznianie siebie od innych a uznawanie innych za ogolnie pojetych gorszych to dwie rozne sprawy.

tomkiewicz
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1193
0

chciałbym zauważyć, że stawianie dobra obiektu X nad obiekt Y, a uznawanie obiektu Y gorszego niż X to całkiem co innego. Tak samo (w kontekście priorytetyzacji czyjegoś dobra) mówienie o "nie stawianiu kreski" to zwykłe kosmopolityczne hasełka - chyba, że ktoś, kto się z tym zgadza na prawdę się do tego stosuje. Przykład: jesteście cholernie zajęci ważnym projektem, przychodzi do was dziewczyna/żona i ładnie prosi o naprawienie komputera - większość odłoży na chwilę robotę i pomoże. I teraz ta sama sytuacja, jeżeli przyjdzie ktoś nieznajomy z ulicy.

konrad.g
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
johny_bravo napisał(a)

Zalezy jak zdefiniujesz slowo 'narod'. To nie to samo co panstwo, stad mniejszosc zwykle nie jest czescia narodu, tylko 'obcym pierwiastkiem'. Dlatego zapewne jest tak zwalczana przez nacjonalistow: bo blisko, bo sa juz wewnatrz i inne podobnie sensowne powody.

Mam na myśli tutaj taką mniejszość narodową, która ma inne poglądy w pewnych kwestiach, ale ma poczucie przynależności i są patriotami chociaż trochę, a nacjonaliści te "inne poglądy" uznają za szkodliwość społeczną.

Dryobates napisał(a)

ja
rodzina
osiedle
miasto
gmina
powiat
województwo
Polska
Polacy
Europa
"biali"
Ziemia
Układ Słoneczny
Droga Mleczna

Postawcie sobie kreskę, gdzie jest dla was coś bliskiego, a gdzie są już "inni". Można tak dyskutować do skutku. Każdy ma troszkę inne spojrzenie i jednemu "stawianie narodu nad dobro jednostki" jest OK, a dla innego jest już Ble.

Tak samo z innymi granicami.

Proszę was tylko nie plujcie na innych, a tym bardziej na "swoich" (ktokolwiek to dla was jest).

Nie ma tutaj jednoznacznej linii, postawiłbym tutaj kilka tylko coraz cięższe ;)

Zgadzam się z Dryobates. Właśnie każdy ma trochę inne spojrzenie, a patriotyzm polega w pewnym sensie na tolerancji i z tym powinniśmy przynajmniej wszyscy się zgodzić

Grzybu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Potwoor_ napisał(a)

ej... jeśli nie będzie kreski między ja a inni to tak jakbyś uznał że nie masz osobowości zdziebko =]

tomkiewicz napisał(a)

chciałbym zauważyć, że stawianie dobra obiektu X nad obiekt Y, a uznawanie obiektu Y gorszego niż X to całkiem co innego. Tak samo (w kontekście priorytetyzacji czyjegoś dobra) mówienie o "nie stawianiu kreski" to zwykłe kosmopolityczne hasełka - chyba, że ktoś, kto się z tym zgadza na prawdę się do tego stosuje. Przykład: jesteście cholernie zajęci ważnym projektem, przychodzi do was dziewczyna/żona i ładnie prosi o naprawienie komputera - większość odłoży na chwilę robotę i pomoże. I teraz ta sama sytuacja, jeżeli przyjdzie ktoś nieznajomy z ulicy.

No ale nie mieszajmy w to naszych bliskich i siebie bo to inna bajka. Chodzi o ogół tych których nie znamy.

Dryobates
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Grzybu napisał(a)

No ale nie mieszajmy w to naszych bliskich i siebie bo to inna bajka. Chodzi o ogół tych których nie znamy.

Właśnie o tę bliskość chodzi.

Sąsiad z naprzeciwka napada na Twoją rodzinę. Będziesz bronił rodziny?
Armia sąsiedzkiego państwa atakuję Twoje państwo. Będziesz bronił Państwa (i tego sąsiada z naprzeciwka co napada na Twoją rodzinę)?

Na różnych poziomach można stawiać "my" i "oni". To czy to będzie się nazywało "patriotyzm" czy "obrona rodziny" czy "obrona własna" itp., to sprawa drugorzędna.

Oczywiście przedstawiłem jedynie tą lepiej brzmiącą część "obrona". Z drugiej strony może to się nazywać atak. Kwestia tego w którym momencie dojdzie do konfliktu interesów.

Grzybu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

True. Łatwiej by było bez wojen, a tak to mamy trudne dylematy.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.