Dlaczego C taki popularny?

Dlaczego C taki popularny?
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Chyba bardziej akademickim językiem jest już Pascal, a takiej polularności nie ma. Ten ranking nie jest robiony tylko i wyłącznie na podstawie wpisów w google. Fakt to też się liczy ale:

The ratings are based on the world-wide availability of skilled engineers, courses and third party vendors. The popular search engines Google, MSN, Yahoo!, and YouTube are used to calculate the ratings. Observe that the TIOBE index is not about the best programming language or the language in which most lines of code have been written

W googla pewnie częściej się wpisuje Javę niż C chociażby z tego względu, że ludzie szukają gier na komórke.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0

@eq, tyle tylko, że Pascala uczą na informatyce, na innych kierunkach np. fizyce zazwyczaj zaczyna się, i kończy, na C/C++. Zresztą chyba w dalszym toku studiów C/C++ jest częściej wykorzystywany niż Pascal.

Z tymi grami też dobry punkt zaczepienia. Chyba jedynym sposobem na przeprowadzenie takiej ankiety było by przepytanie ze 100tyś programistów czego używają.


Co do szukajek to "googlowanie" ma chyba takie samo znaczenie jak "adidasy". Synonim.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Oj paszczaka też uczą na nie-informatycznych kierunkach (chociażby na chemii stosowanej). Studiuje informatykę i Pascala nikt mi się nie kazał uczyć więc różnie to bywa.

JU
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Myślę, że wyparcie Java prze .NET to tylko kwestia czasu.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

.NET odpada tylko z jednego powodu - nie jest i nie będzie przenośny (tylko nie mówcie mi o mono). Juź prędzej Java i .Net będzie koegzystował.

Dryobates
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Koziołek napisał(a)
Kopiuj
Też jestem za tym, że Kartaginę należy zniszczyć a Balcerowicz musi odejść. A tak w ogóle to "A Vibovit jest lepszy!"

Zazdrość przemawia.

Nie zazdrość tylko sposób argumentowania. Ja wcale nie przeczę, że Java jest najlepsza. Chodzi mi tylko o naśladowanie Katona Starszego w sposób najgorszy z możliwych.

ad-hoc napisał(a)

Jak widac kozły są najbardziej uparte ze wszystkich zwierząt :P I potrafia wywołać flejma ze zwykłego tematu.

Obrażanie kogokolwiek w temacie wcale nie podnosi poziomu dyskusji (Pseudonim to "Koziołek" :) )

_Judge napisał(a)

Myślę, że wyparcie Java prze .NET to tylko kwestia czasu.

A ja myślę, że nie. Za obydwoma stoją duże firmy, ale:

  1. Java już się zadomowiła.
  2. Java ma moim zdaniem większe osiągnięcia na polu open source (przyciągnęła więcej fanatyków, a Ci jak wiadomo mogą dużo przeżyć przyczepieni do swoich rozwiązań).
  3. Podobnie jak .NET rozwija się, nie stoi w miejscu, ale robi to w sposób bardziej zgodny wstecz (przynajmniej na tyle co zdążyłem zauważyć).

Myślę, że Java i .NET będą współistnieć. Dam sobie też rękę uciąć, że C przeżyje jeszcze co najmniej 10 lat (o ile oczywiście wciąż będziemy potrzebowali języków programowania). W pewnych obszarach jedne języki sprawdzają się lepiej a w innych inne. C jest na rynku już kilkadziesiąt lat. Sprawdził się. Ma swoje wady i zalety. Nawet FORTRAN wciąż żyje.

Co do popularności C, to moim zdaniem składa się na to kilka czynników. M. in.:

  1. Nauczanie w szkołach
  2. Mikrokontrolery i inne niskopoziomowe (mogą istnieć rozwiązania wysokopoziomowe, ale tradycję ciężko jest zmienić, zwłaszcza, że C się sprawdza)
  3. Różne systemy czasu rzeczywistego
  4. Wydajność (czasem po prostu lepiej jest napisać jakiś fragment w C, niż profilować i optymalizować wysokopoziomowy język)
  5. Przeświadczenie pracodawców, że C to jest pewna podstawa, z której można dopiero wyjść. Sprawdza się znajomość C, albo umiejętności jako takiego programowania na przykładzie C, a dopiero później zatrudnia do czegoś innego.
Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0
_Judge napisał(a)

Myślę, że wyparcie Java prze .NET to tylko kwestia czasu.

Jakie masz podstawy by tak twierdzić? Platforma .NET była, jest i najprawdopodobniej będzie Windows Only. Do tego dochodzą dość duże koszty wdrożenia (M$ Windows \d* Serwer jest płatny) i utrzymania. Pisałem też o złej famie produktów z pod znaku M$. Java to nie tylko język, ale przede wszystkim maszyna wirtualna, na której w chwili obecnej hasa kilka różnych języków np. Ruby, Python, Groovy. Do tego dochodzą znacznie lepsze rozwiązania jeśli chodzi o ORM i SOA. Do tego dochodzi cała gama serwerów specjalnie konstruowanych pod Javę (Solaris + Sun Fire X\d*), które są szybsze od .NETu na windzie (wychodzi kwestia dedykowanej architektury).

EDIT:
@Dryobates, ale ja nie odbieram tego jak obrazy.
Co do pierwszej listy:

  1. Tak
  2. Patrz nowa polityka suna: http://koziolekweb.blogspot.com/2007/12/javafx-script-ciekawa-perspektywa.html kawałek "Who is Who"
  3. Nie do końca, wprowadzono enumy i genericsy, które zaburzają zgodność na poziomie kodu.

Co do drugiej listy:

  1. Tak
  2. Tak
  3. Tak, a java tu daje tyły bo jest zakaz jej stosowania w Systemach tego typu
  4. Nie do końca, dużo zalezy od kompilatora.
  5. Nie. Jak miałem kilka rozmów w życiu to na żadnej o C/C++ nie pytali, ale ja pracuję "w webie" gdzie te języki są mniej przydatne.
SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3356
0
eq napisał(a)

(tylko nie mówcie mi o mono)

Niestety Mono jest tu poważnym argumentem. Dlaczego? Bo stoi za nim kolejna duża firma, jaką jest Novell. A dlaczego im tak na tym zależy? Bo kiedyś promowali swojego Netware jako serwer dla klientów Windows, a potem przesiedli się na Suse, a ich klienci pozostali na Windowsach.

Ale oczywiście to nie jedyna próba realizacji tego pomysłu. Nie wolno zapominać o konkurencyjnych projektach, jak Shared Source CLI Microsoftu, Portable.NET, Ildjit.

Jeśli chodzi o moje zdanie to, mimo wyraźnych podstaw, by eliminować pewne języki, bo nie wnoszą nic nowego, myślę, że pozostaną tak długo, jak ich zwolennicy i hobbyści, gotowi napisać kolejny, nie wnoszący nic nowego język.

Kiedyś doszedłem do wniosku - może i mylnego - że to nie języki stanowią problem, ale środowiska programistyczne. Może inaczej: nie języki w sensie składni, co biblioteki środowisk tych języków.

Popatrzmy na Delphi - w sensie składni nie posiada nic atrakcyjnego w stosunku do przykładowo C# (kwestia zrezygnowania z przyzwyczajeń), jest nawet uboższe. Ale posiada bardzo wygodne VCL i kompilator, który pozwala utworzyć takie exeki, a nie inne. Gdyby C# posiadał obsługę borlandowego VCL, delphi'ową łatwość użycia Winapi i potrafił kompilować na natywne win32, a nie .NET, chętnie bym się przesiadł.. ale nie posiada i nie potrafi. A to przecież nie wina języka, tylko kompilatora i właśnie bibliotek.

Deti
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Zgadzam się ze "szczawik" - w C# najbardziej brakuje możliwości zbudowania natywnego .EXE zamiast fake .NET .exe. Natomiast nie rozumiem czym jest "borlandowy VCL" i jak to ma się do języka? ... czym jest tenże VCL - przecież to tylko integracja klasy z IDE (czy ja to dobrze rozumiem). No bo OOP w C# i Delphi jest prawie taka sama.

Co do tematu: ta cała TOP lista popularności to oczywiście wielka nieprawda - zbudowana na zasadzie błędnej interpretacji wyszukań w google. W ogóle nauka języka w szkole / uczelni nie powinna być brana pod uwagę. Wystarczy się rozejrzeć po firmach: która zatrudnia programistów C? (na pewno jest ich duuużo mniej niż JAVA czy .NET lub PHP).

Jeśli chodzi o przyszłość (moim zdaniem):

  • JAVA jest i będzie liderem jeśli chodzi o oprogramowanie na urządzenia mobilne, nie prędko inny język wyprze JAVA`e choćby z komórek.

  • C i języki niskiego poziomu zostaną zepchnięte z programowania aplikacji na sterowniki, kontrolery itp. rzeczy, gdyż nie będzie sensu ich używać w programowaniu aplikacji.

  • .NET powoli będzie wypierał PHP na rzecz ASP.NET, a język C# będzie TOP językiem w aplikacjach pod Windows wypierając inne języki jak C++ oraz Delphi, które już dostają zadyszki.

Myślę, że php + mysql przetrwa (kwestie finansowe), jednak w dużych systemach komercyjnych .NET w połączeniu z MS SQL Server 2008 będzie niedoścignione.

... bo nie ma lepszego narzędzia IDE jak Visual Studio 2008 [green]

SZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3356
0

VCL to po prostu zbiór gotowych klas opakowujących to czy tamto (Visual Component Library; formatki, paintboxy, itp).. i właśnie o to chodzi, że niewiele osób będzie decydowało się na zmianę środowiska w sytuacji, gdy język, z którego będą musieli zrezygnować, posiada te wszystkie rzeczy i oni je przecież doskonale znają, po prostu są inaczej nazwane i pogrupowane.

Chodzi mi o to, że ludzie nawet chętnie przeniosą się czasem z języka na inny. I nie ma tu znaczenia, że jeden język ma konstrukcje generyczne od wersji N a inny od M. Ale ludzie niechętnie przesiądą się z dobrze znanych bibliotek na obce. To, co mnie trzyma przy Delphi, to nie składnia. To znajomość bibliotek.

Rezygnacja z posiadanej wiedzy to duże wyrzeczenie.

Lubię, choć nie wierzę w Javę: rozwiązania przenośne - super; aplikacje okienkowe - raczej coraz rzadziej; rozwiązania Enterprise, bazodanowe i server side - choć silnie promowana (przez Sun i Oracle), raczej nie przetrwa.

To co przetrwa to różnorodność języków. Mam w tym semestrze wykładów zajęcia z profesorem, święcie przekonanym, że języki programowania dążą do unifikacji. Upodabniają się - bez wątpienia, pozwalają na współpracę, ale nic - moim zdaniem - nie wskazuje, by jakieś miały w najbliższym czasie zniknąć.

//Gdyby Visual Studio 2008 nie wstawiał spacji a tabulatory, nie siedziałbym na Sharp Develop :)
//Dopisane: z Deti'm ustaliliśmy, że to kwestia Express Edition 2008, w Pro da się ustawić (patrz niżej)

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0
Deti napisał(a)

Myślę, że php + mysql przetrwa (kwestie finansowe), jednak w dużych systemach komercyjnych .NET w połączeniu z MS SQL Server 2008 będzie niedoścignione.

Szczawik napisał(a)

Lubię, choć nie wierzę w Javę: rozwiązania przenośne - super; aplikacje okienkowe - raczej coraz rzadziej; rozwiązania Enterprise, bazodanowe i server side - choć silnie promowana, raczej nie przetrwa.

Oj nie wiem, nie wiem. Obecnie największe projekty (największe w sensie finansowym) w tym kraju śmigają na Javie. Nowy .NET to zagadka i zanim się nie ustabilizuje i nie wyrośnie z "Chorób wieku dziecięcego" (czytaj 2 SP minimum) to nie ma co gdybać. Php+MySql może być, mówiąc nieładnie, wyrżnięty przez RoR. Jeżeli przyjrzymy się temu jak rozwija się php i porównamy z rubym/ror to walka będzie bardzo ciekawa. Z jednej strony RoR z drugiej bardzo podobna Symphony.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Hehe, dziwie się, że jeszcze tematu nie zamknięto, ale jeszcze bardziej bym się dziwił gdyby go zamknięto za to, że ktoś sobie dyskutuje :P.

eq

Programowanie FPGA i CPLD na dzień dzisiejszy w Polsce to jest nisza.

Być może.
Ale siedzący podrzędny programista pisze w... no właśnie? w czym? Często pisze w IDE :P takim jak np. borland, bo sobie wszystko poukłada i ma w 5 minut cały kod. Nie ważne, że ten kod leży daleko od optymalnego kodu, ale jest szybko. Obawiam się, że takie pisanie w javie i innych językach b. wysokiego poziomu nigdy (a przynajmniej do czasu wynalezienia jakiejś super technologii) nie będzie tak popularne, by napisać w tym system operacyjny. Swoją drogą ciekawe jakie byłyby wymagania takiego systemu.
FPGA i CPLD zajmują się dobrzy ludzie, spokojnie można rzec "fachowcy". Pewnie do pralki tego nie wcisną, ale nie chciałbyś kodeka MP3 (w MP3-ce) mieć pisanego w javie, ba nawet nie chciałbyś mieć OSa telefonu napisanego w javie, bo byś się powiesił ładując non-stop baterie, a kodowanie dźwięku to już byłaby tragedia. Tam właśnie siedzą specjalne układy, które to robią. [niekoniecznie CPLD i FPGA, ale zapewne od nich się zaczynało, no i oczywiście nie wszystko robią, jest też uP]

Krolik

Hmm. A co powiesz na duży akcelerator cząstek w CERN? Oprogramowanie, które go monitoruje napisali w Javie [1].

hehe, chciałbyś :P. Pracowałem w firmie, w której monitoring niebezpiecznych mechanizmów (dokładnie potężnych piecy - niehutniczych) wyglądał jak w Javie, ale to był monitoring - dla ludzi. Reszta czuwała na uP, na dziesiątkach sterowników. Tam javy na bank nie było.

Krolik

Myślę, że skala tego rozwiązania jest na tyle duża, iż w asmie czy C bardzo ciężko byłoby to napisać przy zachowaniu odpowiedniej stabilności i bezawaryjności.

Zapewne nie. Jak wyżej napisałem, co dla oka, to nie do sterowania :). Jak widzisz monitor ci chodzi, a ma specjalistyczny układ, grafika chodzi a javy brak, sieciówka, płyta główna... GUI nie ma nic wspólnego ze sterownikami. Pozawala jedynie na interakcje, a w niektórych przypadkach jest jedynie do obserwacji.
Jako przykład podam modem. Na zewnątrz modemy ADSL można obsłużyć z poziomu przeglądarki, ale to nie w HTMLu napisali do niego sterownik, co jest oczywiste.
Użytkownik powinien widzieć proste rzeczy, same sterowniki to są często zaj.... skomplikowane urządzenia, niejednokrotnie z kilkukrotnymi zabezpieczeniami od zabezpieczeń uProcesorowych, przez sprzętowe, a skończywszy na mechanicznych.
Przykładem zabezpieczeń może być sterownik pieca w domu. uP kontroluje temperaturę i reaguje np. jeśli jest za wysoka, ale dodatkowo na wypadek padnięcia procesora może być zastosowany komparator do porównywania napięć (temperatury), który jest rozwiązaniem sprzętowym w tym przypadku. Jest także zabezpieczenie mechaniczne w postaci zaworu.

Inna ciekawostka to fakt, że w wielu nawet nowoczesnych maszynach przemysłowych jest zastosowane przemysłowe wykonanie takich maszyn. Wykonanie to nieco różni się od komórki, drukarki itp. Tam często nie stawia się na minimalizację. Płyty sterujące są pokrywane lakierami ochronnymi odpornymi na wysoką temperaturę, bywają zamykane w szczelnych pojemnikach. Składają się też niejednokrotnie nie z procesora, nie CPLD, FPGA, ale z dziesiątek tranzystorów i układów :P, a wszystko to po to, że ich koszt jest ogromny (nowa płyta z częściami za 150zł do sterownika widlaka potrafi kosztować 3000zł!, o innym sprzęcie przemysłowym lepiej nie mówić, naprawa spawarki przemysłowej w serwisie to ok 1000zł, sprawdzenie samo kosztuje 400zł). Właśnie ze względu na koszta i na to, że to musi być urządzenie na całe lata, czasami dziesięciolecia, stosuje się jak najwięcej standardowych układzików, tak by nawet jak firma produkująca dane urządzenie przestała istnieć, to dało się to naprawić. Podejrzewam, że nikt by nie chciał wydać 400 tyś na sprzęt, bo proc w nim padł, a firma już nie istnieje :). Dlatego spokojnie, spokojnie, przykład CERN to jedynie GUI, na bank!

Jeśli o mnie chodzi to dla mnie java w sprzęcie nie istenieje :). Conajwyżej w GUI w telefonach itp. Sama elektronika na javie nie jedzie. Gdzie znajdziesz chociażby kartę dźwiękową, graficzną, sieciową z ich wewnętrznym oprogramowaniem w javie. To samo monitory, drukarki, zegarki zwykłe/na rękę/na ścianę, radia, wieże, kuchenki mikrofalowe, pralki, lodówki, telewizory, amplitunery, wzmacniacze, modemy, sterowniki pieców zwykłych/gazowych, nawet samochody nie wiem czy mają jave (wiem że firmy mają własne OSy więc pewnie nie wszędzie jest, jeśli w ogóle jest) itd itd itd. Szczerze mówiąc chyba java jest kiepska ;), skoro w większości urządzeń jej nie ma - a jest asm i C, ew. specjalistyczne układy.

Dla mnie java to mniejszość. Jedynie pecety i niektóre urządzonka. Reszta jedzie na ASM, C, czasami BASCOMIE, C++.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Często pisze w IDE :P takim jak np. borland, bo sobie wszystko poukłada i ma w 5 minut cały kod

Powodzenia przy układaniu w 5 minut kodu parsera współczesnego języka programowania.

Nie ważne, że ten kod leży daleko od optymalnego kodu, ale jest szybko.

Dla klienta zazwyczaj nie robi różnicy czy aplikacja działa w 1s czy 3s, ważniejszy jest fakt, że nie wysypuje się co 5 minut i że klient może liczyć na szybkie poprawki.

Obawiam się, że takie pisanie w javie i innych językach b. wysokiego poziomu nigdy (a przynajmniej do czasu wynalezienia jakiejś super technologii) nie będzie tak popularne, by napisać w tym system operacyjny

Po pierwsze pisanie systemów operacyjnych nie jest popularne. Poza tym: http://jnode.org/ . Tego typu projektów jeszcze przynajmniej 2 widziałem na necie.

Swoją drogą ciekawe jakie byłyby wymagania takiego systemu.

  1. Pentium III 1Ghz or better
  2. 512Mb RAM
  3. CDROM drive
  4. Modern VGA card

Dlatego spokojnie, spokojnie, przykład CERN to jedynie GUI, na bank!

Jeśli o mnie chodzi to dla mnie java w sprzęcie nie istenieje :). Conajwyżej w GUI w telefonach itp. Sama elektronika na javie nie jedzie

Od razu widać, że z programowaniem na wyższym poziomie jesteś w ogóle nie obeznany. Mylisz logikę aplikacji z warstwa prezentacji (np. GUI). W grach na komórke Java nie tylko zajmuje się rysowaniem tekstur i interfejsu ale także kolizjami, sztuczną inteligencją wrogów itd. To są złożone algorytmy ale przecież w karcie sieciowej ich nie ma więc pewnie da się je w 5 minut napisać.

Deti
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

//Gdyby Visual Studio 2008 nie wstawiał spacji a tabulatory, nie siedziałbym na Sharp Develop

Mały Off-topic: Menu --> Tools --> Options --> Text Editor --> C# --> Tabs --> [x] Keep tabs

PawelW
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 501
0

Witam

Być może za 10 lat tylko wąska grupka osób będzie pamiętała ,że istnieją takie języki jak Java czy C#. Generalnie panuje obecnie "globalny brak rąk do pracy w IT" , firmy nie są w stanie wykonać wszystkich potencjalnych zleceń, projektów. Coraz lepiej rozumiem zasadę ,że IT jest dla biznesu a nie odwrotnie , więc jeśli pokaże się jakiś Meta-Język (czy jaki kolwiek mechanizm,technologia) ,który zapewni możliwość znacznie szybszego tworzenia produktu końcowego przy znacznie mniejszym zużyciu zasobów( czyli w skrócie: łatwiejsza w obsłudze technologia, więcej osób jest w stanie jej użyć, można wiec mniej im płącić ).
Być może za lat ileś tam tworzenie rozwiązań IT będzie wyglądało tak że 5-10% osób będzie tworzyć moduły funkcjonalne a 90-95% będzie ich używać w ramach usług sieciowych.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

eq, szczerze mówiąc nie rozumiem żadnego twojego argumentu z powyższego postu. Wejdź na stronę o elektronice, jakieś duże forum typu elektroda i napisz, że chciałbyś zrobić urządzenie z uP i napisać kod w Javie, bo to jest przyszłość :P. Ludzie jak cię nie wyśmieją, to conajwyżej ominą ten temat. Poradzą ci, żebyś GUI na PCie zrobił w javie a kod dla uP w C :). Każą nie wyjmować armaty, na gołębie.

Żeby urządzenie można było oprogramować w javie, musi być spełnione kilka podstawowych warunków, które już na pierwszy rzut oka się nasuwają:

  • urządzenie musi być tanie, bo drogie urządzenie z javą nie będzie rozwijane przez przeciętnych programistów, bo przeciętnego kowalskiego na nie nie będzie stać, więc java tam jest potrzebna jak... zrobienie samego interfejsu między urządzeniem a javą przewyższy koszt napisania oprogramowania w C.

  • w sprzęcie musi być sens pisania dodatków, bo bez takiego sensu, java tam jest tak potrzebna jak... po co java w zegarku? Wyważanie otwartych drzwi. Same zaadaptowanie javy do prostego zegarka będzie kosztowniejsze niż pisanie w C. A co java da? nic, bo i tak wtyczek do zegarka nie zobaczysz. Podobnie jeśli chodzi o piece, TV, Monitory, Drukarki etc.

  • sprzęt musi być popularny i wydawany w wielu wersjach (i tani) przez różnych producentów - a to wymaga sporych uzgodnień między firmami, więc o to nie łatwo.

Od razu widać, że z programowaniem na wyższym poziomie jesteś w ogóle nie obeznany.

Owszem, zajmij się wiązaniem programowania z elektrą a zrozumiesz, że w elektrze programowanie na wysokim poziomie to programowanie w najniższych językach programowania lub jeszcze niżej :). Ja osobiście świata nie widzę poza C/C++ (przy czym C++ raczej tak minimalnie obiektowo, bo dalej nie ma to sensu). Dla mnie rozwój javy to jedynie marketing. Miną wieki, nim będzie cokolwiek w javie napisane do sprzętu typu drukarka.

A tak swoją drogą - java na sprzęcie jest mniejszością, ze względu na jej wymagania. Gdyby było tak, że java byłaby the best, to nie sprzedawano by PICów, AVRów, CPLD. Nie walczonoby z DSP w ASM, żeby mieć dobrą analizę obrazu :). Jaki tuner satki cyfrowej macie w javie? jaki kodek? gdzie np. liczniki impulsów w javie (niby proste, ale jednak bywa potrzebne)?

eq, a ten system to the best :). winXP poszedł na 200MHz :) a wygląda lepiej no i nie jest w javie :).
512MB :) to najlepsze. Niezawodność tego systemu jest na pewno wielka, to fakt :). Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby taki prosty system mógłby być zawodny.
A poza tym mocno uprościłeś. Rozejrzyj się wokoło i znajdź system w C, C++ a znajdź w javie. Znajdź IDE w javie a ile znajdziesz w C/C++. Tam samo gry, te najlepsze - nie pamiętam, żeby były w javie. Przeglądarki internetowe tak samo. Przykłady można mnożyć. Ja jednak nie widzę tej przytłaczającej większości oprogramowania w javie. Już więcej w C/C++. Java dla mnie w oprogramowaniu na PC tworzy taki sztuczny tłok. Pisze się, że jest jej dużo, a nigdzie jej nie widać. U mnie na kompie jest jeden aplet :) z którego nie korzystam.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nigdzie nie napisałem, że Java jest lepsza od C do programowania sprzętu. Za to Ty próbujesz sprowadzić programowanie wysokopoziomowe do napisania interfejsu, co zakrawa na jakiś mało śmieszny żart.

Owszem, zajmij się wiązaniem programowania z elektrą a zrozumiesz, że w elektrze programowanie na wysokim poziomie to programowanie w najniższych językach programowania lub jeszcze niżej :). Ja osobiście świata nie widzę poza C/C++ (przy czym C++ raczej tak minimalnie obiektowo, bo dalej nie ma to sensu). Dla mnie rozwój javy to jedynie marketing. Miną wieki, nim będzie cokolwiek w javie napisane do sprzętu typu drukarka.

Tak się składa, że niskopoziomowo również programowałem (CPLD, PIC, 8051, 80x86). Nie zauważyłeś na rnyku pewnego trendu obecnego już od wielu lat - od programowania niskopoziomowego ucieka się gdzie tylko można. Nikt już nie będzie pisać odtwarzacza DVD w asm tylko postawi na ARMie linuksa i skorzysta z gotowych bibliotek. Kolejny przykład: Xbox - to już nie jest konsola do gier jak PS pobierający 20W tylko podrasowany komputer. Programowanie niskopoziome zostanie do małych urządzeń typu zegarki, zabawki albo jako mała część większych systemów, pisanych w językach wyższego rzędu.

A tak swoją drogą - java na sprzęcie jest mniejszością, ze względu na jej wymagania. Gdyby było tak, że java byłaby the best, to nie sprzedawano by PICów, AVRów, CPLD. Nie walczonoby z DSP w ASM, żeby mieć dobrą analizę obrazu :). Jaki tuner satki cyfrowej macie w javie? jaki kodek? gdzie np. liczniki impulsów w javie (niby proste, ale jednak bywa potrzebne)?

To samo kiedyś mówili o C++, że obiektowość za wolna, że się do gier nie nada itd. Ile z tych wróżb się sprawdziło ? A w Javie są już pisane pierwsze komercyjne gry (chociażby Xpand Rally) co przeciwnikom Javy by przez myśl nie przeszło.

eq, a ten system to the best :). winXP poszedł na 200MHz :) a wygląda lepiej no i nie jest w javie

XP bynajmniej nie miał 200Mhz w wymaganiach zalecanych (a ja podałem wymagania zalecane). Minimalne są takie:
Pentium class CPU
256Mb RAM

Znajdź IDE w javie a ile znajdziesz w C/C++. Tam samo gry, te najlepsze - nie pamiętam, żeby były w javie. Przeglądarki internetowe tak samo. Przykłady można mnożyć. Ja jednak nie widzę tej przytłaczającej większości oprogramowania w javie. Już więcej w C/C++. Java dla mnie w oprogramowaniu na PC tworzy taki sztuczny tłok. Pisze się, że jest jej dużo, a nigdzie jej nie widać.

Java idealnie nadaje się do dużych systemów, w mniejszym stopniu do aplikacji użytkowych. Javy nie widać chociaż tak naprawdę jest wszędzie - dla przykładu: system dzięki któremu można zmienić operatora telefonii bez zmiany numeru został napisany w Javie. Napisanie tego w czymś nie przenośnym (np. NET) i mało bezpiecznym (asm, C, C++) było by nie możliwe. W Javie pisze się systemy dla szpitali, banków, lotnisk. Do tego dochodzą aplikacje na komórkę. A jak już pisałem elektronika to obecnie nisza.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0

@rr, Co do CERNu to królik ma rację. Akceleratorem zarządzasz pisząc kod w Javie i ruszając go na KVM+JNI. Dlaczego tak? Otóż jest to jedna z zalet przenośności Javy. Koszt jednej godziny pracy takiego urządzenia liczy się w dziesiątkach tysięcy euro, zatem nie można sobie pozwolić na to by soft miał błędy spowodowane złym działaniem np. kompilatora, zatem należy kod testować bez potrzeby powtórnej kompilacji. Sama maszyna wirtualna to też nie jest soft, a właśnie układ scalony. Zresztą cały CERN przesiadł się na Javę i Pythona+VM, pisząc przy okazji i udostępniając na licencji GNU całą masę doskonałego oprogramowania. Trafiłem na ciekawą dyskusję http://forum.java.sun.com/thread.jspa?threadID=557112&messageID=2732917 z której jasno wynika, że tak jak C jest tylko nakładką na asemblera w elektronice, tak samo Java z mechanizmem JNI może pełnić taką samą rolę. Wniosek, języki wysokiego poziomu, o ile udostępniają mechanizm podobny do JNI, pełnią rolę narzędzia ułatwiającego pracę programiście.

Inna sprawa pisałeś o małych urządzeniach typu zegarek i po co tam java. Hm... Zegarek + GPS + mapa + komunikacja po BT/IRD/RS232. Java i tylko java żeby to się mogło dogadać z dowolnym kompem. Nikt nie będzie się bawił w wymianę całej implementacji tylko po to by zmienić jeden moduł.

@PawelW, Java i C# nie umrą. Zmieni się myślenie tak jak w przypadku rubiego, gdzie mówisz Ruby myślisz Rails. Tutaj będzie tak samo Mówisz JEE myślisz EJB3 lub Spring. Po prostu powstanie kilka dobrych frameworków z generatorami kodu i tyle.

@eq, nie przesadzaj. Java ma pewne ograniczenia np. zakaz pisania systemów czasu rzeczywistego, ale walczy się z tym problemem. Co do zabawek to z linku, który podałem Lego są programowane Java+JNI+asm. Zatem i tu też można.
Zgodzę się z twierdzeniem dotyczącym dużych systemów. W takim wypadku Java pozwala na łączenie wielu roznych elementów w miarę bezproblemowy sposób.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Dobra, nie ma co się kłócić. Jak elektronika to nisza to podziw :).

To że się odchodzi o niskopoziomowego oprogramowania to powiedz mi gdzie tak jest? Ja tego ni czorta nie dostrzegam. Gdzie ta java? W domu mam sporo sprzętu, a java gdzie? Wejdź na elektrodę i napisz, zapytaj czy java jest dobra dla uP. Kto przy zdrowych zmysłach pisze w javie dla elektry? Telefony to jeden z przedstawicieli, gdzie to się sprawdza, bo pcha się taką miazgę dla ludzi, ale TUTAJ JEST DUŻY ODBIÓR, gdyby nie on to było by C/C++, oprogramowanie dla lotnisk itd to raczej nisza, u mnie lotnisko na podwórko nie wejdzie.

Java istnieje tylko w pojedynczych projektach, gdzie liczy się czas i koszt. Na szeroką skalę wejść nie wejdzie, niestety. Już dzisiaj niektóre gry są wyśmiewane, że grafa w nich nijaka, a wymagania...

Prawda jest taka, że odkąd jest coś takiego jak java i inne języki b. wysokiego poziomu, to jest widoczny trend, w którym prędkość aplikacji jest na poziomie stałym, a procki pną się w górę. Nie ma ludzi zdolnych do programowania równoległego (to jest nisza). Procki idą w górę, a aplikacje zwalniają. Dokąd więc zmierzamy? Do tego, żeby drukarki wyposażać w procki 1GHz żeby tam zmieściła się java? Żeby aparaty chodzi na Pentium IV, bo java? Ludzie, oświeććie mnie, jaki sprzęt prócz telefonów jest na javie? Ja go po prostu nie widzę? Gdzie lodówka z javą, telewizor, monitor, odtwarzacz mp3, nawet mp4, drukarka, skaner, kamera do PC, aparat, wzmacniacze, zegarki, sterowniki pieca, dekodery tel. cyfrowej, karty graficzne, dźwiękowe, płyty główne, aplitunery, radia, CDki, DVD, dyski twarde, sprzęt przemysłowy? Gdzie to wszystko? gdzie ta java? Jak na mój gust to java w elektronice to nisza - jest tylko w telefonach, niektórych sprzęcikach, i jako GUI na większych systemach. Dla mnie java naprawdę tworzy sztuczny tłok - wszędzie się o niej mówi, zachwala a jej nie widać na codzień. Za to C/C++ bardzo dobrze widać, oj bardzo.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

To że się odchodzi o niskopoziomowego oprogramowania to powiedz mi gdzie tak jest?

Dwa przykłady już Ci podałem. Kolejny dał Ci Królik i Koziołek. Czytanie ze zrozumieniem się kłania ?

Telefony to jeden z przedstawicieli, gdzie to się sprawdza, bo pcha się taką miazgę dla ludzi, ale TUTAJ JEST DUŻY ODBIÓR, gdyby nie on to było by C/C++, oprogramowanie dla lotnisk itd to raczej nisza, u mnie lotnisko na podwórko nie wejdzie.

Oprogramowanie dla lotnisk to jedne z najbardziej wysokobudżetowych projektów. No ale fakt, to nie jest program na zegarek za 5zł, który był już 50 000 razy pisany jako projekt zaliczeniowy na studia.

Java istnieje tylko w pojedynczych projektach, gdzie liczy się czas i koszt

... bezpieczeństwo, niezawodoność przenośność i pare innych kwestii, Poza tym pokaż mi komercyjny projekt gdzie 2 pierwsze czynniki nie są brane pod uwagę.

Już dzisiaj niektóre gry są wyśmiewane, że grafa w nich nijaka, a wymagania...

Poczytaj recenzje, przeczytaj wymagania tej gry a potem pisz bzdury.

i jako GUI na większych systemach

Jak można dyskutować z kimś kto uważa, że w Javie tylko GUI się pisze?
Jak dla mnie EOT.

PawelW
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 501
0

Java istnieje tylko w pojedynczych projektach, gdzie liczy się czas i koszt

Z tego co wiem czas i koszt liczą się w znacznej większości projektów,ponieważ ten kto za nie płaci chce mieć jak najtaniej,jak najlepiej i jak najszybciej, także nie do końca rozumiem twój argument. (oczywiście jak to mawiał prezes Chrystlera "Szybki, dobry i tani”, możesz wybrać dowolne dwie cechy") .

Gdzie to wszystko? gdzie ta java? Jak na mój gust to java w elektronice to nisza - jest tylko w telefonach, niektórych sprzęcikach, i jako GUI na większych systemach.

Wydaje mi się ,że 80% runku Javy to rozwiązania klasy Enterprise, głównie aplikacje webowe. Jakkolwiek nie śledzę "obszaru" urządzeń elektronicznych dlatego z ciekawością przyglądam się dyskusji.

Dla mnie java naprawdę tworzy sztuczny tłok - wszędzie się o niej mówi, zachwala a jej nie widać na codzień. Za to C/C++ bardzo dobrze widać, oj bardzo

bardzo dobrze ,że dodałeś magiczną formułkę "Dla mnie". Swoją droga Ja osobiście tak dobrze c/c++ na codzień nie widzę.

@Koziołek

Java i C# nie umrą. Zmieni się myślenie tak jak w przypadku rubiego, gdzie mówisz Ruby myślisz Rails. Tutaj będzie tak samo Mówisz JEE myślisz EJB3 lub Spring. Po prostu powstanie kilka dobrych frameworków z generatorami kodu i tyle.

Wiesz nie napisałem że umrą, ale że moga być zmarginalizowane. Wiesz błędem ludzkim jest myślenie o przyszłości w zbyt schematyczny sposób. Jest taka anegdotka mówiąca o tym ,że podobno w latach pięćdziesiątych jakiś fifa rafa profesorek rzekł ,że przy niezwalniającym postępie technologicznym w roku 2000 komputer powinien osiągnąć tak minimalne rozmiary ,że powinien zmieścić się w domowym pokoju (oczywiście to parafraza gdyż dokładnych słów nie pamiętam). Być może za 10 lat będziesz po prostu wrzucał wymagania funkcjonalne na wejście maszynki a na wyjściu dostaniesz akceptowalne rozwiazanie.
Maszynka owa będzie pozbawiona czynnika ludzkiego(wtedy 4Programmers przekształci się w 4Konsultants: )). Wiem wiem sci-fi ale pamiętaj że ziemia nie zawsze była okrągła:)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Dobra, eq, ty jesteś ucieleśnieniem wszystkich mądrości świata :P. Podziwiam twój upór. Musisz mieć rację. Hahah. Wiesz tylko co jest zabawne - masz w domu pewnie nie jedno urządzenie. Wysil się i policz ile z nich (te które wyposażone są w cyfrowe układy) obsługuje jave? Ja już policzyłem. Aż 1 telefon i 1 komputer na 35 całych urządzeń, które brałem pod uwagę, nie licząc tego, że komp ma kilka procków.

A ile oprogramowania na kompie masz w javie? - ja jeden aplet, który właśnie usunąłem, bo nieuzywany jest od 2 lat a był używany przez 2 dni.

A jak u ciebie z matematyką?

Tak więc daleko nam do świata gdzie java będzie rządzić, oj daleko - na szczęście. Wielkie, komercyjne projekty to co innego. Jak sama nazwa wskazuje to komercja. CERN na podwórko mi nie wejdzie, lotnisko też.

A co do gier to nie przesadzaj. Już dawno się wyśmiewają ludzie, że wynikom gier dużo brakuje do ideału. Są dobre, ale kod już coraz bardziej jest nieoptymalny. A java szybkością nie grzeszy. Gdyby tak było, gdyby była taka zaje... przenosna, to ITPW nie miałoby z nią takich problemów w tym roku (m.in. z przenośnością), to Java byłaby na OI (być może teraz już ją dali) a na potyczkach nie byłoby takich problemów z przekonaniem organizatorów. Gdzie więc tak java?

Policz chociaż sprzęt i programy na kompie. Podaj wyniki a:

potem pisz bzdury.

pozdro.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Wysil się i policz ile z nich (te które wyposażone są w cyfrowe układy) obsługuje jave?

Wysil się i zrozum, że pośrednio korzystasz z Javy zakładając konto w banku czy zmieniająć operatora telefonu komórkowego. Przykłady można mnożyć.

Tak więc daleko nam do świata gdzie java będzie rządzić, oj daleko - na szczęście.

Jak nie Java to inny język wysokiego rzędu. Poziom abstrakcji języków zwiększa się od zbudowania pierwszych komputerów i tak będzie cały czas.

Wielkie, komercyjne projekty to co innego. Jak sama nazwa wskazuje to komercja. CERN na podwórko mi nie wejdzie, lotnisko też.

Hobbystycznie to można sobie klepać małe aplikacje w czym się chce i nie napotka się większych problemów. Prawdziwa wartość języków wychodzi w komercyjnych projektach.

A co do gier to nie przesadzaj. Już dawno się wyśmiewają ludzie, że wynikom gier dużo brakuje do ideału. Są dobre, ale kod już coraz bardziej jest nieoptymalny. A java szybkością nie grzeszy.

Dzięki temu, że nie trzeba zawracać sobie uwagi pierdołami można skupić się na sztucznej inteligencji, grafice itd. Jakość kosztem wymagań.

Gdyby tak było, gdyby była taka zaje... przenosna, to ITPW nie miałoby z nią takich problemów w tym roku (m.in. z przenośnością), to Java byłaby na OI (być może teraz już ją dali) a na potyczkach nie byłoby takich problemów z przekonaniem organizatorów.

TopCoder, ACM - tam jakoś nie ma problemów z Javą.

Koziołek
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Stacktrace
  • Postów: 6823
0

@rr, pytanie czy FF i OO używasz? Bo tam dość dużo kodu napisano właśnie w Javie. Na przykład domyślną bazą dla OOBase jest DerbyDB. GUI + Java raczej w parze idą od niedawna, ponieważ Layouty Javowe były i są uważane za obrzydliwe. Teraz masz SWT i jest lepiej. Java to przede wszystkim JEE i GUI w html+css+AJAX.
A jeśli chodzi o duże projekty z którymi stykasz się na co dzień to warto wymienić:

  • Polski rynek doradztwa finansowego używa Javy
  • Banki i systemy bankowe pisane w Javie ponieważ muszą być oparte o SOA
  • Powstający system e-goverment całość na pewno na javie (znowu SOA)
  • świętej pamięci CEPiK, uwalony przez polityków, ale w Javie
  • KIR i UNIZETO w zakresie podpisu cyfrowego

Wbrew pozorom Java jest obecna w wielu usługach, z których na co dzień korzystasz.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A dodam jeszcze jedno, bo ja już nie kumam.

eq, o czym ty właściwie piszesz? Lotniska to systemy komuterowe w dużej mierze, tablice informacyjne na lotniskach to elektronika, CERN to komputery w dużej mierze, oprogramowanie do firm to komputery w dużej mierze. "Dużej mierze" czytaj 99.9% to kompy i tam jest/może być java.

Z perspektywy elektroniki jest zupełnie inaczej. Urządzeniami sterują programy z kompów pisane w javie, ale sterowniki w tych urządzeniach w javie nie są. Kumasz? Bo ja już nie wiem co myśleć o tym co piszesz, bo ja po prostu tego nie rozumiem. Systemy komputerowe z javą to nie nowość, ale elektronika z javą to niezwykła nisza. Tablica informacyjna na lotnisku w javie nie jest, ale oprogramowanie do niej w javie może być. Tyle, że oprogramowanie jest na kompa, a sterownik tablicy siedzi wewnątrz niej.
Sterownik pieca może być w j. niskiego poziomu, ale aplikacja w centrum sterowania moża być w javie, żaluzjami w domu, przeslonami w szklarni steruje sterowniki w C, ale na kompie może być java.

I totalną bzdurą jest powiedzienie, że te sterowniki są w javie, to oprogtamowanie do nich jest w javie, a to dwie zupełnie inne rzeczy, całkowicie. I ja nadal utrzymuje, że sterowanie urządzeniami z poziomu centrali czy czegoś w tym rodzaju może być pisane w javie, ale nie same urządzenia. Wyobraź sobie sterownik pieca gazowego. Jakiś komputer w budynku kieruje tym piecem, ale sterownik samego pieca nie jest w javie. Jak już mówimy poważnie, to każdy chyba powienien zdawać sobie sprawę, że duże problemy rozkłada sie na mniejsze. Tak też jest w połączeniu elektry ze sterowaniem. Elektre rozkłada się na mniejsze problemy i pisze w C/C++ pewne oprogramowania urządzeń, dające interfejs potem dla kolejnego wyższego stopnia. Nie spodziewałbym się javy w sterowniku wysięgnika, który ma za zadanie zatrzymać się po jednej stronie, po drugiej, odliczyć odległość czy coś takiego. Tam błąd jest nie dopopełnienia nawet w asm, bo problem jest prosty. Ale gdyby nie ten sterownik w C to już widzę jak java w centrum kieruje wszystkim bez zarzutów.

Nie wyobrażam sobie, żeby urządzenie sterowane z centralnego kompa/urządzenia nawet w C/C++,ASM, Javie dostało narzędzia zdolne do jego uszkodzenia tego urządzenia, dlatego nawet wysięgnik sterowany z wyższego poziomu ma swój sterownik napisany zazwyczaj w C lub ASM, ew. przy użyciu "kodu drabinkowego" czy jak on się tam zwie. Zadaniem tego sterownika tak jak w prog. obiektowym jest niedopuszczenie do uszkodzenia sprzętu. Dlatego np. system czyta z dysku, ale to nie system kontroluje prędkość obrotową tależy w twardzielu. System może czytać w dysku i taka funkcja może być napisana w javie, ale zapewne system kontroli głowicy, talerzy, analizy błędów w javie nie jest. On dostarczyć może jedynie INTERFEJSU dla późniejszej javy, dla systemu sterującego nim. Sam zaś śmiga na czymś niskiego poziomu.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Dodaliście jak pisałem. Już tłumaczę. Java na kompach czy java na elektronice. Zdecydujcie się. Na kompach ok, w elektronice wątpliwa sprawa. Poza tym nie udawadniajcie czegoś udowodnionego. To że java jest na kompie to wiem, że na komórkach to wiem, ale może ktoś raczy podać przykłady innych urządzeń z javą. Eq naprawdę, wysil się. Przeczytaj to co wyżej napisałem. Tam wszystko ładnie wyjaśniam. Jeśli nadal się z tym nie zgadzasz, to moje szczere wyrazy współczucia dla niezrozmumienia świata techniki :).

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Z ostatnim Twoim postem zgadzam się w 100%. Tylko, że właśnie z tego wynika, ze elektronika staje się coraz mniej opłacalna (czytaj niszowa). Taka tablica na lotnisku to jest już gotowy klocek z oprogramowanym układem w środku, podobnie jak układy automatyki. Firm, które takie rzeczy produkuja jest mało (w Polsce prawie w ogóle). Do tego dochodzi fakt, że wszelkie mechaniczno-elektroniczne części są zawodne, zużywają się i kosztują mase pieniędzy. Dlatego ich rolę ogranicza się jak tylko można. W jaki sposób, juz pisałem na przykładzie odtwarzacza DVD na armie z linuksem.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jeżeli chodzi o języki wysokiego poziomu na sprzęcie, to kiedyś klepano tylko w asmie. Potem wszedł C a nawet Basic. Wtedy nikomu nawet przez głowe nie przeszło, że Basica, który był dostatecznie wolny na PC będzie się stosować na mikrokontrolerach. Moim zdaniem poziom cały czas będzie się zwiększał i kto wie czy Java lub jakiś inny język wysokiego poziomu nie wejdzie na uc.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Szczerze mówiąc nie rozumiem, dlaczego ta elektronika jest niszowa. Faktycznie to przypomina układanie z klocków, ale te klocki są wszędzie dostosowywane. Jedni chcą tablicę z czerwonymi diodami, a do innych trzeba użyć DSPka w asmie, lub specjalistyczny układ by wyciągnąć odświeżanie 60Hz w monitorze LCD. Firm, które to produkują nie jest mało. Sam w takiej pracuje. Robimy proste rzeczy, ale jednak robimy. Wcześniej też pracowałem w firmie, która to właśnie robiła. Firm takich nie brakuje. Wszędzie, gdzie powstają urządzenia z uP zazwyczaj jest ktoś kto pisze dla nich kod (wewnętrzny, czyli nie ten na kompa do obsługi urządzenia). Jest mnóstwo rzeczy, które się oprogramowuje, wyłączniki krańcowe przy przesuwanych elementach i wiele wiele wiele innych elementów. W większość firm, gdzie coś takiego się pojawia, nie ma uniwersalnych kodów, nie ma uniwersalnych interfejsów. To wcale nie jest nisza. U mnie w firmie to często są proste sekwencyjne układy w oparciu o uP do innych gotowych układów, bardzo zróżnicowanych - rejestratory obrazu, graficzne matryce itd itd.

Taka tablica na lotnisku to jest już gotowy klocek z oprogramowanym układem w środku, podobnie jak układy automatyki.

Nie całkiem. Tak jak napisałem, firma firmie nie równa. Rozwiązań jest tyle co firm i dlatego to też jest na zamówienie, a nie idziesz do marketu i dostajesz gotowy wyrób. Ja sam, żeby w chacie coś zbudować mogę zapomnieć o kupieniu gotowca, bo to po prostu nie pasuje do tego co już mam. Mogę kupić narzędzia, ale końcowy produkt graniczy z cudem, żeby zbudować od tak sobie z dopasowanych klocków. Zawsze coś nie gra.

Do tego dochodzi fakt, że wszelkie mechaniczno-elektroniczne części są zawodne, zużywają się i kosztują mase pieniędzy.

hehe, jak wszystko :). Ale trudno wyobrazić sobie programowy wózek widłowy :). Już to widzę - a tutaj proszę spojrzeć, main() podnosi 200kg :P. Dlatego jak pisałem wcześniej sprzęt wojskowy i przemysłowy często stawia na nietypowe rozwiązania, które mogą zadziwiać. Zamiast jednego uP za 3zł stoi 25 scalaków ze starej serii 74xx i to w wersji TTL. Można zadać sobie pytanie po co? Tak jak pisałem wcześniej, żeby za kilkanaście lat to dało się naprawić. Sprzęt w wykonaniu przemysłowym mnie osobiście przyprawia o ból głowy, jak coś takiego mam przed sobą i ktoś chce żebym to sprawdził. Zaczyna się od przedarcia się czasami przez 1mm wartstwę lakieru odpornego na temperaturę, niekruszącego się. To już męczące. Ale za to idzie to naprawić bez firmy, która to zrobiła. Wszystkie części to koszt kilkuset zł, ale nowe płyty to kilka tysięcy, albo i kilknaście :).

Jednak mechanika jest potrzebna, była i będzie. Centralne kompy mogą pracować na czym tylko chcą, ale sterowniki takiej mechaniki często są bezsystemowe i działają w czasie rzeczywistym. Jak taki sterownik jest już wyposażony w system, to na pewno ten system nie jest na samym końcu - gdzieś dalej są proste bezsystemowe oprogramowania a nawet sterowniki złożone ze zwykłych układów.

itd itd itd.

Tak więc java to centra sterowania, jakieś zbiorcze, zaś klocki dla javy to urządzenia (podkreśle wyraźnie urządzenia, a nie komputery, bo wydaje mi się że wtedy pomieszaliście urządzenia z kompami) C/C++, ASM, ew BASCOM i to właśnie one tworzą elektronikę.

Chodziło mi o to, żeby ktoś wskazał właśnie te urządzenia z javą, a tak naprawdę wskazywano mi wszystko to co jest na kompa lub komórkę, a sterownik na kompa to nie to samo co sterownik wewnątrz urządzenia. I tutaj chyba było nieporozumienie. Czyli eq, jaką przyjmujemy ostateczną wersję? Zgadzasz się na: "Java to centralne jednostki, zaś sterowniki w elektronice to ASM, C/C++, BASCOM"? Bo co do centrali to ja się mogę zgodzić, bo tam to kompy niejednokrotnie (prawie zawsze) pracują lub specjalna elektronika przypominająca kompa...

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Na dzień dzisiejszy zgadza się. W przyszłości zobaczymy co to będzie ;)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.