Chrapiesz albo budzisz się z zatkanym nosem? Wiem, że to nie jest temat na to forum, ale wpisuje się w modny ostatnio #biohacking - a sen bezpośrednio przekłada się na to, ile ogarniam w ciągu dnia. Wrzucam więc krótką notkę o czymś, czego używam od dłuższego czasu: magnetycznych nakładkach na nos.
Zastrzeżenie od razu na starcie: to nie jest recenzja konkretnej marki czy sklepu. To jak z okularami - nieważne, jakiej firmy, ważne czy poprawiają wzrok. Mechanizm jest ten sam niezależnie od producenta: nakładki rozszerzają nozdrza, ułatwiając przepływ powietrza. To nie jest wyrób medyczny - producenci zaznaczają to wprost, i to jest uczciwe zastrzeżenie, bo nie jest to działanie potwierdzone w badaniach.
U mnie sprawdza się od kilku miesięcy. Nie jestem w stanie zweryfikować typowych obietnic w stylu „lepiej śpisz, mniej chrapiesz" - internet to powtarza, ale ja tego nie zmierzę. Pewne jest za to jedno: nakładka fizycznie rozszerza nozdrza, więc naturalnie wciągam więcej powietrza, kiedy ją noszę. A rano, kiedy ją zdejmuję, mam wrażenie, jakby ktoś odciął mi dopływ tlenu - kontrast jest wyraźny.
Miałem korektę nosa (POLECAM), która miała poprawić oddychanie - pomogła, ale nie rozwiązała problemu do końca, więc nakładki traktuję jako uzupełnienie, nie samodzielne rozwiązanie. To, że u mnie działają, nie znaczy, że zadziałają u każdego. W zestawie jest 5 rozmiarów, od najmniejszego (1) do największego (5), i akurat u mnie sprawdza się rozmiar 2, co świadczy, że mój nos jest wąski.
Z niedogodnościami bywa różnie. Nie zawsze łatwo porządnie ją przykleić, a jeśli używam kremu albo jest ciepło i skóra się poci, naklejka szybko się odkleja. Zdarzają się też niewielkie podrażnienia i zaczerwienienia. Podejrzewam, że mocniejszy klej rozwiązałby problem z odklejaniem, ale kosztem częstszych i silniejszych podrażnień - zakładam, że jest to trudny do wyeliminowania kompromis w tego typu produktach.
Ograniczenia są jasne: to efekt subiektywny, bez dowodów medycznych, i zadziała różnie u różnych osób w zależności od budowy nosa czy przyczyny problemu. Zestawy starterowe (40zł) starczają zwykle na około 2 tygodni, więc przy stałym użytkowaniu trzeba doliczyć koszt uzupełniania (<1zł/dzień).
Ostatecznie, jeśli ktoś zmaga się z chrapaniem albo uczuciem zatkanego nosa i nie chce od razu w to inwestować dużo - to niska bariera wejścia (rzędu kilkudziesięciu złotych, bez recepty). Nie cud, ale warte spróbowania.