Golarka Philips Series 9000 - 5/10

Golarka Philips Series 9000 - 5/10
pradoslaw
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 360
4

Gdy kupujesz markową golarkę za ponad 1200 zł, to oczekujesz, że posłuży Ci dobrych kilka lat. Tym bardziej jeśli nie golisz się codziennie, a co 2-3 dni.
Czy tak faktycznie jest?

image
image

Profil autora:
Radek - lat 40. Zarządzający 4programmers.net Przez ponad dekadę zatrudniał deweloperów, budował z nimi produkty i organizacje. Do recenzji podchodzi tak samo jak do decyzji zakupowych w firmie: interesuje go to, co działa w produkcji, a nie to, co wygląda dobrze w demo.

To jest już moja druga golarka elektryczna marki Philips. Pierwszą dostałem od szwagra za darmo - bo jego podrażniała.
Nie pamiętam modelu, ale był bardzo prosty. Wyglądała wręcz jak kupiona na rynku u ruskich. Natomiast darmo to uczciwa cena.
Poza tym elektryk jest znacznie wygodniejszy niż kupowanie nowych analogowych maszynek do golenia i regularna wymiana ostrzy.
Teraz jak to piszę przypominam sobie jak często się zacinałem manualną maszynką i jak frustrujące było maskowanie plamek krwi papierem toaletowym.
Przy maszynce elektrycznej ten problem jest po prostu wyeliminowany.

Moja pierwsz maszynka elektryczna marki Philipps posłużyła dobrych 5-8 lat. Byłem bardzo zadowolony. Ostrza zmieniałem co 6-12 miesięcy. Nie były tanie, ale dobrze goliły. Wymieniałem je bardziej z racji na rekomendacje producenta by robić to co 6 miesięcy. Zrezygnowałem z niej mimo, że wciąż działała i spisywała się świetnie. Po prostu chciałem spróbować czegoś nowszego. Uznałem, że najnowsza generacja i najwyższy model marki Philipps będzie wyraźnie lepszy od starej. Jest?

Golarkę Philips Series 9000 kupiłem już za swoje pieniądzę. Korzystam z niej od bodajże 2023 roku, czyli 3 lata.

Co mogę o niej powiedzieć po kilku latach korzystania?

Plusy:

  • goli dobrze jak na elektryka (nie powiedziałbym że znacznie lepiej niż ta sprzed 10 lat)
  • ma system czyszczenia (dokonałem zakupu głównie ze względu na ten bajer)
  • informuje kolorem LED czy naciskami ostrzami na skórę z odpowiednią siłą.
    • zielony kolor - idealnie
    • niebieski - za słabo,
    • pomarańczowy - zbyt mocno
  • na czas podróży możesz włączyć blokadę chroniącą przed jej włączeniem się w walizce i rozładowaniem,
  • ładuje się bardzo szybko, a ekran krystaliczny pokazuje ile ma % baterii

Minusy:

  • system czyszczenia regularnie wymaga wymiany - plastik głowicy wyjeżdza się i przestaje pompować płyn myjący na ostrza,
  • wkłady czyszczące są drogie - co 2-3 miesiące musisz wydać kolejne 29 zł,
  • cena zakupu była b. wysoka. Nie widziałem bardzo dużej różnicy w dokładności golenia w stosunku do mojej starej sprzed 10 czy nawet 15 lat,

Ile tak naprawdę kosztowała mnie ta golarka?

  • zakup 1200zł
  • wkłady czyszczące 10 sztuk - 299 zł
  • dwa zestawy ostrzy - 338 zł
  • stacja czyszcząca 1 - 85,15 zł
  • stacja czyszcząca 2 - 85,15 zł
  • zespół dolnej części elementu golącego - 110 zł

Dowody:
image

image

Razem: 2117,3

Czy to są wszystkie koszty? Nie-e. To są koszty do których mam historię zakupów.

Na 90% przez te 3 lata kupowałem:

  • dodatkowy zestaw 2 ostrzy - pewnie podobna cena do tej z allegro czyli 338 zł
  • zestaw wkładów czyszczących. Pewnie kolejne 5-10 sztuk, czyli od 150 do 299 zł
  • muszę znów dokupić stacje czyszczącą - 85 zł

To daje dodatkowe: 2839,3 zł

Dzisiaj tę golarkę można kupić znacznie taniej tj. za 859,99 zł na Allegro.
Czy kupiłbym wiedząc, że co pół roku będą musiał dokupywać nową stacje dokującą, bo produkują ją z taniego i miekkiego plastiku, który nie wytrzymuje procedury czyszczenia?
Na pewno nie-e.

Alternatywa: Gillette Mach 3 Turbo, którą można kupić za 45 zł wraz z jednym zestawem ostrzy.
8 ostrzy można dostać za 84,99
Za 2839 zł wydane przeze mnie na zakup utrzymanie przez 3 lata Philips Series 3 mógłbym mieć 33 takie zestawy, czyli 264 ostrzy.
3 lata mają 156 tygodni. Tym samym mógłbym wymieniać ostrze częściej niż raz w tygodniu. Czy Gilette Mach 3 turbo goli dokładniej? Tak.

Moja ogólna ocena golarki Philips Series 9000
Nie polecam zakupu i dodaje ocenę: 5/10
Warunkowo 8/10
Warunek? Stacja czyszcząca działa bezproblemowo lub po prostu ktoś jej nie potrzebuje.
Dla mnie ona była główną motywacją do zakupu.

Dlaczego napisałem tę recenzję? Bo Philips zapewne wie, że stworzyli gówniany wkład czyszczący, ale sprzedaje go za piękne pieniądze (85 zł za kawałek plastiku), więc zapewne będzie dalej produkować takie badziewie. Raz, że taki wkład jest dowodem na niekompetencję ich projektantów, a dwa to bardzo nieekologiczne produkować coś co co pół roku trzeba wywalić na śmietnik i zastąpić nowym elementem systemu.

Z jakiej golarki korzystasz? Masz podobny problem? Masz jakiś model godny polecenia?

obscurity
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Miałem tańszego philipsa bez tej funkcji czyszczenia ale wychodzi że to prawie to samo, wyglądał całkiem podobnie tylko bardziej plastikowo i nie miał wyświetlacza. Czyszczenie nie było problemem bo wystarczyło otworzyć i przepłukać wodą - parę sekund roboty. Natomiast problemem były jak już pisałem tu w komentarzu tępiące się ostrza które kosztowały tyle co pół golarki i trzeba było wymieniać co max 6 miesięcy po czym golenie trwało zbyt długo i było zbyt niedokładne, tak naprawdę żeby mieć pełny komfort golenia to trzeba by było je wymieniać tak samo często jak jednorazówkę. Nawet dokładne czyszczenie nie przywraca ostrości.

Moim zdaniem strata kasy a wygląda na to że dopłaca się za zbędne bajery typu ekran LCD zamiast diód do sygnalizowania stanu baterii i czyszczenie, które się okazuje usługą subskrypcyjną.
Golenie jednorazówką zajmuje mi 30 sekund, elektryczną traciłem kilka razy więcej czasu i było mniej dokładne, nie wiem co mnie może przekonać z powrotem do elektrycznych golarek, ale wygląda na to że nawet golarka za 3k by mnie nie przekonała.

pradoslaw napisał(a):

Poza tym elektryk jest znacznie wygodniejszy niż kupowanie nowych analogowych maszynek do golenia i regularna wymiana ostrzy.

wygodniejsza? Niby w czym. Mam usługę subskrypcyjną Harry's, co kilka miesięcy i w samą porę przychodzi mi do skrzynki nowy zestaw ostrzy - w przeliczeniu 60 zł z przesyłką za 8 końcówek z 5 ostrzami. Golę się, opłukuję, po paru goleniach (bo nie jestem tak bogaty żeby się golić jednorazówką raz ;) ) wyrzucam, zakładam nowy wkład. Koniec

Elektryczną golarkę trzeba czyścić, ładować, wymieniać ostrza, nosić ze sobą cały zestaw z ładowarką. W którym miejscu jest to wygodniejsze?

opiszon
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 857
3

Muhle R89 plus żyletki które ci podpasują i za te 2900zł jeszcze twoje wnuki będą się golić.

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3316
1

Zwykle jednorazowki z marketu, jakie sie trafia, raczej z tanszych (powiedzmy cos na poziomie Gilette Blue II), nie czuje specjalnej roznicy wiec po co przeplacac. W dodatku zakladajac ze sie nie zapuszcze przez kilka tygodni, to moge bez problemu sie kilka razy taka ogolic. Wprawdzie kiedys sie smialem ze prawdziwe bogactwo to gdy uzywasz jednorazowki tylko raz, ale skoro jest ok kilka razy bez zadnych zabaw w czyszczenie, zamawianie czesci, ladowanie itp. to po co produkowac wiecej smieci niz konieczne?

ALE co jest gamechangerem: uzywanie zelu do golenia, zamiast pianek, kremow itp.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.