Czołem,
po pierwsze - czy ktoś z administracji 4p faktycznie wyraził zgodę żebyście napisali że 4p jako marka opiekuje się merytoryką na tym portalu? To jest wprowadzenie w błąd i raczej nie jest dobrą/kulturalną praktyką.
Laptop z kodem jako pierwszy dynamiczny element widoczny na stronie wyraźnie przyciąga uwagę. Szkoda że są tam napisane kompletne bzdury i nie raczyliście tego poprawić pomimo poprzednich uwag.
- Wasz kod w C - w przypadku brzegowym wypisuje
134514016, hm, może dlatego że zwracacie pointer na string z funkcji która podobno zwraca int?
- Wasz kod w Javie - pomimo przeróbki (tak jak był podany był w ogóle niepoprawny składniowo) nadal nie zadziała, Java checkuje typy i ten numer nie przejdzie.
Dalej nie chce mi się tego analizować ponieważ:
- Sama idea funkcji
divide jest bez sensu - po co mam jej używać, jak mogę po prostu podzielić przez siebie dwie liczby?
- Nawet w językach w których się to skompiluje, poprzez wymieszanie stringa z intem w wartościach zwracanych funkcja jest bezużyteczna.
- Logiczniejsze od zwracania nic nie mówiącego "Warning" byłoby rzucenie wyjątku, ale po co mi wtedy taka funkcja jeżeli w części prezentowanych języków
x / 0 samo z siebie wygeneruje wyjątek?
- Przedstawione formatowanie kodu jest bez sensu i nie trzyma się żadnych zasad. I jeżeli uważacie że to pierdoła to w tym momencie podważacie elementarną regułę w pracy programistów. Kiedy coś jest beznadziejnie sformatowane, przeczytanie takiego kawałka kodu zajmuje powiedzmy 3 do 5 razy więcej czasu.
Jakby nieco zmniejszyć czcionkę i rozszerzyć ten element, dodając przy tym ewentualne "scrollowanie" (jakkolwiek to interpretować), dałoby się przedstawić implementację jakiegoś ciekawego prostego algorytmu. Sztampowy przykład: silnia? wyszukiwanie liniowe? wyszukiwanie binarne?
Przejdźmy do właściwego contentu
https://www.jaki-jezyk-programowania.pl/languages/python.html
Nie wiem co to jest "system kontroli wersji Merculiar", co zabawne ten błąd jest powtórzony w tekście przynajmniej dwa razy. Autor tego zdania:
zostały w dużej mierze napisane w Pythonie, tak samo jak Blender - program do obróbki grafiki 3D
nie zrozumiał kompletnie o co biega, Python został osadzony jako język skryptowy w Blenderze, co nie ma nic wspólnego z technologią wykonania samego Blendera (którą jest C albo C++, nie pamiętam). Tak samo sprawa ma się z Gimpem. Na Wikipedii możemy przeczytać:
GIMP can also be scripted in Perl, Python (Python-Fu), or Tcl, using interpreters external to GIMP.
Fakt, że GIMPa można skryptować w Pythonie, czy Perlu nie determinuje tego, że bazowy kod GIMPa powstał w tym języku.
Nie trzeba kłaść dużego nacisku na składnie jak w innych językach.
Jeżeli nie będę pisał zgodnie ze składnią Pythona to mi się zwyczajnie nie skompiluje, więc co odróżnia go od tych innych języków? Jeżeli już to chodzi o takie kwestie jak typowanie, dedukowanie rzutowania typów, zwięzłość składni i inne tego typu cechy.
Przez to, że Python jest dynamicznie pisanym językiem
Serio? Jest dynamicznie pisanym językiem? W sensie że co, programista podskakiwał w fotelu jak pisał interpreter Pythona?
Jest zbyt elastyczny dla programisty, by mógł być szybko wykonywany.
No jest jakaś rzesza programistów, która do każdego zadania musi koniecznie wybrać technologię umożliwiającą zareagowanie w ciągu kilku mikrosekund, nawet jeżeli chodzi o programowanie spłuczki do kibla. W swoich zastosowaniach Python jest wystarczająco szybki, powyższe zdanie pokieruje nowicjusza w złym kierunku, sugerując mu że to słaba technologia. Sam język jest używany do data science i machine learningu, o czym wspominacie, ale nie wiedzieć czemu dopiero w ostatnim akapicie (w sekcji "Zastosowanie" są za to jakieś bzdury). Do sekcji "Kariera" się nie odniosę, bo sens tej statystyki jest znikomy. Każdy w robocie robi co innego, mając przy tym inny zakres odpowiedzialności i ogólnie działając w innym obszarze - porównywanie średnich zarobków na sucho to statystyka w stylu "ja i mój pies mamy ~3 nogi".
Jeśli chodzi o ogólne wrażenia - na stronie roi się od literówek, wiele pojęć jest użytych w przeinaczony sposób, nasuwa się pytanie: dlaczego newbie wziął się za doradzanie innym osobom na jego poziomie którą technologię wybrać? Ogólny poziom absurdu w dziedzinie publikacji jest dosyć wysoki, czasem trafia do mnie jakaś książka znanego wydawnictwa (z zapytaniem o review merytoryczny), gdzie okazuje się że autor przez 300 stron rżnął informacje z Internetu, a tak naprawdę to niekoniecznie zna się na tym, o czym pisze i nie jest w stanie dokonać krytycznej oceny swojego dzieła. Podobne wrażenie mam w tym przypadku.
Podsumowując, fajny projekt do poćwiczenia robienia stronek, ale nie wiem czy należałoby to polecać ludziom, a tym bardziej mieszać w to 4p.