Odkąd zaczęła się "era AI" dominuje jeden przekaz
kogo to AI zwolni
każde zwolnienia są tłumaczone AI
wychodzi CEO jedno czy innej firmy i mówi że ludzie będą zbędni i to juz teraz zaraz, wszystko zrobi AI
Nagłówki mediów wręcz krzyczą, że jedyne co nasz czeka to masowe bezrobocie - nikt nie jest bezpieczny od biur, po fabryczne hale
tak jakby celem "rewolucji" AI był miał być strach ludzki, jakby tym się to miało karmić
Oczywiście dla korp to jest na rękę
przestraszony pracownik to bardziej potulny pracownik
no i nikt nie śmie się buntować przeciwko nowemu Bogu - AI, każe zwolnić to się zwalnia
Czemu to poszło w taką stronę, zamiast np. takiego przekaz do zwykłego człowieka
dzięki AI będziesz miał szybszą diagnozę, lepsze leczenie, tańszą energię, życie będzie lepsze, sprawniejsze, łatwiej załatwisz sprawy dnia codziennego itp itd
Potem jest zdziwienie, że młodzi (przykład poniżej) nie są entuzjastycznie nastawieni do AI
https://x.com/ThisWeeknAI/status/2056729838082482544
Bo to jest moim zdaniem bezczelność, z jeden strony ciągle straszyć, a z drugiej wymagać entuzjazmu dla "nowego świata"
