Data Engineering, senior. Ofert mnóstwo, ale mniej więcej 3/4 fałszywych. Firmy nie szukają albo szukają w starych technologiach. Pracuje w środowisku MS Fabric, znam biegle SQL, Sparka, koncepcje medalionu itd. Miałem 9 rozmów o pracę, finalnie każda firma na koniec bardzo zbijała stawkę, typu oferują 27 tys netto plus vat, a na finalnej rozmowie zbicie do 20 tys netto plus vat, bo nie wiedzą, czy Ms Fabric nie skończy jak Ms Synapse i czy warto w to inwestować.
Finalnie zrobiłem certyfikat dp700 oraz dp600 oraz pochwaliłem się nimi na Linkedin. Po godzinie odezwała się rekruterka z firmy produktowej, a nastepnego dnia miałem 2 etapy rozmów. Finalnie po 4 etapie dostalem dobrą ofertę, 180zł za godzinę netto i płatność z dołu. Czytaj, zaczyna się czerwiec, a ja już dostaje cały hajs za czerwiec, bajlando. Firma stabilna, ogromna, pozycja Senior Data Engineer w dużym projekcie na rynek francuski - znam tylko angielski.
Jak ktoś myśli o karierze w DE, to parę moich spostrzeżeń:
- Pytają na rozmowach z wiedzy podstawowej, nie zaawansowanej. Wygląda jakby seniorzy wywalali sie na podstawowych rzeczach. Wg nich byłem jednym z nielicznych rozumiejących co to klucz surogatowy, albo czym jest deduplikacja.
- Często są pytania o optymalizację fragmentu kodu sql, czasami pytania o konstrukcję merge w sparku i jego różnice z tsql, bo nazywają się tak samo, a diabełek tkwi w szczegółach
- Sporo pytań o kulturę pracy, podejście do timesheet, czystość kodu oraz trochę o architekturze warstwy gold.
- Po angielsku pytania głównie o hobby, albo coś zaawansowanego w pracy co robiłem. Zero dziwnych pytań. Pytania takie warto sobie przygotować z odpowiedziami, aby nie odpowiadać "I'm interested reading fantasy books..."
- Podejście do starych technologii, dużo firm nadal działa na rozwiązaniach on-premise, często bardzo bardzo starych.