Cześć,
chciałbym was zapytać czy macie doświadczenie lub znacie historie przejścia programisty z kontraktorni do klienta bezpośrednio, i jeśli tak, jak taki transfer przebiegał. Umowa z kontraktornią zazwyczaj posiada zabezpieczenie czasowe, które w teorii oznacza, że nie powinniśmy pracować dla klienta przez np 2 lata. W moim przypadku, patrząc na umowę b2b, zobowiązałem się do nie świadczenia usług temu klientowi przez rok od wygaśnięcia umowy. Podobna umowa domyślam się została podpisana między klientem, a kontraktornią, żeby zminimalizować prawdopodobieństwo przechwytywania programistów (no i ewentualnie dać zarobić kontraktorni)
Inaczej sprawa może wyglądać, gdy wszyscy chcą to załatwić po dżentelmeńsku i wykupić programistę. Różnie źródła podają, ale jest to zapewne równowartość kilku pensji.
Mój klient powoli zaczyna rozeznawać temat, na pewno chce to rozwiązać polubownie, stąd chciałbym wiedzieć jakie są opcje, jak to wyglądało u innych itd, np:
- jaka może być kwota wykupu,
- czy warto iść z kontraktornią na noże, w stylu wypowiedzenie umowy,
- na ile ten zakaz konkurencji jest do wyegzekwowania, gdyby kwota zaproponowana przez kontraktornię okazała się nie do przeskoczenia
Innymi słowy, proszę o podzielenie się waszymi doświadczeniami i perspektywą na szeroki temat "wykupu" programistów przez klientów
Pozdrawiam