Jest ono podłączone do GIT'a i JIRY i monitoruje aktywność a następnie rysuje różne wykresy, poprzez liczbę commitów, liczbę usuniętych linii kodu, dodanych linii kodu, częstotliwość, impact ratio, code efficiency.
To pracę programisty mierzy się liczbą commitów? Code efficency? Co to w ogóle znaczy? xD
Brzmi jak słaby bait. Ale faktycznie jest dużo perdolniętych managerów, więc może jakiś wyskoczył z jakimś AI-toolem nawet bez pozowlenia z góry. Jak to wypłynie wyżej to wywalą takiego menago na zbity pysk.
@Igor1981 już napisał. Jak pójdzie fama, że firma XYZ robi taki monitoring to szybko ludzi nie znajdą xD. Więc jak dla mnie bait.
Cześć to nie bait. I tak już tej firmie ciężko znaleźć kogoś więc biorą przez kontraktornię. Chociaż ostatnio sporo się zmieniło, bo rynek pracy się zmienił.
Zobacz sobie chociażby jak działa https://www.oobeya.io/ - więc tak są takie narzędzia. I u mnie w firmie też jest. Naprawdę nie kłamię.
Nie wiem czy to bait czy nie, ale mogę powiedzieć jak było w januszexie.
Najpierw super atmosfera, potem jak szef dowiedział się o AI i pooglądał kilka podkręconych marketingowych filmików to sobie ubzdurał, że wszystko się zrobi za pomocą AI bo mu marketingowiec tak powiedział, więc to musi być prawda.
Podwyżek i doświadczonych pracowników nie było, za to były "szkolenia AI" od marketingowców, którzy zbijali grube siano na frajerach wysłanych na te "kursy".
Zaczęło się estymowanie zadań na godziny. Jak 3-godzinne zadanie robiłeś 3,5 godziny to była rozmowa na daily przy wszystkich dlaczego o pół godziny przekroczyłeś czas i co masz na swoje usprawiedliwienie, bo przecież daliśmy wam AI w pracy.
Sami wpisywaliśmy do systemu ile pracujemy nad danym zadaniem. Codziennie miałeś wpisać co najmniej 6h programowania (pozostałe 2h to przerwy i spotkania itp.), czyli np. 3 zadania po 2 godziny. Jak zamiast tych 3 zadań zrobiłeś 2 to na daily się miałeś usprawiedliwić dlaczego przekroczyłeś czas i za pomocą AI się nie wyrobiłeś.
Jak czasami zrobiłem zadanie szybciej to czekałem specjalnie, żeby wysłać commit później, bo jakby zobaczyli w historii godzinę commita, że zadanie np. 2-godzinne zajęło mi 1 godzinę to by od razu zbili estymaty na podobne zadania.
Potem poszło to o krok dalej, jak kazali nam za każdym razem klikać stoper by sprawdzać ile czasu zajmuje ci task.
Zaczynasz pracę nad jakimś GetUserEndpoint, włączasz stoper i programujesz, jak dzwoni kolega to zatrzymujesz stoper na czas rozmowy, jak wracasz do programowania to włączasz stoper ponownie. No i tak na stoperze trzeba było mieć 6 godzin dziennie programowania.
Możesz to sam zinterpretować i porównać z twoimi doświadczeniami.
Różnica jest taka, że my nie byliśmy kontrolowani przez JIRĘ/AI automatycznie, tylko ręcznie wpisywaliśmy czas do systemu.
PS:
Doświadczeni programiści odeszli, wiedzy biznesowej nie miał kto przekazać jeszcze za moim czasów, więc skończyło się na tym że nowi ludzie nawet nie są w stanie zrozumieć dobrze spaghetti-legacy projektu nad którym pracują.
PS2:
AI niczego nie zrewolucjonizowało na lepsze, za to pozbyli się dobrych pracowników przez mikrozarządzanie.