Czy obecnie ma jeszcze sens robienie jakichkolwiek certyfikatów? Najczęściej pytania są o certy z chmury, ale czy z waszego doświadczenia te lub jakiekolwiek inne maja faktyczną wartość, czy liczy się jedynie doświadczenie/wykształcenie?
Wartość certyfikatów w 2026
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 17
tylko w niektórych firmach mają wartość bo są wymagane do pracy z chmurą według ich standardów ale to rzadkość
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
zawsze jakis maly plusik jak masz ale duzo wazniejsze jest realne doswiadczenie
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1227
Na pewno mają większą wartość w CV niż prawo jazdy kategorii B, ale w zależności od profilu firmy oba wpisy mogą być kluczowe.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 14
Cześć, mam 4 certyfikaty z Cloud'a, dokładnie tych płatnych z AWS i Azure. Robiłem sam na własną rękę, bo myślałem że to coś mi pomoże w szukaniu pracy. Mimo że jestem Seniorem to pracy szukałem jakieś pół roku i wciąż byłem odrzucany na rekrutacjach albo nie było odzewu.
Szczerze to jestem trochę rozczarowany, bo jeszcze kiedyś była propagada że certyfikaty są kluczem co otwierają drzwi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5
Czyli morał z tego taki, że certy to co do zasady strata czasu i lepiej robić coś innego typu przygotowywanie się pod rekrutacje?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Warszawa
- Postów: 4
Ile ludzi tyle opinii.
Mój kumpel senior ma kilka certów chmurowych na poziomie podstawowym-średnim i uważa że pomogło mu to w rekrutacji i zmianie pracy, CV i kandydatura są też chętniej brane pod uwagę.
Z drugiej strony jeśli ktoś ma robić certyfikaty po nocach, siedzieć codziennie po kilka godzin i się uczyć na własny koszt to nie warto marnować życia, lepiej iść w piłkę pograć dla zdrowia.
Takie certyfikaty powinny być ogarniane na koszt firmy i czas też w trakcie pracy, dajmy na to 5-10% czasu przeznaczysz na to.
Co do "na koszt firmy", nie zakładam w poście, że zrobienie certu = szybka zmiana pracy.
Według mnie dobrze wpływa to na rozwój pracownika, sporo słyszałem opinii że nawet podstawowe certy powinny być zapewniane jako rozwój i normalnie brane w pracy pod uwagę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 9
To zależy w jakiego typu firmie robisz. Jeżeli robisze w firmie consultingowej to robienie certyfikatów może mieć sens i firma może też do tego zachęca aby robić czy to certyfikaty chmurowe czy platformowe jak z databricks, snowflake ... . Bo taka osobę łatwiej jest "reklamować" do projektu u klienta jeżeli ma ona certyfikaty z technologi które sa w projekcie. Czesami też jeżeli firma startuje w przetargach to często pojawia się wymóg aby zespół projektowy mógł się pochwalić konkretnymi certyfikatami.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 23
Bardzo polecam chociaż spróbować zrobić sobie certyfikat. W pracy używam AWS-a na co dzień, ale tak naprawdę dotykam tylko wycinka usług. Uczę się do Associate’a od kilku miesięcy i widzę, że sporo mi to dało i mocno poszerzyło horyzonty. Osobiście nie znam wielu devów którzy mieliby porobione takie certyfikaty.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2557
Jeżeli zdobywanie certów działa tak jak kiedyś certy z AWS to nadal są mniej warte niż prawo jazdy, albo kurs barmański.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 639
Karmider napisał(a):
Bardzo polecam chociaż spróbować zrobić sobie certyfikat. W pracy używam AWS-a na co dzień, ale tak naprawdę dotykam tylko wycinka usług. Uczę się do Associate’a od kilku miesięcy i widzę, że sporo mi to dało i mocno poszerzyło horyzonty. Osobiście nie znam wielu devów którzy mieliby porobione takie certyfikaty.
Ja piszę w C# i zrobiłem sobie CKAD oraz AWS Certified Cloud Practitioner w czasie wolnym (nauka od zera: brak doświadczenia w pracy z chmurą, brak doświadczenia w pracy z Kubernetes; brak doświadczenia w pracy z kontenerami, brak doświadczenia w pracy z Dockerem), ale koszt certyfikatów zwrócił mi pracodawca. Do niczego mi się to nie przydało, bo siedziałem i dalej siedzę od 5 lat w projekcie ponad 10 letnim legacy (WinForms - Desktop, .NET 4.8) w C#. Coś na zasadzie „zakuć, zdać, zapomnieć”.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 767
waska_gaska napisał(a):
Czyli morał z tego taki, że certy to co do zasady strata czasu i lepiej robić coś innego typu przygotowywanie się pod rekrutacje?
Zrobienie sobie certa może być jednym z elementów takiego przygotowania. Certy są spoko, jeśli nie masz motywacji do samodzielnego poszerzania horyzontów. Wtedy po prostu przygotowujesz się pod konkretny (czyli np. wybierasz sobie ścieżkę w AWS, i tam już masz kolejność), a udzielający narzuca ci, czego masz się nauczyć. Czasem nawet sam daje materiały do nauki (np. z tego co kojarzę to AWS jeszcze na tym sobie zarabia). To jest chyba największa zaleta. Nie mówię, że to pomoże w rekrutacji bezpośrednio.
Karmider napisał(a):
W pracy używam AWS-a na co dzień, ale tak naprawdę dotykam tylko wycinka usług. Uczę się do Associate’a od kilku miesięcy i widzę, że sporo mi to dało i mocno poszerzyło horyzonty.
To jest plus i minus, ja robiłem Sysopsa i tam powiedzmy 1/3 materiałów to są rzeczy, których "normalny" devops/sysops nigdy nie zobaczy na oczy w dużej firmie (typu AWS Organizations czy ogólnie wszystko co jest cross-account i na masową skalę typu autoremediacje), a i też ciężko się tym pobawić na prywatnym koncie/kontach, więc było to dość męczące takie czytanie na sucho.