@wartek01: Historia pokazuje, że po rewolucyjnych zmianach w ZUS, ludzie którzy tam wpłacili przed zmianą, mają te środki policzone według starych zasad. Inny przykład to późniejsze podniesienie/obniżenie wieku emerytalnego, wtedy nikt nie dostał ani nie stracił tych środków. Wiek byłby wyższy to oczekiwana długość życia na emeryturze była niższa więc wynikająca emerytura była wyższa.
Oczywiście, można powiedzieć, że się nie dożyje itp. Ale w sytuacji gdy ktoś odkłada dodatkowo to w zasadzie wiek emerytalny przestaje mieć znaczenie. Planujesz przejść w wieku 65 lat podniosą go na 70, to składasz wypo w pracy w wieku 65, przez 5 lat żyjesz za to co i tak odkładałeś a następnie przechodzisz na państwową emeryturę, które po zmianie wieku jest znacznie wyższa, przez co to, że wcześniej wydałeś własne środki się kompensuje.
PPK to jeszcze inna historia bo tam masz na sztywno wpisany wiek 60 lat i nawet sama zapowiedz zmiany spowoduje masowy odpływ oszczędności. Ten program ma już prawie 8 lat, ile osób "inteligentnych inaczej" się z niego wypisało, ile hajsu stracili przez te lata. Coś im mówi, że warto by się jednak zapisać zapisać, ale boli ich to, że tyle stracili więc tego nie robią.
Inny temat to osobniki mówiące, że "Gdyby nie ZUS to bym sobie sam inwestował 500zł miesięcznie to miałbym TAAAAAAKĄ emeryturę" bez dokonywania żadnych obliczeń, liczących oprocentowanie ignorując inflację, albo twierdząc, że zawsze będą zarabiać 10% powyżej inflacji. Żeby nie było, to sam przed chwilą wspominałem o inwestowaniu 1000zł, ja to liczę tak, że ten 1000zł inwestujemy z zyskiem równym inflacji wtedy można zakładać, że zysku nie ma a ceny są stałe.






