Ile czekaliście ze znalezieniem pracy Java/Spring mid/senior ? Czy na prawdę teraz tak jest cięzko jak piszą ?
Ile czekaliście ze znalezieniem pracy Java/Spring mid/senior
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 32
Sama Java i Spring? Bez chmurki, kafki, k8s, baz danych i podstaw devopsa dzisiaj chyba nie da się znaleźć pracy. Jak masz to wszystko dobrze opanowane i będziesz celował poniżej widełek to minimum ze 2-3 miesiące trzeba liczyć. Znowu nastała moda na wypychanie wszystkiego do Indii. Zatoczyliśmy kółeczko. Nawet stanowiska wyższego stopnia są wypychane do naszych kolegów hindu, co wcześniej nie miało miejsca na taką skalę. Inna sprawa, że może pensje są mniejsze w Indiach niż w EU, ale za to aplikacje i systemy są źle wykonane i koniec końców firmy przepłacają za nieoptymalne procesy, ale taka chmura to osobna rubryka w raportach, więc w excelu wygląda git. Musisz się przygotować na mocną konkurencję z Raheshami.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: London
- Postów: 121
Ktos jeszcze zatrudnia takich ponurych klepaczy typu Java + Spring? Przecież to już PM z Cursorem i kawka w reku AIajem wyklepie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Kraków
- Postów: 23
1 miesiąc się rekrutowałem. Finalnie dostałem 2 oferty na stole. Natomiast "gołe" Java + Spring to obecnie nie ma racji bytu. Także u mnie to wygląda tak że "wyszedłem" z Javy ale po drodze to miałem też doczynienia z Python, JS/TS + byłem przez chwilę Fullstackiem takżę React też można liczyć. Tak jak napisali powyżej, bez chmury teraz to było by ciężko (u mnie AWS) + jakieś IaaS (u mnie AWS CDK). Ogólnie wydaje mi się że przez AI to bardziej zaczyna liczyć się komunikatywność oraz chęć kontaktu z biznesem niż samo kodowanie. Też coraz bardziej idzie się w "one man army" podejście
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2557
Pamiętam, że u nas na studiach typek z przedmiotu "Java" kazał się pod koniec semestru nauczyć springa i programowalismy sobie to na zajęciach. Wy serio mieliście aż tak banalnie w Javie, że wystarczyło nauczyć się prostego języka, jakiegoś frameworku i zarabiać po 20k netto po 2-4 latach? To przecież jest poziom nauki fotografii, albo czegoś takiego. U mnie typki co wcześniej poznali Jave mieli już pracę na począku studiów, bo tak banalne to było.
W innych językach to norma, że trzeba umieć coś z telecomu, AI, computer vision, grafiki 3D itd Do takiego gamedevu sam jezyk to tylko polowa a zawsze jest odpytka z algorytmów + znajomości architektury CPU oraz GPU i optymalizacji pod tym kątem.
W indiach np każdy do CV dodaje swój ranking w conteście na leetcodzie, więc trzeba po godzinach klepać leetcody, żeby mieć chociaż to 2k rankingu i się wyróżnić a wy się sracie, że trzeba się uczyć chmur czyli w sumie czegoś na prawdę potrzebnego i wszędzie używanego xD. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić bardziej rozpieszczonej grupy zawodowej.
Tak więc włóżcie głowę do kubła z zimną wodą i zejdźcie na ziemie. Webdevowe języki to był raj jakiego nie było nigdzie i to nie wróci. Jeszcze to 12% podatku, którego nie ma nikt na świecie. Jak wam się nie podoba to idźcie sobie na magazyn, studia lekarskie, prawnicze itd