Pracowałem dotychczas w małych/średnich polskich firmach. Miało to swoje plusy: bardzo wesołe środowisko pracy, dużo humoru, brak jakichkolwiek deadlinów/sprintów/scrumów itp. nazw, każdy kodował tyle ile dawał radę, potem gierka w piłkarzyki i do domu.
Niedługo rozpoczynam pracę jako programista w korporacji zza granicy w oddziale w Polsce, na rozmowach rekrutacyjnych miałem bardzo dobre flow z rekruterami/programistami, pojawiło się dużo humoru i dobrej atmosfery.
Czy macie jakieś porady co do pracy w korporacji? Zarówno z zakresu programowania jak i ogólnie etyki pracy czy zachowań? Nie robiłem w żadnych scrumach/deadlinach, więc nie wiem czy nastawiać się na pracę ponad normę i darmowe nadgodziny. Ogólnie jestem wesołym gościem, więc myślę, że powinienem się spokojnie dogadać.
Na ile obecne korporacje są tymi stereotypowymi korpo z opowieści o darmowych nadgodzinach, słabej atmosferze i kopaniu pod sobą dołków na wzajem, a na ile jest tam obecnie pozytywnie i da się faktycznie pożartować i mieć spoko relacje?