Porady do pracy w korporacji

Porady do pracy w korporacji
JJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdynia
  • Postów: 23
0

Pracowałem dotychczas w małych/średnich polskich firmach. Miało to swoje plusy: bardzo wesołe środowisko pracy, dużo humoru, brak jakichkolwiek deadlinów/sprintów/scrumów itp. nazw, każdy kodował tyle ile dawał radę, potem gierka w piłkarzyki i do domu.

Niedługo rozpoczynam pracę jako programista w korporacji zza granicy w oddziale w Polsce, na rozmowach rekrutacyjnych miałem bardzo dobre flow z rekruterami/programistami, pojawiło się dużo humoru i dobrej atmosfery.

Czy macie jakieś porady co do pracy w korporacji? Zarówno z zakresu programowania jak i ogólnie etyki pracy czy zachowań? Nie robiłem w żadnych scrumach/deadlinach, więc nie wiem czy nastawiać się na pracę ponad normę i darmowe nadgodziny. Ogólnie jestem wesołym gościem, więc myślę, że powinienem się spokojnie dogadać.

Na ile obecne korporacje są tymi stereotypowymi korpo z opowieści o darmowych nadgodzinach, słabej atmosferze i kopaniu pod sobą dołków na wzajem, a na ile jest tam obecnie pozytywnie i da się faktycznie pożartować i mieć spoko relacje?

kimikini
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
3

sprecyzuj co dla ciebie znaczy slaba atmosfera?
bo dla mnie jakies nadmierne zarty w pracy, memy, gadanie o jakis prywatnych rzeczach to slaba atmosfera. najlepiej sie odnajduje w bardzo oficjalnej komunikacji i dlatego pracuje w korpo.
totalnie nie interesuje mnie zycie prywatnew ludzi z ktorymi pracuje, jakies kanaly z memami zartami to nie moja bajka.
a darmowych nadgodzin nie robie prawie wcale @JavovyJaviec

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8536
0

Dużo szkoleń może być na początku, a mało robienia. Czyli początkowy okres to czas, w którym robisz niewiele, a się uczysz (albo czasem czekasz na dostępy). I wydaje się bardzo na luzie, że przez całe tygodnie płacą ci, a nie robisz nic produktywnego. Jednak nie należy wtedy popaść w opierdalactwo, bo potem szkolenia/wdrożenie się zakończy i będzie się od ciebie oczekiwać, że będziesz zapierdalać.

Zarówno z zakresu programowania jak i ogólnie etyki pracy czy zachowań?

Ważne jest, żeby proaktywnie dbać o komunikację z różnymi ludźmi. Ponieważ duża firma = dużo różnych zespołów, dużo stanowisk. Czasem trzeba napisać do kogoś wiadomość z innego działu. Jeśli na dodatek jesteś zatrudniony przez pośrednika, to wiele rzeczy musisz uzgadniać z dwoma firmami (tam, gdzie pracujesz i np. z HRem).

Bądź pomocny też, jak widzisz, że ktoś ma problem (nawet jeśli nie jest z twojego zespołu), bo kto wie, czy nie będziesz potrzebował sam pomocy.

Myślę, że paradoksalnie na tym polega bycie samodzielnym pracownikiem - żeby proaktywnie się komunikować (czyli też żeby zaakceptować zależność od innych ludzi i że czasem sam nie zrobisz czegoś bez zapytania kogoś). Bo bez tego twój przełożony będzie musiał za ciebie latać i się komunikować z innymi.

JJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Gdynia
  • Postów: 23
0

No to kwestie zachowań mamy omówione, nic się nie zmieniło w porównaniu z typowymi opowieściami w internetach jak to wyglądają korpo.

A ktoś mógłby bardziej nakreślić temat samej pracy, programowania? Czyli rozumiem, że wszystko w tych metodykach scrum/agile/sprint/deadline/inne modne słowa. Sporo czasu pewnie schodzi na jakieś tickety i prośby o dostępy? Zakładam, że w korpo raczej ma się jak najbardziej zablokowany komputer i o wszystko trzeba pisać tickety? Tak samo z kodem, pracujesz nad jakimś wycinkiem w repozytorium, bo przecież nikt nie zna całej infrastruktury, to niemożliwe.

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 792
0

Sporo czasu pewnie schodzi na jakieś tickety i prośby o dostępy?

Sporo, im więcej tym lepiej, bo przecież płatne masz co miesiąc zapewne tyle samo. Więc należy maksymalizować takie aktywności.

Zakładam, że w korpo raczej ma się jak najbardziej zablokowany komputer

Niekoniecznie, choć często tak bywa. Polecam ogarnąć WSL albo wirtualizację, można mieć efektywnie admina bez admina.

Tak samo z kodem, pracujesz nad jakimś wycinkiem w repozytorium

Zależy od projektu. Ale w większych systemach albo 1) pracujesz nad wycinkiem systemu albo kilkoma serwisami, albo 2) jesteś architektem i wiesz wszystko, ale po trochu.

50
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 10
5

Lekko parafrazując PRL-owski wierszyk:
Korporacji się nie lękaj
Mało rób a dużo stękaj
Nie krytykuj nie podskakuj
Siedź na dupie i przytakuj.
I nie przejmuj się swą pracą
Bo i tak Ci mało płacą
O 17 bierz kapotę
P-----l wszystko i robote!

SO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 60
1

Pracy w korpo się nie lękaj
Mało rób a dużo stękaj

DrzwiPercepcji
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 66
3

Jeżeli przychodzisz do korpo ze sporą wiedzą i myślisz, że ktoś to doceni - to niestety ale potężnie się rozczarujesz. Rolą managerów w korpo jest wyciskać ambitnych pracowników jak cytryny, a tych głośnych przepychać dalej. Najlepiej dawać z siebie takie 30-50%, aby jednak coś robić i od czasu do czasu zabłysnąć ale bez przesady. Zorientuj się, jakie są zasady promocji (te nieoficjalne) i nimi podążaj (realizując również te oficjalne wymagania). Przypatruj się ludziom i relacjom, możesz natrafić na klikę i nawet o tym nie wiedzieć. Charaktery zwykle ujawniają się po około roku. Ogólnie korporacja przypomina liceum, z tymi fajnymi, niefajnymi itp. All handsy i wszystkie inne Town Halle to pieprzony bullshit i teatr. Sam musisz sobie odpowiedzieć co jest dla Ciebie wartościowe.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2743
3

Imo dobra rada jest taka, że nie należy się zbytnio przejmować tym co się dzieje w korpo a jednocześnie udawać, że Ci na tym zależy. Jak trafisz na ludzi co faktycznie wierzą tym motywacyjnym bullshitom o rodzinie to uciekaj, bo będziesz porównywany i oceniany z perspektywy tych osób.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.