Moim zdaniem to strata czasu. Nie masz pojęcia jaką kwotę rzucić na rozmowie żeby nie przesadzić. Jak podasz zbyt wysoką to ci podziękują. Zresztą jeśli nie podają widełek to najprawdopodobniej oczekują że będziesz robił za miskę ryżu. Ale najczęściej nie przyznają że powodem było to że chciałeś za dużo kasy tylko wymyślą coś innego. A czasami nawet dla ściemy i żeby nie wyglądać na biedaków przeciągną cię jeszcze przez parę etapów rekrutacji dając ci nadzieję.
Sens aplikowania na ogłoszenia bez podanych widełek
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 138
Żadne z sześciu ogłoszeń na które aplikowałem i które skończyło się zatrudnieniem nie miało podanych widełek. Zdarzało mi się podawać moje wynagrodzenie w temacie "Ile zarabiacie" i wasze reakcje były pozytywne.
Nigdy nie zdarzyło mi się bym odrzucił ofertę z powody wynagrodzenia.
W pierwszej pracy były c****e zarobki ale to można wybaczyć bo to jednak pierwsza praca.
W drugiej zarobki też były żałosne. Był to jedyny czas gdy podając moje oczekiwania na rozmowie zostały one przyjęte milczeniem a później okazało się, że nie zostały spełnione. Wtedy też najpierw odrzuciłem tą ofertę, po czym zadzwonili i dali mi dostłownie 200zł brutto więcej i zapytali czy to wystarczy. Z tego co odpowiedziałem jednoznacznie wynikało, że idę do nich tylko dlatego by mieć lepsze doświadczenie i móc szybko znaleźć coś lepszego a i tak mnie przyjęli. To był mój najkrótszy czas w jednej pracy (10 miesięcy).
Później był już normalnie. Na pierwszej rozmowie przez telefon pytali ile chce zarabiać i mówili, że ok, albo od razu, że nie ma szans.