FTC zakazało zakazów konkurencji w USA

FTC zakazało zakazów konkurencji w USA
R1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 57
7

Temat ma już parę tygodni, ale chyba nigdy się tutaj nie pojawił, a moim zdaniem jest bardzo ciekawy. FTC (federalna komisja handlu) zakazała stosowania w amerykańskich umowach o pracę zakazów konkurencji, dobrze znanych na naszym rynku. Obecnie obowiązujące zakazy konkurencji mogą pozostać w życiu, ale żadne nowe nie mogą być ustanowione ani w istniejących, ani nowych umowach. Argumentacja jest taka, że ten zakaz tak naprawdę nie chroni interesów firm, a jedynie podtrzymuje silniejszą pozycję pracodawcy nad pracownikiem, który ma mniejsze pole manewru. Zakazy konkurencji już wcześniej często były nie do wyegzekwowania w sądzie, a niektóre stany jak np. Kalifornia już od dawna nie uznają zakazów konkurencji.

Ma to też pośrednio przełożenie na dobrze nam znane OE, ułatwiając decyzję o podjęciu dodatkowej umowy bez obaw. Co sądzicie? Osobiście uważam że to krok w dobrą stronę i u nas powinno pojawić się podobne orzecznictwo/ustawa. Zanim ktoś pomyśli że to przecież sprawia że firmy mogą podbierać sobie kluczowych pracowników i przejmować ich wiedzę - tak, ale tylko częściowo. Zakaz konkurencji to przecież co innego jak NDA. Taki pracownik nie może przecież nadal wyjawiać kluczowych informacji firmowych, a większa mobilność to korzyść dla rynku pracy.

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 184
1

@reiwun12 U nas za zakazy konkurencji w UoP trzeba coś płacić pracownikowi z tytułu utraconych zarobków

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9024
6

To po kolei:

  1. @reiwun12 - postaraj się spojrzeć na temat oczami pracodawcy. Masz pracowników, nieraz przyjmuje się ludzi bez większego doświadczenia albo wiedzy domenowej. Szkolisz ich, a potem taki pracownik równolegle do pracy u Ciebie, pracować ma jeszcze u konkurencji. Trochę to słabe.
  2. Do tego jeszcze dochodzi obawa, czy współpraca z konkurencją będzie robiona w sposób uczciwy, czy okaże się, że do konkurencji wyciekają kawałki kodu, baza klientów, informacje o polityce cenowej albo inne rzeczy, do których mają wgląd tylko pracownicy. Oczywiście, pracownik może grać nie fair/szpiegować nie będąc zatrudnionym u konkurencji, ale jednak taka większa zażyłość zwiększa szanse na jakieś krzywe akcje
  3. Nie porównuj systemów polskiego i z USA, to są zupełnie inne realia. Samo zatrudnianie w ramach UoP u nas i u nich wygląda zupełnie inaczej. Bez sensu jest brać jakiś wycinek i go analizować. Może nawet takie stwierdzenie, że to jest trochę nierówne i pracodawca jest stroną mocniejszą, ma sens - ale nie uważam, żeby to nie było fair. Po prostu - bierzesz ślub, to pozostajesz wierny żonie. Pracujesz u mnie - to nie działasz z konkurencją
  4. W przypadku B2B to i tak nie ma większego znaczenia
  5. Tak szczerze, czy moralnie OE jest w porządku? Jeśli firma płaci Ci za 8h twojego czasu dziennie, a Ty robisz 2-3 etaty jednocześnie, to znaczy, że nie dajesz z siebie tyle, ile powinieneś. I nie chodzi mi teraz nawet o kwestie prawne, ale tak "po ludzku" - kasa się zgadza, ale moralnie to chyba wszyscy czują, że jest to nieodpowiednie, że okradasz/oszukujesz pracodawcę. To jest dokładnie takie samo skurwielstwo, jak niepłatne nadgodziny "bo skoro nie zdążyłeś w 8h to zostań dłużej albo bierz papiery/laptopa do domu"
  6. @miiiilosz widzę, że coś dzwoni, ale nie w tej synagodze, co powinno ;) Podczas trwania UoP nie ma żadnego obowiązku płacenia odszkodowania. Po prostu - pracodawca (mówię o polskim systemie prawnym, w innych krajach to może wyglądać inaczej) mówi, że masz zakaz i póki pracujesz w danej firmie, musisz go przestrzegać. Złamanie jest powodem do dyscyplinarki. Jedyna opcja płacenia to w sytuacji, w której zakaz obowiązuje po zakończeniu stosunki pracy - wtedy pracodawca (w sumie - były pracodawca) musi płacić odszkodowanie z racji tego, że zakaz dalej obowiązuje. Ale póki pracujesz u mnie, mogę Ci zakazać pracy u konkurencji, a Ty niczego mi nie zrobisz, musisz pokornie przyjąć to na klatę.
R1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 57
4

@cerrato

  1. To pracownik, nie niewolnik. Nikt nigdy nie gwarantował że zostanie na lata. Większość firm jest skrajnie nielojalna, nie oferując nawet corocznych podwyżek inflacyjnych, lub zwalniając w razie niepowodzenia projektu.
  2. To jest przecież kwestia poufności, zupełnie inna dziedzina niż konkurencja.
  3. Nie analizuj tego pod kątem czy to fair czy nie - tylko pod kątem jaki to ma wpływ na rynek pracy. Silniej umocowany pracownik to pracownik, który mniej boi się o swój byt, czyli taki, który nie będzie psuć rynku pracy, zgadzając się na śmieciowe warunki pracy lub stawki poniżej rynkowych.
  4. No u nas to póki co nie ma w ogóle znaczenia, bo to dotyczy USA ;) natomiast gdyby weszło analogiczne prawo, to patrząc jak bardzo patologiczne jest nasze B2B, i jak mocno skorelowane z warunkami pracy na UoP, w ten czy inny sposób też pewnie miało by jakieś znaczenie
  5. A czy moralnie jest w porządku że z roku na rok moje wynagrodzenie de facto wynosi coraz mniej, mimo że pracy mam tyle samo? Czy moralne jest to, że szukając nowej pracy często nie mam nawet wyboru, i muszę wybrać opcję B2B, mimo że wolałbym UoP? Czy moralne jest to, że pracodawca zrzuca na B2Bowca ryzyko utraty dochodu w trakcie choroby, czy też ujmuje mu ochrony przed nieuczciwym zwolnieniem, samemu wymagając codziennej pracy 9-17 i podejmowania zadań spoza zakresu umowy B2B?

Odpowiesz - to naturalne, że każdy pracodawca kalkuluje to co dla firmy najlepsze i na tej podstawie podejmuje decyzje o zatrudnieniu - i z tym się zgodzę. Ale w takim razie dokładnie tym samym jest OE - optymalizacją finansową w moim prywatnym budżecie, wykorzystując pewną nowo powstałą lukę na rynku pracy zdalnej.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1801
0
cerrato napisał(a):

To po kolei:

  1. @reiwun12 - postaraj się spojrzeć na temat oczami pracodawcy. Masz pracowników, nieraz przyjmuje się ludzi bez większego doświadczenia albo wiedzy domenowej. Szkolisz ich, a potem taki pracownik równolegle do pracy u Ciebie, pracować ma jeszcze u konkurencji. Trochę to słabe.
  2. Do tego jeszcze dochodzi obawa, czy współpraca z konkurencją będzie robiona w sposób uczciwy, czy okaże się, że do konkurencji wyciekają kawałki kodu, baza klientów, informacje o polityce cenowej albo inne rzeczy, do których mają wgląd tylko pracownicy. Oczywiście, pracownik może grać nie fair/szpiegować nie będąc zatrudnionym u konkurencji, ale jednak taka większa zażyłość zwiększa szanse na jakieś krzywe akcje

a to może w końcu zaczęliby wybierać nie najtańszych tylko tych odpowiedzialnych i uczciwych.?
jak kiedyś na rozmowie na pytanie HRówki z jakimi ludźmi chciałabym pracować odpowiedziałam że z uczciwymi i inteligentnymi to widziałam po jej minie że się nie spodobało.Potem uczciwie ;) mi odpisała że przyjęli inną osobę. Osobę. A wakaty były trzy , tylko że ona nie wiedziała o tym ze ja wiem ;)

KE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 767
1

A czy moralnie jest w porządku że z roku na rok moje wynagrodzenie de facto wynosi coraz mniej...

Znowu ta sama argumentacja. "- Czy OE jest moralne, bo chyba nie jest bo x y z?" - "Firmy też nie są moralne, świat nie jest więc w sumie wszystko jedno". Skoro firma mnie okrada, to ja też okradnę firmę, w czym problem :)

Nie, tak to nie działa. Co najwyżej można stwierdzić obie strony są niemoralne, próbują siebie wykorzystać nawzajem i mamy sytuację "obaj oszukiwaliśmy, wygrał lepszy", a dalsza dyskusja opiera się na porównywaniu, kto rucha kogo bardziej.

EDIT:
Odniosę się jeszcze do tego fragmentu, który mnie zaciekawił (jeśli to bait, to łyknałem):

Większość firm jest skrajnie nielojalna, nie oferując nawet corocznych podwyżek inflacyjnych, lub zwalniając w razie niepowodzenia projektu.

Eee, what? Od kiedy to brak podwyżki inflacyjnej świadczy o nielojalności? Trzeba czytać co się podpisuje, kwota z UoP sama się nie zmienia. A umowę można rozwiązać zgodnie z tym co w niej napisane, czy projekt się udał czy nie.

ledi12
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
4

W tym temacie nigdy nie dojdziemy do porozumienia. Każdy ma ta na prawdę racje, bo "moralności" jako takiej nie da się zdefiniować i każdy interpretuje to po swojemu. Dla jednych kobieta chodząca w krótkiej spódniczce będzie niemoralną dzi*** a dla innych atrakcyjną kobietą.

KM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 87
0

Nie sprawdzałem źródeł, ale z tego co jest napisane w tym wątku nie wydaje mi się żeby to zarządzenie FTC cokolwiek zmieniło. Nawet jeżeli w CA taki zapis nie jest uznawany to i tak nie znam nikogo w dolinie krzemowej kto by pracowal w 2 FANGach jako FTE. Tam jest zresztą employment at will i pracodawca nie musi podawać powodów zwolnienia. Nawet na teamblind nikt się nie chwali żeby tak robił bez ukrywania tego przed pracodawcą.

Boski
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 142
2

Abstrahując od OE mogłoby to mieć bardzo pozytywny skutek. Przykładowo teraz rezygnuję z niektórych fuszek (a miałbym możliwość robienia ich legitnie po godzinach i weekendami) z powodu takich zapisów - czasem jest tak, że firmy są zbyt blisko (tj ta sama miejscowowść, ta sama branża/kategoria produktów). Mogłoby to rozruszać nieco jednoosobowe działalności.

CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2557
0
Boski napisał(a):

Abstrahując od OE mogłoby to mieć bardzo pozytywny skutek. Przykładowo teraz rezygnuję z niektórych fuszek (a miałbym możliwość robienia ich legitnie po godzinach i weekendami) z powodu takich zapisów - czasem jest tak, że firmy są zbyt blisko (tj ta sama miejscowowść, ta sama branża/kategoria produktów). Mogłoby to rozruszać nieco jednoosobowe działalności.

Ale to ze nie będzie zapisu to nie oznacza, że Cię nie zwolnią, ba … Wprowadza stacjonarną, żeby mieć pewność, ze nie będziesz robił konkurencję.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9024
1

teraz rezygnuję z niektórych fuszek (a miałbym możliwość robienia ich legitnie po godzinach i weekendami) z powodu takich zapisów - czasem jest tak, że firmy są zbyt blisko (tj ta sama miejscowowść, ta sama branża/kategoria produktów). Mogłoby to rozruszać nieco jednoosobowe działalności.

Ale to zlecenie nie znika w czarnej dziurze, to nie jest tak, że albo Ty, albo nikt.
OK, z Twojego punktu widzenia to jest stracony klient i utracony zarobek. Ale za to ktoś inny, kto prowadzi działalność podobną do Twojej, będzie miał szansę otrzymać to zlecenie i być na plusie. Także - zależy, z jakiej perspektywy patrzysz. Lokalnie/jednostkowo to takie zakazy mają wpływ na poszczególne podmioty. Ale globalnie to niczego to nie zmienia. Jedna osoba nie zarobi, za to inna skorzysta, saldo wychodzi na zero.

Nikt Ci tego nigdy nie udowodni, więc kary nie mają znaczenia.

@Czitels - a jak często łapię Cię kontrola drogowa i każą dmuchać? Więc w ten sam sposób możemy stwierdzić, że można jeździć po paru piwach albo setce czystej. Oczywiście - nie przeginajmy, pół litra to przesada, ale 2 kolejki z wujkiem Staszkiem to już jest OK.

PP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 140
2
reiwun12 napisał(a):

Ma to też pośrednio przełożenie na dobrze nam znane OE, ułatwiając decyzję o podjęciu dodatkowej umowy bez obaw. Co sądzicie?

@reiwun12
W Polsce i tak to nie ma znaczenia, bo jak popatrzysz na oferty B2B to 99% z nich to zamaskowane UoP.

Dam Ci test. Powiedz na rozmowie firmie, że będą Twoim drugim klientem i zobacz jaka będzie reakcja.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.