Bootcamp -> junior = bezsens

Bootcamp -> junior = bezsens
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Djangoman napisał(a):

Prawda taka ze sam zaproponowalem taka stawke na poczatek gdyz chcialem sie rozwijac NIE ZARABIAC! a tyle mi wystarcyzlo aby zaplacic sobie stancje i zaplacic za jedzenie. Przynajmniej odciazylem rodzicow :)

Mentalność niewolnika. Szkoda, że jeszcze nie dopłacałeś się do interesu.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Mistrzowski Ogórek napisał(a):
Djangoman napisał(a):

Prawda taka ze sam zaproponowalem taka stawke na poczatek gdyz chcialem sie rozwijac NIE ZARABIAC! a tyle mi wystarcyzlo aby zaplacic sobie stancje i zaplacic za jedzenie. Przynajmniej odciazylem rodzicow :)

Mentalność niewolnika. Szkoda, że jeszcze nie dopłacałeś się do interesu.

Dokładnie, chłop idzie do pracy aby się rozwijać a nie zarabiać :)

DJ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 35
0

No i dobra ale teraz wyszedlem na swoje mam to 3x wiecej i mi wystarczy :) Hejtujcie dalej :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Djangoman napisał(a):

No i dobra ale teraz wyszedlem na swoje mam to 3x wiecej i mi wystarczy :) Hejtujcie dalej :)

38168 czyli jakieś 4K. Fakty

RE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

no i mamy statystyki, edit: wiem pytanie jest bardzo ogólne.
title

TA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 266
1
Mistrzowski Ogórek napisał(a):
Djangoman napisał(a):

Prawda taka ze sam zaproponowalem taka stawke na poczatek gdyz chcialem sie rozwijac NIE ZARABIAC! a tyle mi wystarcyzlo aby zaplacic sobie stancje i zaplacic za jedzenie. Przynajmniej odciazylem rodzicow :)

Mentalność niewolnika. Szkoda, że jeszcze nie dopłacałeś się do interesu.

A gdyby oczekiwania miał wyższe i akurat pracy by nie znalazł, to większość by mu doradzała samodzielną pracę za dokładnie zero złotych na godzinę. Już chyba lepiej wziąć pracę za małą kwotę i zobaczyć w praktyce jak praca wygląda, zamiast godzinami dumać, jaki to by można było zrobić bezużyteczny projekt do umieszczenia na githubie - który to zwróciłby uwagę rekruterów.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
revcorey napisał(a):

no i mamy statystyki, edit: wiem pytanie jest bardzo ogólne.

Weźmy po uwagę, że front-end na poziomie prostych stron i sklepów spod szablonu, to też programista i programowanie.
Taki programista który 1/3 czasu spędza przy Photoshopie, 1/3 wklepuje dane z towarami do sklepu. 1/3 dostosowuje szablonowe rozwiązanie do wyobrażenia małej firmy zamawiającej usługę zazwyczaj nie ma żadnych studiów bo mu są do niczego niepotrzebne,

W ankiecie pojęcie programista jest bardzo szerokie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Nikt już nie przyjmuje juniorów bo szkoda na nich czasu, szuka się pasjonatów bez prowadzenia oficjalnej rekrutacji.

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
0
Wesoły Terrorysta napisał(a):

Nikt już nie przyjmuje juniorów bo szkoda na nich czasu, szuka się pasjonatów bez prowadzenia oficjalnej rekrutacji.

A potem płacz że nie ma specjalistów. Janusze informatyki i HR muszą się nauczyć że by mieć specjaliste z danej dziedziny trzeba najpierw go stworzyć.. Pasjonatów programujących w podstawówce za wiele nie ma. Bez juniorów nie będzie midów. A jak już się znajdą to będą próbowali im wejść na głowę.
No bo jak się dowiem że mam umiejętności szukane przez 10 firm od 10 miesięcy i że jestem praktycznie jedyną osobą jaka okazała łaskę wstąpienia w ich szeregi to mogę sobie rzucać pensją z kosmosu. A potem po miesiącu pójść gdzie zapłacili tysiąc więcej.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A co to jest kierunek pochodny?

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
0
Zakręcony Kura napisał(a):

A co to jest kierunek pochodny?

Hmm. Chociażby automatyka.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Cogito napisał(a):
Zakręcony Kura napisał(a):

A co to jest kierunek pochodny?

Hmm. Chociażby automatyka.

Aha, czyli generalnie połowa polibudy, gdzie był podstawy C++ też tam pasuje

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

"Kierunek pochodni" w praktyce oznacza każdy niehumanistyczny.

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
0
nobody napisał(a):

"Kierunek pochodni" w praktyce oznacza każdy niehumanistyczny.

Wątpię by biologia czy zarządzanie lub geografia by były brane pod uwagę jako pochodne.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8489
0

61,9% badanych ukończyło studia informatyczne lub kierunek pokrewny

Trochę to smutne. Ludzie tracą czas. Jakby ludzie przez te 3 czy 5 lat zamiast studiować i imprezować, to by napieprzali projekty i się samorozwijali, to by byli na wyższym poziomie.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

czyli pochodny oznacza każdy ścisłytechniczny na polibudzie. A spoza to pewnie fronty jakieś w htmlu

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
0
LukeJL napisał(a):

61,9% badanych ukończyło studia informatyczne lub kierunek pokrewny

Trochę to smutne. Ludzie tracą czas. Jakby ludzie przez te 3 czy 5 lat zamiast studiować i imprezować, to by napieprzali projekty i się samorozwijali, to by byli na wyższym poziomie.

Tylko czy rynek naprawdę oczekuje jakiegoś olbrzymiego poziomu? W tym kraju?
Wątpię. Programów kosmicznych nie mamy, programu atomowego też nie. To nie USA czy Japonia.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Cogito napisał(a):
nobody napisał(a):

"Kierunek pochodni" w praktyce oznacza każdy niehumanistyczny.

Wątpię by biologia czy zarządzanie lub geografia by były brane pod uwagę jako pochodne.

Czemu nie?
Biologia -> Genetyka -> Bardzo "informatyczne", nawet poza biologią
Biologia -> Neurologia -> Sieci neuronowe -> Chyba nie trzeba tłumaczyć, że "informatyczne"
Biologia -> Analiza obrazu (w tym 3d) do wykrywania raka -> Bardzo "informatyczne"
Geografia -> Mapy -> Nawigacja GPS -> Absolwent tylko po informatyce ma to zrobić?
Geografia -> Mapy -> Prognozowanie pogody -> To już lepiej matematyka-statystyka tutaj wziąć, niż "czystego" absolwenta geografii.
Zresztą, Geografia -> prognozowanie czegokolwiek -> "informatyczne" w *uj

A to i tak przykłady wymyślone na poczekaniu.

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 116
0
nobody napisał(a):
Cogito napisał(a):
nobody napisał(a):

"Kierunek pochodni" w praktyce oznacza każdy niehumanistyczny.

Wątpię by biologia czy zarządzanie lub geografia by były brane pod uwagę jako pochodne.

Czemu nie?
Biologia -> Genetyka -> Bardzo "informatyczne", nawet poza biologią
Biologia -> Neurologia -> Sieci neuronowe -> Chyba nie trzeba tłumaczyć, że "informatyczne"
Biologia -> Analiza obrazu (w tym 3d) do wykrywania raka -> Bardzo "informatyczne"
Geografia -> Mapy -> Nawigacja GPS -> Absolwent tylko po informatyce ma to zrobić?
Geografia -> Mapy -> Prognozowanie pogody -> To już lepiej matematyka-statystyka tutaj wziąć, niż "czystego" absolwenta geografii.
Zresztą, Geografia -> prognozowanie czegokolwiek -> "informatyczne" w *uj

A to i tak przykłady wymyślone na poczekaniu.

Raczej widzę zespoły ludzi od it i od biologii/geografii bawiących sie w to.
Zresztą czemu nie dasz jeszcze historii i psychologii? Czytnik gotyku lub kancelareski lub psychotest też jest informatyczny.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Cogito napisał(a):
nobody napisał(a):
Cogito napisał(a):
nobody napisał(a):

"Kierunek pochodni" w praktyce oznacza każdy niehumanistyczny.

Wątpię by biologia czy zarządzanie lub geografia by były brane pod uwagę jako pochodne.

Czemu nie?
Biologia -> Genetyka -> Bardzo "informatyczne", nawet poza biologią
Biologia -> Neurologia -> Sieci neuronowe -> Chyba nie trzeba tłumaczyć, że "informatyczne"
Biologia -> Analiza obrazu (w tym 3d) do wykrywania raka -> Bardzo "informatyczne"
Geografia -> Mapy -> Nawigacja GPS -> Absolwent tylko po informatyce ma to zrobić?
Geografia -> Mapy -> Prognozowanie pogody -> To już lepiej matematyka-statystyka tutaj wziąć, niż "czystego" absolwenta geografii.
Zresztą, Geografia -> prognozowanie czegokolwiek -> "informatyczne" w *uj

A to i tak przykłady wymyślone na poczekaniu.

Raczej widzę zespoły ludzi od it i od biologii/geografii bawiących sie w to.
Zresztą czemu nie dasz jeszcze historii i psychologii? Czytnik gotyku lub kancelareski lub psychotest też jest informatyczny.

Różnica jest taka, że dane, na których bazuje psychologia, historia, prawo nie są "fizyczne", one są oparte na społeczeństwie, które jest "humanistyczne". To są właśnie przykłady dla łączonych zespołów IT+specjaliści dziedzinowi. Takie łączenie nie jest potrzebne, gdy mamy specjalistę dziedzinowego znającego praktyczne podstawy programowania, np. Geografa piszącego sobie samemu jednorazową prognozę pogody na podstawie wiedzy geograficznej - Po co mu np. znać wzorce projektowe? Frameworki? SOLIDa? I takie tam...

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Widzę, że zebrało się tu sporo frustratów, z obydwóch stron. Ja od siebie mogę dodać, że skończyłem 5-miesięczny bootcamp z javy, za którego zapłaciłem około 9 tys. Pracę znalazłem od razu, w sumie miałem 3 oferty. Wybrałem mały startup z R&D, do którego zaprosił mnie jeden z trenerów. Poprosiłem o 3 tys. netto, bo tyle proponowało mi korpo (gdzie skończyłbym pewnie w utrzymaniówce). Robiłem tam wszystko, nauczyłem się basha, pisałem w cpp, pythonie, typowy startup. Nie zamieniłbym tego startu na nic innego. Jeśli zaproponowanoby mi wtedy 2k netto, to też bym ofertę przyjął. Przebidowałem przez kurs, to dlaczego nie miałbym przebidować przez kolejne parę miesięcy? Po 8 miesiącach poszedłem do skandywawskiego korpo, gdzie oceniali mnie na "silnego juniora"/"początkującego mida". Dali mi już 5,5 netto, a seniorzy w zespole bardzo sobie cenią moją pracę. Oczywiście, nie każdy miał tak gładko - parę osób nic nie osiągnęło po kursie (brak predyspozycji, za mało zaangażowania, etc.), ale większość osób znalazło pracę w IT. Niektórzy robią teraz w PHP, bo musieli jeszcze przez rok się "pobujać". Ktoś tam jest teraz w QA, etc. Kurs to dobry początek, dobra motywacja, ale jak ktoś mówi, że KAŻDY może zostać programistą, to mam srogą bekę. Wiadomo, że to jest bzdura i wiadomo, że firmy prowadzące bootcampy będą się starać sprzedawać te kursy. Każdy ma swój mózg. Ja zapierdalałem poza kursem po 7h dziennie i się opłaciło.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Teraz pochwal się nazwą firmy na LinkedIn.

Żaden z kolegów z roku nie ukrywał pierwszej pracy ani późniejszych sukcesów. Wszystko w CV na LinkedIn.

Chyba się nie wstydzisz kariery? Cenę bootcampu podajesz bez problemu, wrzuć Linked, może od razu dostaniesz jeszcze lepszą ofertę?

Nikt nie ukrywa kariery na LinkedIn

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Senior w cpp? o czym wy gadacie w ogóle? Jesteście programistami? Bo chyba czytanie ze zrozumieniem u was kuleje

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Srebrny Lis napisał(a):

Teraz pochwal się nazwą firmy na LinkedIn.

Żaden z kolegów z roku nie ukrywał pierwszej pracy ani późniejszych sukcesów. Wszystko w CV na LinkedIn.

Chyba się nie wstydzisz kariery? Cenę bootcampu podajesz bez problemu, wrzuć Linked, może od razu dostaniesz jeszcze lepszą ofertę?

Nikt nie ukrywa kariery na LinkedIn

Nie wypada, skoro już się pochwaliłem ile zarabiam :(

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Mikson napisał(a):
Srebrny Lis napisał(a):

Teraz pochwal się nazwą firmy na LinkedIn.

Żaden z kolegów z roku nie ukrywał pierwszej pracy ani późniejszych sukcesów. Wszystko w CV na LinkedIn.

Chyba się nie wstydzisz kariery? Cenę bootcampu podajesz bez problemu, wrzuć Linked, może od razu dostaniesz jeszcze lepszą ofertę?

Nikt nie ukrywa kariery na LinkedIn

Nie wypada, skoro już się pochwaliłem ile zarabiam :(

EDIT: swoją drogą, to mój pierwszy post na 4programmers i już zaczynam żałować. Już po paru minutach zaczęto ze mnie szydzić. To forum to taki odpowiednik elektrody?

drorat1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Krasnystaw
  • Postów: 1185
0

Jak już ktoś ma zamiar tu zachwalać jakiś tam bootcamp i jeszcze tutaj pisać że warto było wydać ~10K albo i więcej a potem przez jakiś czas pracować za marne 2 - 3K tylko po to żeby później pracować za 5K (to też nie jest żadna w sumie rewelacja) to niech chociaż poda reprezentatywne wyliczenie kosztów utrzymania i spodziewanego czasu zwrotu inwestycji, bo jak wiadomo IT to w dużej mierze większe aglomeracje a nie jakieś mniejsze miasta a te 9 - 10K to jednak niemało i dopiero wtedy będziemy mogli gadać. Bo to nie istotne ile w tym mieście zarabiacie, tylko ile Wam właściwie zostanie przed kolejną wypłatą.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
drorat1 napisał(a):

Jak już ktoś ma zamiar tu zachwalać jakiś tam bootcamp i jeszcze tutaj pisać że warto było wydać ~10K albo i więcej a potem przez jakiś czas pracować za marne 2 - 3K tylko po to żeby później pracować za 5K (to też nie jest żadna w sumie rewelacja) to niech chociaż poda reprezentatywne wyliczenie kosztów utrzymania i spodziewanego czasu zwrotu inwestycji, bo jak wiadomo IT to w dużej mierze większe aglomeracje a nie jakieś mniejsze miasta a te 9 - 10K to jednak niemało i dopiero wtedy będziemy mogli gadać. Bo to nie istotne ile w tym mieście zarabiacie, tylko ile Wam właściwie zostanie przed kolejną wypłatą.

Czy ja napisałem, jaki bootcamp skończyłem? I dlaczego nie zapytasz w prost o to, co cię interesuje? Strasznie tu niesympatycznie jest :D Trójmiasto

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
Mikson napisał(a):

Nie wypada, skoro już się pochwaliłem ile zarabiam :(

W większości firm, nie licząc totalnego januszostwa, widełki na juniora i regulara są dość dokładnie wyznaczone w każdej ofercie pracy i podane jawnie.
Na wielu grupach Facebooka i portalach ogłoszeniowych jest nawet wymóg doprecyzowania widełek.
Z twoimi juniorskimi zarobkami nie robisz zamieszania ani w dół ani w górę, więc nie ma powodów żeby ukrywać sukces znalezienia pracy.

Sorry, jest jeden powód: kryptoreklama dla naiwnych do uwierzenia w przebranżowienie.
Człowiek ma tyle wspólnego z rzeczywistością co cudownie odchudzona na wysportowaną laskę blondynka o imieniu Joanna w reklamach suplementów diety w tanich kolorowych tygodnikach.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0
Mikson napisał(a):

Widzę, że zebrało się tu sporo frustratów, z obydwóch stron. Ja od siebie mogę dodać, że skończyłem 5-miesięczny bootcamp z javy, za którego zapłaciłem około 9 tys. Pracę znalazłem od razu, w sumie miałem 3 oferty. Po 8 miesiącach poszedłem do skandywawskiego korpo, gdzie oceniali mnie na "silnego juniora"/"początkującego mida".

Your profile and background:
At least a year of business experience in software development
Fluency in English
A master’s degree in engineering, computer science or other relevant background

Gdybym nie był stąd to bym uwierzył w karierę po bootcampie prawie od razu na mid-level developer. Ale jestem stąd :-p
mgr to pic na wodę ale minimalnego expa dla juniiora hr wymagają bo nie ma zmiłuj.

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
2

Czyli jeśli ktoś by napisał: "jeżdżę do pracy samochodem", to uznalibyście to za reklamę samochodu?

:D :D :D

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.