Witam,
jako, że jestem samoukiem, a pierwsze lata kariery spędziłem w małej firmie zatrudniającej raptem trzy osoby, nie bardzo mam znajomych pracujących w szeroko pojętej branży i nie mam kogo zapytać o zdanie. Od niedawna zacząłem pracę w korpo w Wawie, i przy pytaniu o zarobki (stanowisko JS dev, 2 lata dośw.) powiedziałem 5000 netto na UOD - jest to oczywiście poprawa w stosunku do moich poprzednich zarobków, ale zastanowiło mnie że zgodzili się na to od ręki. Po rozmowie miałem wrażenie, że osoby rekrutujące były trochę zdziwione tym co powiedziałem, no więc właśnie.. chciałem Was zapytać, jakie mniej więcej stawki chodzą obecnie na podobnych stanowiskach i z podobnym doświadczeniem. Mam wrażenie że trochę wtopiłem z własną wyceną.. Dodam że firma z branży telkom, jedna z liderów rynku.
Ile zarabia się w korpo?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
mogłeś powiedzieć 2 razy tyle. Pewnie by się nie zgodzili ale i tak byś wyszedł dużo lepiej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Ja jako programista C++ w korpo po okresie próbnym dostałem 7k, nie wa-wa
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Pomidorek napisał(a):
to będzie 5.5 netto z taxbreak :D
To z 2 lata exp czy jako świeżak?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Ja w tej samej firmie co Pomidor jako student co słabo zna c++ 3900 netto miesięcznie. We Wrocławiu
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Oczywiscie ze za mało. Ja teraz mam 5k+vat,a pracuje dopierow 7 miesiecy w Polsce.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Very professional Guy napisał(a):
Oczywiscie ze za mało. Ja teraz mam 5k+vat,a pracuje dopierow 7 miesiecy w Polsce.
Ten temat to jakiś festiwal trollingu?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 425
Biały Mleczarz napisał(a):
Very professional Guy napisał(a):
Oczywiscie ze za mało. Ja teraz mam 5k+vat,a pracuje dopierow 7 miesiecy w Polsce.
Ten temat to jakiś festiwal trollingu?
Eee tam, zaraz ktoś napisze, że zarabia 10k, niepracując ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Jaka zawiść w branży panuje, albo tylko na tym forum. Programista, który zarabia o...... sie za biurkiem, to przeciez skandal w zestawieniu z taką chłopiną na budowie, albo robolem fabrycznym.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Krzywy Krawiec napisał(a):
Jaka zawiść w branży panuje, albo tylko na tym forum. Programista, który zarabia o...... sie za biurkiem, to przeciez skandal w zestawieniu z taką chłopiną na budowie, albo robolem fabrycznym.
No, ba. Niedowierzać, że na starcie ktoś dostał 5k to zawiść? Może to po prostu raczej naturalne wyrażenie zdziwienia, podyktowane doświdczeniem życiowym?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
No, ba. Niedowierzać, że na starcie ktoś dostał 5k to zawiść? Może to po prostu raczej naturalne wyrażenie zdziwienia, podyktowane doświdczeniem życiowym?
US wie ile zarabiam i tylko tam musze sie spowiadac ze swoich zarobków. Na start powiadasz? Niezupełnie. Ponadto, to normalne stawki w warszawskich firmach. Teraz gdybym sie gdzies przeniósł do innej firmy, to na start od razu 6k netto..;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
W zagranicznej korporacji dwuletnie experience będzie lepiej opłacane od 10 lat experience gdy pracujesz w sp. z o. o.
W agencji reklamowej programista webowy nie zarobi więcej jak dwa razy więcej od grafika a tam grafik zasuwa jak mrówka za mini kaskę.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Tu się nie zgodzę. W małej spółce często można zarobić wiele więcej niż w korpo
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Zakręcony Wąż to jakiś troll? Skąd wiesz gdzie pracuje Pomidorek? Z dokładnością do miasta i firmy?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Z dokładnością do firmy. Słowo klucz taxbreak:) to nazwa w pewnej korpo na koszty uzyskania przychodu z tytułu pracy tworczej, miasta pewien na 100% być nie mogę ale mogę strzelać że Wrocław bo tam najwięcej zatrudniają.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Zakręcony Wąż napisał(a):
Z dokładnością do firmy. Słowo klucz taxbreak:) to nazwa w pewnej korpo na koszty uzyskania przychodu z tytułu pracy tworczej, miasta pewien na 100% być nie mogę ale mogę strzelać że Wrocław bo tam najwięcej zatrudniają.
W Krakowie też się używa tego słowa. Zaryzykuję stwierdzenie, że w większości zagranicznych korporacji.