Waterfall sprawdza sie w projektach zbliżonych do klasycznej inżynierii, gdzie nie ma czegoś takiego jak "reakcja na potrzeby rynku". Jak budujesz most to projektujesz i budujesz wg projektu, a nie w połowie zmieniasz zdanie i zamiast na filarach zaczynasz robić podwieszany. Podobnie jest z softem który jest mocno związany z jakimś hardware i gdzie zwyczajnie nie ma za wiele miejsca na potencjalne zmiany. Jak łazik ma 4 koła to nagle mu nie wyrosną dodatkowe 2 ;)
Software Craftsmanship w polskich firmach?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
0x200x20 napisał(a):
Scrum jest passe, teraz tylko Kanban :D (chociaż może nie jestem na czasie bo o Software Craftsmanship nawet nie słyszałem). Nawiasem mówiąć sama nazwa wskazuje, że to jakiś marketingowy bullshit.
ale książka bardzo dobra:
https://www.amazon.com/Software-Craftsman-Professionalism-Pragmatism-Robert/dp/0134052501
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 315
Ja wiem ze wiekszosci z Was spotkania nie pasuja ale badzmy szczerzy zazwyczaj sa potrzebne. Bez nich nie ma komunikacji a jak bez tego cos zrobic to nie wiem - no chyba ze mamy analityka, ktory nam powie co i jak i za miesiac powie ze mu chodzilo o co innego, a pozniej ze w sumie to trzeba calkiem zmienic ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Problem w tym, że komunikacja staje się pracą samą w sobie a powinna być ograniczona do minimum.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
tamtamtu napisał(a):
Ja wiem ze wiekszosci z Was spotkania nie pasuja ale badzmy szczerzy zazwyczaj sa potrzebne.
Jest różnica między spotkaniami, które są potrzebne, a spotkaniami, których jedynym celem jest bycie elementem procesu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 315
Taka jak miedzy trzymaniem diety a glodowaniem... Co nie zmienia faktu ze spotkania sa wazne, omawianie funkcjonalnoscie jest wazne, user story sa wazne, kontakt programisty z klientem/odbiorca jest wazny itp. To ze gdzies sa zle robione nie przekresla ich. Zreszta wasz kod tez jest kiepski a jednak dziala i robi to co powinien :). Temat zjechal w strone wieszania psow na scrum/agile - a tak naprawde wszyscy z tych metodologii w jakis sposob korzystacie (chocby z czesci) i bez tych elementow byloby Wam ciezej. Od takie wyprostowanie tematu bo przyjdzie jakis osobnik co sie chce przebranzowic i dojdzie do wniosku ze cale to agile jest do d**y... tyle ze nie bedzie wiedzial ze na chwile obecna nie ma nic lepszego.