Czym więcej firm tym lepiej na rynku (bo więcej konkuruje o was panowie i panie programiści/programistki),
Że co? Dużo firm na rynku to jakieś agencje interaktywne i firmy outsorcingowe, biją się o jakieś projekty, konkurując między sobą. Czym większe jest zapotrzebowanie na oprogramowanie i jeśli ono rośnie szybciej niż ilość firm, które byłyby w stanie tego typu zapotrzebowanie zaspokoić, to te zarobki będą rosły. Proste jak budowa cepa.
Czym jest więcej firm, które biją się o kolejne zlecenia, to tym niższe wynagrodzenia dla programistów a i więcej się wymaga, bo i oprogramowanie tańsze. Na Oferii jest od groma firm, które startują bijąc się o zlecenia, więc jak myślisz ile wyciągniesz w takiej agencyjce? Na takie stronki firmowe czy sklepy internetowe jest z 50 - 70 wykonawców, w tym wiele firm.
Na byłym ZPN to kiedyś była taka agencyjka która wymagała biegłej znajomości HTML, CSS, JavaScript, PHP, frameworków (no może nie wszystkich) oraz Wordpress i jeszcze Photoshopa, wymagając pocięcia layoutu ze 100% zgodności. A przy tym w niektórych aukcjach właściciel skarżył się na niski poziom grafików i programistów oraz na za wysokie żądania płacowe.
To że jest dużo firm to jeszcze o niczym nie świadczy. Ważne jest tu zapotrzebowanie na oprogramowanie na bank wszystko idzie w kierunku ma być tanio, w przeciwnym wypadku nie świrowaliby z takimi wymaganiami, gdzie masz być od razu specem od wszystkiego i to jeszcze z chęcią ciągłej nauki.
a skoro owe tzw. "JanuszSofty" się utrzymują, to znaczy, że zapotrzebowanie wśród pracowników na nie jest. Tym bardziej należy się cieszyć, a nie piętnować ludzi, którzy pośrednio podwyższają waszą średnią pensję. ;)
Chyba trochę odfrunąłeś kolego. Ile można zarabiać w takiej agencji interaktywnej która bije się z innymi o kolejne zlecenia? Ty myślisz o kokosach? Wiesz jak dużo jest firm, które realizują strony www, od prostych wizytówek po skomplikowane serwisy webowe? Jest tego tak dużo że aż włos się na głowie jeży. A jakie jest zapotrzebowanie na te poważne serwisy www? I czy to zapotrzebowanie jest nadal niezaspokojone, czy też jest odwrotnie?
Z jednym się zgadzam. Nie ma co jechać, bo właściciele tychże firm też muszą z czegoś żyć a ogromna konkurencja, niskie ceny oraz ZUS i podatki, niepłacenie potrafią dobić małe firmy. Nie każdy może liczyć na kokosy.