Witam, mam do szanownych kolegów ciekawe pytanie :D Mianowicie zapisałem się na sztuki walki. I jak to można się domyślać, czasem można dostać "po mordzie" i mieć podbite oko. Co w takiej sytuacji zrobić jeśli chodzi o pracę? Czy byście źle odnosili się do swoich kolegów, którzy czasem tak by przychodzili do pracy? :D A może pracodawca by chciał wyrzucić?
Skutki treningów w pracy
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Rzeszów
Pinek napisał(a):
A może pracodawca by chciał wyrzucić?
Ciekawe na jakiej podstawie.
Niemniej dobrego pracownika nie wyrzuci, bo mu się to nie opłaci, resztę sobie sam dopowiedz ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Warszawa
- Postów: 223
Również trenuję i z mojej perspektywy jest to raczej uznanie w oczach kolegów i przełożonych. Jedynym problemem mogą być zbyt częste L4 z powodu kontuzji na treningach. a propos posiniaczenia to dziś w pracy byłem z solidną śliwką i rysa na twarzy. Nikt nic nie powiedział ;)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 179
Sa jeszcze miejsca niezwiazane z bankowoscia, gdzie duza czesc programistow i tak wyglada jak menele i bezdomni, ktos z podbitych okiem nie zrobi tam zadnego wrazenia.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Space: the final frontier
- Postów: 26433
To mógłby być problem tylko jeśli masz kontakty z klientem face2face. Jako koder który siedzi w piwnicy/boxie 2x2x2 to bez różnicy.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 957
Kiedyś dostałem w mordę w klubie i miałem śliwę pod okiem. Pracowałem wtedy w luźnej firmie więc przyszedłem w ciemnych okularach, ale niewygodnie się pracowało więc po godzinie zdjąłem. Trochę się pośmialiśmy, ale nikt afery nie robił.
Dzisiaj w korpie pewnie zrobiłbym tak samo, bo i tak rzadko się spotykam z kimś spoza ograniczonego grona programistów.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 57
Mnie gdy trenowałem bjj, zdarzało się przychodzić z ręką w temblaku, lub z lekko obitą twarzą i było ok.
Zależy co ćwiczysz i jak. Aikido to również niby sztuka walki, a tak naprawdę to po prostu bezużyteczna choreografia (choć każdy aikidoka powie Ci, że to nieprawda ;P). Ponadto z mojego doświadczenia wynika, że w sztukach walki - w przeciwieństwie do sportów walki - sparingi pojawiają się w późniejszym etapie nauki. Do tego czasu może Ci się odwidzi.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Trenuję również, jak robiłem staż to w pewnym koropo jakiś starszy 'kolega' z brzuszkiem janusz rzucił głupim tekstem w kierunku mojego podbitego oka, trochę musiałem się powstrzymywać żeby wziąć to na spokój, ale to ewidentnie jego problem, tak to żadnych problemów