Zaczynam się bać mówić innym, że jestem programistą

Zaczynam się bać mówić innym, że jestem programistą
fasadin
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4883
1

Ja mam najprotsze rozwiazanie.

Nie mam znajomych ktorym przeszkadza ile zarabiam czy w ogole ktorzy maja parcie na kase (w sensie czyjas kase a nie swoja)

Dziala :) Nikt na mnie dziwnie nie patrzyl ani nie zazdroscil.

Btw...

DZIS W NOCY FALLOUT 4

kate87
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Też mam jedną zwłaszcza ciotkę, która koniecznie chciałaby wiedzieć ile kto u mnie w rodzinie zarabia. Jako że tato już jest na emeryturze, więc poradziłam mu żeby mówił że ma tyle samo emerytury co każdy inny emeryt, czyli miskę ryżu.
Sama nie widzę powodu aby ktoś w rodzinie wiedział ile zarabiam i nie mówiłam nikomu o swoich zarobkach. Znajomym tym bardziej nie widzę powodu żeby mówić.
Jeśli ktoś usilnie dopytuje, mówię że tyle ile każdy normalny człowiek i nie podaję żadnej sumy.

datdata
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 957
0

Nie mam problemu powiedzieć znajomym, że zarabiam średnią pensję w Europie.

LM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 57
1

Nie wierze, ze taki wątek w ogóle powstał. Jak masz znajomych, którzy pytają Cię o to ile zarabiasz, to chyba czas zmienić znajomych.

Ja zarabiam stosunkowo niewiele, ale nigdy, by mi do głowy nie przyszło pytać kogoś o takie rzeczy. A że widać to, czy komuś się powodzi? To bardzo dobrze :) To dowód na to, że się da.

BY
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 65
1

Jeśli pyta ktoś nieznajomy, to jest to niegrzeczne. Ale ukrywać zarobki przed przyjaciółmi? Nie chwalę się, nie żyję ponad stan, ale kurcze, o swoich pensjach z najbliższymi znajomymi zawsze wiedzieliśmy. I jak zarabiałem 1200 ziko, i jak sporo więcej. Przydałaby się w tym kraju jawność płac, może skończyłyby się takie patologie. Still, jest mi często przykro jak wiem ile ktoś się musiał uczyć i jak mocno zapieprza, a ma sporo niżej niż średnia krajowa, bo jego zawód nie jest akurat związany z IT :/. I takim ludziom nie dziwię się wcale, że wyjeżdżają do krajów, gdzie rozbieżność jest dużo mniejsza.

LukeJL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8488
0

I takim ludziom nie dziwię się wcale, że wyjeżdżają do krajów, gdzie rozbieżność jest dużo mniejsza.

Ano. Gdyby programista zarabiał o 20-50% więcej to nie byłoby problemu. Ale programiści zarabiają 2, 3 cz 4, 5 czy 10 razy więcej od innych ludzi, mimo że robią mniej potrzebne rzeczy (sorry, ale uważam, że nawet kasjerka, sprzedawca w sklepie czy sprzątaczka wykonują bardziej ważną robotę od programisty, który klepie jakieś durne strony internetowe, których w ogóle mogłoby nie być i nikt by na tym nie ucierpiał).

Niby ideologicznie też nie chciałbym, żeby robić tajemnice z zarobków, ale jednak aż głupio się przyznawać do tego, że się zarabia więcej, skoro się wie, że ktoś zarabia pewnie kilka razy mniej.

Dodaj do tego nierówności między zarobkami samych programistów, wynikające:

a) z miejsca zamieszkania (Polska A vs. Polska B). Spójrzcie sobie na temat "ile zarabiacie", gdzie ktoś z małego miasta z kilkuletnim doświadczeniem zarobi tyle ile junior w Warszawie.

b) z firmy (jedna firma za ten sam skill zapłaci komuś np. 4 tysiące inna z 8 tysięcy. Zależy od budżetu firmy)

c) doświadczenia (tu już jest bardziej sprawiedliwie, ale i tak - junior sobie zarobi czasem np. z 2,5 tysiąca, a senior jakieś 4-6 razy więcej. Czyli nawet jeśli zarobki są tajne, to idąc gdziekolwiek do pracy macie świadomość, że zarabiacie albo o kilka razy mniej, albo kilka razy więcej niż wasi koledzy).

W żadnej firmie nie rozmawiałem na temat zarobków i w sumie się cieszę. Szczególnie, że oprócz programistów w firmach są inne osoby. Zawsze się zastanawiam ile np. zarabiają dziewczyny z HR czy recepcjonistki. Wg mnie one robią ważniejszą robotę w firmach od programistów, i mam nadzieję, że również zarabiają przyzwoicie. Z drugiej strony nie wiem - a jeśli zarabiają o wiele mniej? Też w sumie głupio by było pracować z taką wiedzą, kto zarabia więcej a kto mniej od ciebie.

Plus to, że nasze własne poczucie to jedna sprawa, ale też:
@tdudzik:

"Przydałaby się w tym kraju jawność płac" po co? Z obecną mentalnością wiekszości ludzi przyniosłoby to raczej o wiele więcej szkody niż pożytku -

czyli nie wiadomo jak byłoby odebrane chwalenie się naokoło zarobkami...

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
3

czasem znajomi pytaja mnie o zarobki, jak to wyglada w it i/lub za granica. tylko pare osob, (rodzina) wie ile naprawde zarabiam, glupio mi przyznawac sie blizszym znajomym (chocby moja przyjaciolka pielegniarka, zawsze pracowita i sumienna, pracuje po nocach i ledwo wiaze koniec z koncem) a dalszych raczej zbywam, odpowiadam ze mam w kontrakcie zakaz wyjawiania i w gre wchodza srednie kwoty pozwalajace na zycie bez stresu.

KA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 1683
1

u mnie też rodzina a znajomym zwłaszcza tym którzy nie orientują się w zarobkach IT i nie zarabiają wiele mówię małą kwotę

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Do mnie mówią też, że pewnie umiem dobrze naprawiać komputery i katują mnie jakimiś niuansami sprzętowymi, o których niekoniecznie muszę mieć pojęcie. Bo przecież programista=informatyk a nawet taki lepsiejszy informatyk, więc musi mieć w pamięci ceny i właściwości każdego sprzętu jaki istnieje.

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
9

co do problemow 1 swiata to mnie irytuja sytuacje w stylu np. w ramach smalltalku przy wizycie 'ulubionych' wujkow i cioc opowiadam ze np dostalam mandat albo mi czynsz podniesli i slysze 'no na biednego nie trafilo' :D

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Zawsze się zastanawiam ile np. zarabiają dziewczyny z HR czy recepcjonistki.

Recepcjonistki zarabiają minimalną krajową, a dziewczyny z HR niewiele więcej. Z tym, że potrzeba istnienia "dziewczyn z HR" jest dość dyskusyjna

S9
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 3573
1

Ja się nie wstydzę mówić o pieniądach, bo po co?
Mam znajomych i mówię ile zarabiam jak się pytają (oczywiście nie znajomym od cześć na ulicy). Niechc ludzie wiedzą jakie są kroki żeby coś osiągnąć i sam nie boję się spytać ile inni zarabiają. Naprawdę wkurza mnie podejście do pieniędzy w Polsce, uważam że jak ktoś dobrze zarabia (a programiści wśród "najemnych" są w nienajgorszej pozycji) to nie jest nic złego że podzieli się swoją drogą, a to że ktoś ma ból d**y bo mu się nie chciało to już jego problem ;)

Wibowit
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: XML Hills
5
LukeJL napisał(a):

I takim ludziom nie dziwię się wcale, że wyjeżdżają do krajów, gdzie rozbieżność jest dużo mniejsza.

Ano. Gdyby programista zarabiał o 20-50% więcej to nie byłoby problemu. Ale programiści zarabiają 2, 3 cz 4, 5 czy 10 razy więcej od innych ludzi, mimo że robią mniej potrzebne rzeczy (sorry, ale uważam, że nawet kasjerka, sprzedawca w sklepie czy sprzątaczka wykonują bardziej ważną robotę od programisty, który klepie jakieś durne strony internetowe, których w ogóle mogłoby nie być i nikt by na tym nie ucierpiał).
(...)
W żadnej firmie nie rozmawiałem na temat zarobków i w sumie się cieszę. Szczególnie, że oprócz programistów w firmach są inne osoby. Zawsze się zastanawiam ile np. zarabiają dziewczyny z HR czy recepcjonistki. Wg mnie one robią ważniejszą robotę w firmach od programistów, i mam nadzieję, że również zarabiają przyzwoicie. Z drugiej strony nie wiem - a jeśli zarabiają o wiele mniej? Też w sumie głupio by było pracować z taką wiedzą, kto zarabia więcej a kto mniej od ciebie.
(...)

  • kasjerki są tak "potrzebne", że aż zastępowane kasami bezobsługowymi
  • sprzątać wokół siebie potrafi każdy (zakładam, że każdy czyści swój kibel, zlew, naczynia, biurko, itd no chyba, że to forum dla brudasów), ale zlecanie sprzątania komuś kto wykonuje dużo bardziej dochodową pracę byłoby idiotyzmem
  • z HRami i recepcjonistkami jest podobnie - po co zlecać prostą robotę komuś z cennymi umiejętnościami (programowania) zamiast zlecić ją komuś kto zrobi to taniej (i nawet lepiej, bo programiści mają inne umiejętności niż recepcjonistki)?

Bardzo mi przykro jeśli klepiesz "jakieś durne strony internetowe", ale ja w swojej (jak na razie jeszcze krótkiej) karierze pracowałem nad bardzo przydatnymi projektami, jak:

  • portal z ogólnopolskimi rozkładami jazdy autobusów i pociągów. dzięki temu ludzie mogą jeździć tanio i dobrać wygodne trasy i przesiadki.
  • oprogramowanie dla przewoźników lotniczych i lotnisk - dzięki temu można zoptymalizować pracę samolotów i lotnisk, a to (lepsze wykorzystanie zasobów) prowadzi do obniżenia cen usług,
  • oprogramowanie do nadzorowania pracy w fabryce kabli i tym podobnych rzeczy - zwiększona wydajność i przejrzystość to znowu lepsza opłacalność, ponadto dzięki zbiorczym raportom wiadomo co się marnuje i gdzie można ulepszyć proces,
  • oprogramowanie wspomagające zatwierdzanie kontraktów walutowych - dzięki zautomatyzowaniu procesu w dużym stopniu zmniejsza się ilość mocno nużącej, rutynowej pracy, ponadto systemy informatyczne są potrzebne by sprostać regulacjom,

Programiści oprogramowują też np urządzenia medyczne. Bez komputeryzacji medycyny stałaby ona na dużo niższym poziomie. Skomputeryzowane są też np samochody, gdzie komputery wspomagają kierowcę. Przykłady można mnożyć.

Shalom
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Space: the final frontier
  • Postów: 26433
7

Laski z HR to chyba w ogóle mają najgorzej bo nie dość ze same zarabiają bardzo mało to jeszcze muszą dyskutować o kasie z koderami których rekrutują. Pomyślcie sobie co taka dziewczyna sobie myśli jak sama ma 2k na rękę a tu jej ziomek ledwo po studiach mówi że jemu za mniej niż 10k się nie opłaca wychodzić z piwnicy. Albo ziomek negocjuje żeby mieć stawkę wyższą o więcej niż ta dziewczyna zarabia.

kasjerka, sprzedawca w sklepie

Których z powodzeniem na zachodzie zastępuje się automatami i kasami samoobsługowymi? Faktycznie, jakże niezbędna funkcja! Odpiknięcie produktu na taśmie i wydanie reszty :D

sprzątaczka

Dla dużych, prostych powierzchni robi się to prostymi robotami ;]

Poza tym wiesz czemu oni zarabiają mało? Bo przyuczenie sprzątaczki do zawodu trwa 5 minut, a przyuczenie lekarza czy inżyniera kilka lat ;]

klepie jakieś durne strony internetowe, których w ogóle mogłoby nie być i nikt by na tym nie ucierpiał

Gdyby tak było nikt by za nie nie płacił. Skoro ktoś za tą durną stronę płaci to jednak ma to sens. Może taka durna strona sprawia ze hotel czy sklep ma +1000% obrotów? ;)

katelx
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Hong Kong
4
scibi92 napisał(a):

Ja się nie wstydzę mówić o pieniądach, bo po co?
Mam znajomych i mówię ile zarabiam jak się pytają (oczywiście nie znajomym od cześć na ulicy). Niechc ludzie wiedzą jakie są kroki żeby coś osiągnąć i sam nie boję się spytać ile inni zarabiają. Naprawdę wkurza mnie podejście do pieniędzy w Polsce, uważam że jak ktoś dobrze zarabia (a programiści wśród "najemnych" są w nienajgorszej pozycji) to nie jest nic złego że podzieli się swoją drogą, a to że ktoś ma ból d**y bo mu się nie chciało to już jego problem ;)

jesli spotykasz sie ze znajomymi na piwie ktorzy zarabiaja ~5k ze ty zarabiasz 6 to rzeczywiscie nie ma powodu do robienia podchodow bo to nic takiego. jesli jednak zarabiasz 50k/m-c i mozesz sobie pracowac z domu jesli zechcesz a oni sa listonoszami, strozami lub pracuja 7 dni w tygodniu na tasmie w fabryce w UK bo stawiaja w pocie czola dom w PL to wierz mi lub nie ale bedziecie mieli problem tak zwyczajnie pogadac o codziennych zmaganiach z trudami zycia.

S9
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 3573
0

Ja takim znajomych nie mam :D
10 k to nie jest król życia nie mniej wielu by pozazdrościło, co dla jednego jest sufitem dla innego jest podłogą :D
Edit:
A nawet jakbym miał znajomego listonosza czy kasjera w biedrze to czemu miałbym się wstydzić?
Jak się czuć głupio to ich problem że zapytali

AA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 14
2

Idealny wątek, mogę się podzielić sytuacją, która przydarzyła mi się pół godziny temu :D

Wynajmuję kawalerkę w centrum Warszawy, a zawodowo nie jestem programistą może w najpopularniejszym dla większości znaczeniu tego słowa, ale zajmuję się rozwiązaniami BI i sporo siedzę w SQLu i bazach danych.

Stąd dzisiaj, kiedy przyszedł do mnie spec od naprawiania szaf, na stole miałam akurat jakiś podręcznik do programowania w SQL.
i po paru minutach niedowierzania ("Kobieta i programowanie??") facet stwierdzil: "Eee tam, niedługo Pani sobie 10 takich mieszkań kupi i będą na wynajem".

Może kiedyś się spełni :P

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1
Shalom napisał(a):

Laski z HR to chyba w ogóle mają najgorzej bo nie dość ze same zarabiają bardzo mało to jeszcze muszą dyskutować o kasie z koderami których rekrutują. Pomyślcie sobie co taka dziewczyna sobie myśli jak sama ma 2k na rękę a tu jej ziomek ledwo po studiach mówi że jemu za mniej niż 10k się nie opłaca wychodzić z piwnicy. Albo ziomek negocjuje żeby mieć stawkę wyższą o więcej niż ta dziewczyna zarabia.

Tak naprawdę kobiety wcale nie muszą dużo zarabiać, nie okłamujmy się, ale głównie mężczyźni utrzymują rodzinę i tak być powinno.
Pracują, bo im się nudzi lub faceci wysyłają je do roboty żeby nie głupiały (w sensie fochów) od siedzenia w domu.
Gdyby kobiety nie pchały się do roboty, ktoś tą pracę i tak musiałby wykonywać i zarobki by wzrosły i uśredniły. Dzięki temu ich faceci nawet w prostych pracach zarabialiby tyle, by utrzymać siebie i je.
Niskie zarobki w niektórych pracach są spowodowane nie tylko tym, że jest to praca zastąpialna maszynami, łatwiejsza, ale też tym, że daną osobę po prostu łatwo zastąpić. Czemu łatwo zastąpić? Bo jest masa podaży pracowników.
Wiem, że to co pisze to niepopularne. Ale ja nie zakazuję nikomu pracy, po prostu wskazuję pewną zależność, o której większość nie mówi, choć istnieje.

AL
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1493
5

@LukeJL, @Wibowit z kasjerką rzeczywiście chybiony przykład, ale wiem ile zarabiałem i ile nadal zarabiają moi koledzy ze studiów pracując zgodnie z wykształceniem (również inżynierskim, jestem elektronikiem) przy często większej odpowiedzialności niż ta ponoszona przeze mnie teraz.
A teraz dopiero widzę naczynia połączone pt. jak monter z produkcji na parterze nie poskłada na czas to ja też stracę bo klient chce całości a nie samego softu.
I nie twierdzę, broń Boże, że zarabiam za dużo. Raczej, że dysproporcja jest za duża na niekorzyść tych gorzej opłacanych, oraz że miałem nieco farta znaleźć się w dobrym zawodzie w odpowiednim czasie.

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
1

jak ludzie aplikują na jakieś stanowiska IT (nawet te niższe) i podają widełki 2-3k brutto to potem dziwota, że szukają jeleni skoro ich znajdują, to na informacji w kauflandzie mają 2,2k :)

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
0

Co do zapotrzebowania, gdy bylem w stanach widzialem dwa ciekawe zawody:

  1. Gosciu bral od wyjezdzajacych z parkingu podziemnego samochodow bilet i wkladal do maszyny (takiej ze mozna bylo przez okno z auta wsadzic).
  2. W knajpie byl gosciu ktory po umyciu rak, dawal mydlo na rece a pozniej podawal recznik.
W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3760
1

Raczej nie mam problemu z mówieniem o tym, że zarabiam powyżej średniej krajowej, ale też się z tym faktem nie obnoszę. Tak jak tutaj było już wspomniane, te dziesięć koła przecież nie czynią lepszym człowiekiem. Ani też nie uprawniają do bycia prostakiem.

Co do zarobków dziewczyn z HRów i ich świadomości stawek na rynku IT - rozmawiałem kiedyś z kilkoma na ten temat. Zazwyczaj to jest tak, że jeśli człowiek zarabiający N razy więcej niż one jest spoko to nie ma problemów. Niesmak w nich budzą sytuacje, gdy są to stereotypowi koderzy z lat 90 (chamscy, zapatrzeni w siebie introwertycy).

WhiteLightning
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3257
1

To jeszcze moje dwa grosze:

  1. Kulture czlowieka czesto mozna poznac po tym jak zachowuje sie do osob ktore, ze tak powiemn sa nizej w hierarchii. Chociaz akurat IMHO moim zdaniem wiekszosc ludzi zwiazanych z IT zachowuje sie w porzadku, do tego chyba nie ma drugiej grupy zawodowej gdzie ludzie tak chetnie sobie bezinteresownie pomagaja lub dziela sie wiedza.
  2. Te super stawki koderow (nie mowie to o mocna doswiadczonych osobach) to wciaz okolice najnizszej krajowej np. w niemczech. Osobiscie uwazam ze dobry specjalista w swej dziedzinie, jesli cechuje sie profesjonalizmem powinien dobrze zarabiac (i przewaznie tak jest, np. dobrzy budowlancy maja terminy na rok do przodu zajete).
krzysiek050
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1272
0
WhiteLightning napisał(a):

czlowieka czesto mozna poznac po tym jak zachowuje sie do osob ktore, ze tak powiemn sa nizej w hierarchii.

Nie ma żadnej hierarchii. Nie takiej stworzyć na podstawie zarobków. Ja nie czuję się lepszy od ludzi zarabiających najniższą krajową i gorszy od jeżdżących nowymi mercedesami.

WhiteLightning napisał(a):

Osobiscie uwazam ze dobry specjalista w swej dziedzinie, jesli cechuje sie profesjonalizmem powinien dobrze zarabiac

Zgodzę się. Ale to bardzo nowoczesne myślenie. W Polsce jednak bardzo duża grupa ludzi uważa że to za 40 lat pracy należy im się wysoka pensja, a to że ty po roku masz więcej, jest czystą niesprawiedliwością.

S9
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Warszawa
  • Postów: 3573
0

ale też się z tym faktem nie obnoszę.

Wiadomo że nikt normalny nie rozwiesi kartki na czole "zarabiam 15 koła na miesiąc ale jestem fajny" :D, ale jeśli ktoś się spyta z własnej woli to nie widzę powodu by kłamać ;)
Nie chodzi o to żeby uważać się za boga bo 70% ludzi chciałoby zarabiać tyle co ty, ale nie widzę sensu w fałszywej skromności :)

Shalom
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Space: the final frontier
  • Postów: 26433
9

Najlepiej chodzić ze złotym łańcuchem na szyi:
user image
I wtedy od razu każdy plebejusz zna swoje miejsce ;)

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.