Umowa zlecenie a dziwne zachowanie zleceniodawcy.

Umowa zlecenie a dziwne zachowanie zleceniodawcy.
KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
0

No i dobrze się stało. Może się Janusze biznesu nauczą, że Umowa zlecenie to taki miecz obosieczny - pracownik ma mniejsze prawa, ale pracodawca również.

http://kadry.infor.pl/zatrudnienie/zlecenie/683979,Cechy-charakterystyczne-umowy-zlecenia.html

Czy może lepiej samemu złożyć na nich jakiś pozew w sądzie?
Ale ile by to kosztowało...

Ale o co? O niewypłacone nadgodziny? Umowa była cywilno-prawna, więc sąd pracy odpada. Pozostaje sąd cywilny. Ile tych nadgodzin było? Sprawa w sądzie może się ciągnąć bardzo długo. Jeśli nie bierzesz własnego prawnika, to koszty zwykle są niewielkie i zostają zwrócone w całości po wygraniu sprawy. Pytanie tylko czy warto tracić zdrowie na sądy?

P.S. Straszeniem sądami się nie przejmuj. Ludzie są szybcy w straszeniu innych sądami i na ogół kończy się na straszeniu.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Czy może lepiej samemu złożyć na nich jakiś pozew w sądzie?
Ale ile by to kosztowało...

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Za nadgodziny 14godzin, 154 zł, za to, że nie mogę wykonywać dalej zlecenia bo odcięli mi dostęp do kont filmowych. Z wypłatą za poprzedni tydzień jeszcze nie nic nie wiadomo.

No właśnie jak przegram sprawę to ja place tak? A co jak złożą pozew z d**y strony a niezwiązany z tym co tu pisze?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A takie rzeczy to chyba do państwowej inspekcji pracy czy urzędu skarbowego, a nie do sądu.

KR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 2964
0

Państwowa inspekcja pracy to nie wiem, bo oni się zajmują kwestiami pracowników, a nie umowami cywilno-prawnymi. Wedle umowy, którą podpisałeś, nie jesteś pracownikiem, a zleceniobiorcą.

Sądzić się za to, że nie dotrzymali warunków umowy i nie umożliwili Ci wykonać zlecenia do końca zapewne ma większy sens, ze względu na większą kwotę, ale tu już bez konsultacji z prawnikiem i/lub wnikliwej analizy przepisów kodeksu cywilnego oraz zapisów umowy bym nie próbował.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Napisałem na forum prawnym zobaczymy co odpiszą.

Muszę wystosować jakiegoś e-maila do firmy bo nie wiem tak naprawdę do dalej. Konta wciąż mam zablokowane, żadnych wiadomości od nich ani pieniędzy za dotychczasową pracę.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

@Blaszak, przykro mi, ale nie masz się o co sądzić, a oni ci już raczej nic nie zapłacą. Tak, należy ci się za ten tydzień pracy i nadgodziny, ale to są takie kwoty, że ten czas, który poświęcisz na pisanie i chodzenie na rozprawy nie jest tego wart... Jeśli chodzi o same koszty sądowe, to wynoszą:

30 zł, jeżeli wartość spornej kwoty żądanej w pozwie nie przekracza 2 000 zł,

Natomiast jeśli oni by chcieli się sądzić, to pamiętaj, że:

  1. nie odmówiłeś wykonania zlecenia, a jedynie wykonania zlecenia w miejscu wskazanym przez zleceniodawcę,
  2. praca zdalna była możliwa - pracowałeś tak przez pewien czas, technicznie nic nie stało na przeszkodzie by to kontynuować,
  3. nie podano ci uzasadnienia, czemu masz pracować w danym miejscu, lub było ono bzdurne,
  4. zleceniodawca jako pierwszy nie dotrzymał warunków umowy nie płacąc ci za nadgodziny.

A do PiPu możesz złożyć donos z kopią tej umowy, że łamią prawo pracy - o ile ktoś tam został poza tobą ;) PiP tobie nie pomoże, bo jedyne co może zrobić to ustalić stosunek pracy, a tu się przecież o to rozchodzi, że ty nie chcesz tam pracować. Ale może im zaszkodzić.

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
1

ja dodam, że miałem kiedyś do czynienia z takim janusz-softem (chodziło o większą kwotę) sprawa skończyła się w prokuraturze, pieniądze odzyskałem, a firma już nie istnieje :D

Haskell
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 4700
2

Na razie nie przejmuj się pozwami i sądami, tylko napisz do nich oficjalne pismo "wezwanie do zapłaty" za nadgodziny. Powołaj się w piśmie na samą umowę, podaj datę i miejsce jej zawarcia, przedmiot umowy. Podaj paragraf umowy na podstawie, którego żądasz zapłaty. Podaj na jakiej podstawie wyliczyłeś nadgodziny. W piśmie obowiązkowo wyznacz im termin do zapłaty. Pismo wyślij listem poleconym i zachowaj potwierdzenie.

Nie baw się z nimi więcej w dyskusje mailowe i telefoniczne. Wszystko rób na papierze, to będziesz miał świetny materiał w razie procesu. Ale jestem przekonany, że po wysłaniu jednego lub dwóch pism zapłacą i żaden sąd nie będzie konieczny.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Właśnie dostałem email z rozwiązaniem umowy w trybie natychmiastowym z bardzo ciekawymi punktami.

Nie wiem. Albo jestem głupi albo nie wiedzą co robią? Chyba są śmieszni z tymi powodami.

czysteskarpety
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Piwnica
  • Postów: 7697
0

Haha :) że takie firmy jeszcze istnieją na rynku, to jest dopiero zagadka ...

SP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 120
2
czysteskarpety napisał(a):

Haha :) że takie firmy jeszcze istnieją na rynku, to jest dopiero zagadka ...

Istnieją, istnieją. Ja raz widziałem umowę, która robiła z pracownika tarczę ochronną. Było w niej napisane, że zleceniobiorca bierze odpowiedzialność prawną za kod stworzony przez innych członków zespołu, jak i również jeżeli zleceniodawca wykorzysta jedynie części kodu zleceniobiorcy w projekcie, w którym inny kod (innego twórcy) łamie prawa autorskie/patenty, to jeżeli jakiś podmiot trzeci będzie miał jakiekolwiek roszczenia do projektu, to zleceniobiorca, nie firma, płaci wszelkie roszczenia finansowe (więc bierze odpowiedzialność nie tylko za swój kod, ale również za kod innych).

Nie wiem, czy taki zapis ma jakąś moc prawną, bo raczej ciężko byłoby brać odpowiedzialność prawną/autorską za dokonania innych osób. Być może jest to tylko jako "hak"/"element zastraszenia".

Firma oczywiście nie wyrażała chęci zmiany tego, ani innych fragmentów podobnego kalibru (a było ich pare), tłumacząc, że "to standardowy zapis w umowie i nikt go nie egzekwuje". Nie wiem, czy są ludzie, którzy podpisują takie umowy, ale jeżeli są, to pracodawcy mają na prawdę silną pozycję (w końcu jeżeli będzie jakiś pozew, to mamy kogoś kto przyjmie na siebie wielotysięczne odszkodowania, mimo to nie on wygenerował taki obrót)...

Generalnie, jeżeli płaciliby mi odpowiednio za bycie żywą tarczą, możliwe że bym się zgodził (w końcu od tego są spółki zoo) :P . Ale na pewno nie za 4500 na fakturze w Warszawie :)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
5

Za radą z forum prawnego odpisałem na rozwiązanie umowy coś takiego:

Czekam na odpowiedź ;)
Chciałem im odpuścić ale nie znoszę kłamców.

Ups coś weszło w znacznik cytujący. Proszę o poprawę ponieważ nie mogę edytować.

Cześć,

Związku z wypowiedzeniem umowy przez zleceniodawce zgodnie z Art. 746 § 1. KC. wnioskuje o uiszczenie części wynagrodzenia odpowiadającej moim dotychczasowym czynnością, czyli 44.5 godziny oraz zwrot wydatków, które poczyniłem w celu wykonania zlecenia czyli koszt dojazdu(bilet miesięczny + paliwo). Poza tym zgodnie z podanym artykułem szacuję szkodę z moim prawnikiem. Za poniesioną szkodę rozumiem pozostały czas zlecenia oraz przerwanie kształcenia zawodowego ponieważ powód wypowiedzenia uważam za nieważny i niezgodny z prawdą czego zamierzam dowieść na drodze sądowej. Za argumenty przyjmuję cechy umowy zlecenia, umowę pisemną zawartą między mną a zleceniodawcą oraz fakt, że to zleceniodawca nie wywiązał się z umowy.

W umowie zawartej między nami:

  1. Jasno określa kwestie nadgodzin.
  2. Nie ma zapisu mówiącym o miejscu wykonywania zlecenia.

Cechy umowy zlecenia to:

  1. Zleceniobiorca ma swobodę co do miejsca sposobu i czasu wykonania umowy. Umowa określa rodzaj wykonywanych czynności.
  2. Brak zależności i podporządkowania zleceniobiorcy wobec zleceniodawcy.

Przedstawiając swoje stanowisko:

  1. Nie odmówiłem wykonania zlecenia, a jedynie wykonania zlecenia w miejscu wskazanym przez zleceniodawcę.
  2. Praca zdalna była możliwa - pracowałem tak przez pewien czas, technicznie nic nie stało na przeszkodzie by to kontynuować.
  3. Podane mi uzasadnienie, czemu mam pracować w danym miejscu było bzdurne i nie miało mocy prawnej.
  4. Zleceniodawca jako pierwszy nie dotrzymał warunków umowy nie płacąc mi za nadgodziny.

Umowa, którą zawarliśmy także nosi znamiona umowy o pracę ze względu na czas pracy, miejsce, które rozkazem zleceniodawca mi wskazał oraz nadzór. Zastępowanie umowy o pracę umową zlecenie nie jest dopuszczalne o czym oczywiście powiadomię Państwową Inspekcję Pracy oraz sąd z wnioskiem o ustalenie stosunku prawnego.

Dokładniejsze koszta oraz szkody prześlę niebawem.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

pieknie napisane, powodzenia!

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Co do komentarzy to wiesz nigdy nie myślałem, że można tak kłamać i oszukiwać. Gdybym wiedział to bym nagrywał rozmowy od początku i nie było by niedomówień a tak to teraz w stresie.

Dowiedziałem się, że jeśli wpiszę nazwę firmy to mogą mnie oskarżyć o pomówienie/zniesławienie i wtedy ja będę musiał udowadniać, że mówiłem prawdę. Tak więc z udostępnianiem nazwy firmy poczekam do rozwinięcia tej sprawy. Jeśli wygram to będzie jednoznaczne, że mówiłem prawdę ;)

JQ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 367
1

Napisz to sprytnie.
Inny nick, że ktoś coś słyszał... : ))))

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Jak możesz to informuj na bieżąco jak sprawa się rozwija.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Wciąż brak odpowiedzi.

Wysyłam w poniedziałek wezwanie do zapłaty za 44.5 godziny pracy przed zerwaniem, wezwanie do zapłaty za nadgodziny oraz zwrot kosztu biletu.

Swoją drogą po kilku dniach zauważyłem, że na wypowiedzeniu jest data 1.08.2015r umowy a umowa jest z 1.07.2015r. mam rozumieć, że to wypowiedzenie nie jest ważne?:)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Tak samo jest na jednym z dwóch rachunków.

Co to może znaczyć?
Czy co miesiąc to jest jakby nowa umowa?

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Tak zazwyczaj jest przy umowie zleceniu - co miesiac rachunek + umowa

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
1

Okej, sprawa staneła dzisiaj tak:

Wysłałem, wezwania do zapłaty za koszty, nadgodziny oraz za to co przepracowałem. Mineło 14 dni i otrzymałem polecony od zleceniodawcy, w którym znów to samo, że owe rozczesnia są bezpodstawne.
Jak to czytałem to myślałem, że wyjdę z siebie T_T.
Za nadgodziny bo podpisałem rachunek na 1500 netto bez uwzględnienia godzin...
A koszty i za to co przperacowałem jest bezpodstawne ponieważ nie wywiązałem się z umowy.

Przytoczyłem fragment kodeksu cywilnego w wezwaniu do zapłaty.

Oczywiście tak jak w przypadku listu z zerwaniem umowy tak jak i teraz na dole był dopisek, że owe listy nie kończą rozczeń prawnych wobec mojej osoby za sytuacje(straty) spółki. Rozumiem, że mam się przygotować do czegoś albo znów tylko straszą.

Nie stać mnie na prawnika i nie wiem czy faktycznie mogę się ubiegać w takiej sytuacji o nadgodziny i mój koszt ale jasno z kodeksu cywilnego wynika, że za pracę muszą mi zapłacić oraz wydaje mi się, że skoro oni zerwali ze mną umowę z KŁAMLIWYCH powodów(śmiesznych i niezgodnych z prawdą) to ja mogę się ubiegać o odszkodowanie(zgodnie z KC).

Tak jak ktoś wyżej napisał koszt rozpoczęcia rozprawy sądowej to 30 zł. Wydaje mi się, że podejme ten krok tylko za to co przepracowałem ponieważ nie wiem jak to rozegrać czy 3 inne rozprawy czy 3 wątki w jedej ale co jeśli nie wygram? To nic nie będzie?
Rozumiem też, że jeźeli przegram to muszę im zapłacić za koszty rozprawy czyli prawnika nawet jak wezmą sobie najlepszego na świecie....

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Weźże skorzystaj najpierw z http://www.bip.pip.gov.pl/pl/bip/porady_wszystkie . Moim zdaniem najtańszą drogą będzie skarga do PIP. Gdy ona okaże się skuteczna, to ich prawnik sam im poradzi by szli na ugodę.
Możesz skorzystać z usług prawników, którzy drobne sprawy prowadza pro bono. W nadziei, że za parę lat się odkujesz i będziesz ich bogatym klientem. Trzeba popytać w swojej okolicy o takich. Możesz próbować też poszukać biura prawnego jakiegoś związku zawodowego. Czasami świadczą nieodpłatne usługi dla ludzi spoza związku. W moim mieście paru prawników (łącznie z byłym Prezesem Sądu Apelacyjnego) pomaga też ludziom przy parafiach.
Podsumowując - wyjdź z internetu, poszukaj w swojej okolicy pomocy u zawodowców.

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Możesz zawrzeć kilka roszczeń w jednym pozwie.
Jak przegrasz, to płacisz koszty sądowe i zastępstwa procesowego (czyli za ich adwokata). Jak oni przegrają, to oni płacą.

Sugerowałabym wystawić im ten rachunek na nadgodziny, skoro to jedyny powód, dla którego za nie nie płacą ;)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ok dzięki ;)

No własnie. Jeśli przegram to nie będzie mnie stać na pokrycie kosztów. Nawet nie mogę wynająć adwokata/prawnika do tej sprawy bo zostałem odcięty od środków a za studia trzeba zapłacić ;s

Temu muszę rozegrać to po najniższych kosztach. Wyślę im jeszcze rachunek za to co przepracowałem(wpierw wysłałem żadanie do zapłaty(fail?)) oraz poszukam czy jest jakaś "korekta" do wystawionych rachunków to wtedy bym wysłał za nadgodziny.

Poszukam też może jakiegoś taniego prawnika albo kogoś kto zajmie się sprawą za darmo ale za rozsławienie i zdobycie klienta na przyszłość ;)

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Sprawa stanęła w miejscu.

Byłem w PIP, złożyłem skargę i została przeprowadzona kontrola jednak wszystkiego się wypali i dodatkowo ciągnęli swoje kłamstwa dalej i wymyślali coraz to lepsze rzeczy ;)
Po rozmowie z osobą odpowiedzialną za moją skargę wynikło, że zostaje sąd pracy lub cywilny ponieważ on zrobił co mógł i mimo, że widzi nieprawidłowości to nie może im nakazać zapłaty.

Sąd pracy odpada ponieważ to będzie trwać miesiącami a nawet latami.
Zostaje sąd cywilny. I na to się szykuje tylko nie mam pojęcia jak, zostałem z tym sam. Zanim złoże pozew muszę trochę poczytać co i jak.

Wciąż wydaje mi się, że mi się należy. Za przepracowane godziny. A według innych także za lichy powód zerwania(z kodeksu cywilnego).

Co mnie najbardziej denerwuje to to, że oni wciąż robią to samo. Baa nawet rozgłaszają na portalach jaka to super firma i jakie mają ekstra warunki oraz angażują się w akcje typu 'prawo pracy' i pouczają innych.

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

A może możesz pochwalić się co to za firma? Ku przestrodze?

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.