No i dobrze się stało. Może się Janusze biznesu nauczą, że Umowa zlecenie to taki miecz obosieczny - pracownik ma mniejsze prawa, ale pracodawca również.
http://kadry.infor.pl/zatrudnienie/zlecenie/683979,Cechy-charakterystyczne-umowy-zlecenia.html
Czy może lepiej samemu złożyć na nich jakiś pozew w sądzie?
Ale ile by to kosztowało...
Ale o co? O niewypłacone nadgodziny? Umowa była cywilno-prawna, więc sąd pracy odpada. Pozostaje sąd cywilny. Ile tych nadgodzin było? Sprawa w sądzie może się ciągnąć bardzo długo. Jeśli nie bierzesz własnego prawnika, to koszty zwykle są niewielkie i zostają zwrócone w całości po wygraniu sprawy. Pytanie tylko czy warto tracić zdrowie na sądy?
P.S. Straszeniem sądami się nie przejmuj. Ludzie są szybcy w straszeniu innych sądami i na ogół kończy się na straszeniu.