Ze Scalą jest nadal problem w tym, że są niekompatybilności na poziomie binarnym pomiędzy wersjami i trzeba co jakiś czas przekompilowywać kod bibliotek jeśli się migruje na nowe wersje Scali. No i Scala jest dość trudna w porównaniu do Javy. Z tym, że nie znam języka, który byłby zarówno prosty (tzn na poziomie obecnej Javy na przykład) jak i był zwięzły, czytelny i przyspieszał znacznie prototypowanie. Języki kaczo typowane w dużych projektach odpadają, więcej czasu straci się na upewnianu się jakie obiekt ma metody niż na pisaniu kodu.
Na indeed.co.uk "scala developer" daje 0.5k wyników, a "java developer" 20k wyników, a więc współczynnik jest 1:40. Gdyby było tak jak 1:10 to byłoby moim zdaniem optymalnie, zakładając, że popularność Javy by nie spadła. Patrząc na polski Indeed, to stosunek dla "programista java" i "programista scala" to jakieś 1:400, a więc tragedia. Ale za parę lat to się pewnie zmieni - nowości z zachodu przychodzą do nas z opóźnieniem :P
