Niemiecki rynek pracy

Niemiecki rynek pracy
CZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 180
0
Krzywy Orzeł napisał(a):
Twardostój napisał(a):

Pracowałem w Niemczech, stawki 40k euro na rok brutto w Monachium to śmiech. Mój kontrakt opiewał na 55k euro + 5k euro bonus na początek i uważam, że to przeciętne zarobki w tamtym rejonie.

Jakie miałes wtedy doświadczenie ? Dopiero zaczynałeś pracę w Niemczech?

Hm zastanawiam się, jakie znaczenie ma to o co pytasz? Co za róznica jakie miał doświadczenie, ważne wg mnie jest jaką prezentuje skuteczność w wykonywanych zadaniach.
Drugie Twoje pytanie jest niestety jeszcze bardziej absurdalne, bo jeśli w ofercie nie pisze nic o obowiązkowej pracy w Niemczech od N lat, to nie może mieć to wpływu na zarobki. Inaczej mamy do czynienia z patologią.

J1
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3
0

Ciekawi mnie dla porównania ile zarabia się brutto w Niemczech w innych zawodach np. na kasie w Lidlu, monter w fabryce BMW, księgowy, dziewczyna z HR, handlowiec w firmie z biegłą znajomością angielskiego. Moglibyście się wypowiedzieć?

BA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 8
0
członek zarządu napisał(a):
Krzywy Orzeł napisał(a):
Twardostój napisał(a):

Pracowałem w Niemczech, stawki 40k euro na rok brutto w Monachium to śmiech. Mój kontrakt opiewał na 55k euro + 5k euro bonus na początek i uważam, że to przeciętne zarobki w tamtym rejonie.

Jakie miałes wtedy doświadczenie ? Dopiero zaczynałeś pracę w Niemczech?

Hm zastanawiam się, jakie znaczenie ma to o co pytasz? Co za róznica jakie miał doświadczenie, ważne wg mnie jest jaką prezentuje skuteczność w wykonywanych zadaniach.
Drugie Twoje pytanie jest niestety jeszcze bardziej absurdalne, bo jeśli w ofercie nie pisze nic o obowiązkowej pracy w Niemczech od N lat, to nie może mieć to wpływu na zarobki. Inaczej mamy do czynienia z patologią.

Chyba żartujesz - co za różnica. Taka różnica, ze z reguły programista mający 5 lat doświadczenia jest lepszym programistą od gościa świeżo po studiach. Jak wyobrażasz sobie odpowiedz na forum na pytanie "jaką prezentuje skuteczność w wykonywaniu zadań"? Z reguły większą skuteczność prezentują ci bardziej doświadczeni. Może nie zauważyłeś ;) ale w większości ogłoszeń a podane widełki jesli chodzi o doświadczenie. Co do drugiego pytania - sprawa jest prosta - mając doświadczenie w pracy w Niemczech pokazujesz ze potrafisz pracować i dogadać się w języku różnego od ojczystego z ludźmi dla których język którego używasz też może być inny niż ich ojczysty. Piszę z komórki wiec wybacz błędy. Joł, peace

  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

<quote="1096059">

Twardostój napisał(a):

Jakie miałes wtedy doświadczenie ? Dopiero zaczynałeś pracę w Niemczech?

Pierwsza praca w Niemczech, bigdata i serwery, angielski na poziomie C1, po niemiecku kilka podstawowych zwrotów. W między czasie znalazły się także oferty na poziomie 60..80k euro rocznie, z tym, że większy zakres odpowiedzialności i zespół pod sobą. Okolice 100k euro to już sporo nawet jak na Niemcy, 100..120k euro to stawki w Dubaju i tam znajdziesz na "zmywaku" niemców, duńczyków, itd.

SP
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 120
3
Dawb napisał(a):
Spinaczer napisał(a):
Dawb napisał(a):
Spinaczer napisał(a):

A ja się zastanawiam po co w ogóle podawać stawkę (w końcu nie wiesz, czy to nie za dużo, albo nie za mało)...

W około 80% przypadków rekruter albo firma (w której ubiegam się o pracę) pyta się na wstępie jakiego wynagrodznia oczekuję lub jest napisane w ofercie pracy, że taką informację muszę im podać wraz z wysyłaniem CV.

O tym wiem doskonale, ale łatwo można to zbić w sposób, o którym napisałem. Na ogół nikt potem nie naciska na konkretną liczbę, a nie damy za wysokiej (dyskwalifikującej) ani za niskiej (dyskwalifikującej) kwoty. Firma też wie, że za niskiej (w swoich widełkach, czyli może się zdarzyć, że wyżej niż nasze wymagania) dać nie może, bo aktywnie szukamy pracę i wysłuchujemy ofert innych firm.

Ale to jest tak jak w Polsce. Na jednej rozmowie w Polsce na pytanie "Ile chcę zarabiać?" powiedziałem "Czekam na propozycję." Na to oni powiedzieli, że ja muszę sam określić kwotę wynagrodzenia.

No i wcale nie musisz. Kwota zależy od stanowiska (w jednej firmie będziesz 5 lat juniorem, w drugiej po roku seniorem, czyli wróżymy z fusów), od ich budżetu (są bogatsze firmy i biedniejsze) i od.... nie, nie od umiejętności, a od tego jak oni Twoje umiejętności oceniają. Jeżeli świetnie się znasz na czymś, na czym im kompletnie nie zależy to nie zapłacą Ci za dużo, a jeżeli masz pożądany skill to jesteś dla nich więcej wart. Koniec końców jeżeli pierwszy podajesz kwotę to "przegrywasz". Jeżeli zmusisz ich jako pierwszych do przedstawienia oferty, to oni ryzykują odrzuceniem jeżeli dadzą za niską kwotę (+ ciągle masz możliwość negocjacji), więc muszą dać >=uczciwą. W końcu jak podasz im sztywną kwotę to znaczy, że takie masz oferty (tak sobie wywróżyłeś) i ewentualna negocjacja będzie w dół, nie do góry...

Dawb napisał(a):

Poza tym, jest też taki problem, że mogą mi zarzucić, że jeżeli nie wiem ile się w danej okolicy zarabia to pewnie też nie wiem ile kosztuje życie, więc jak mnie przymą do pracy to po miesiącu mogę stwierdzić, że np. koszty życia są za duże, zwolnić sie z pracy i wrócić do Polski.

Jeżeli podajesz kwotę (którą sobie oczywiście wywróżyłeś) to masz problem. Jeżeli nie podajesz kwoty, to oni mają problem i muszą dać Ci rynkową cenę potencjalnie podwyższoną, ponieważ chodzisz na rozmowy i każdemu mówisz, że nie masz szczególnych wymagań :)

BTW: Jesteście programistami, nie biznesmenami, nie znacie się na negocjowaniu, to po kij próbujecie robić to z kimś, kto robi to codziennie? Żeby przegrać? Nie widzę kompletnie sensu podawania żadnych kwot, czy też prób negocjacji (chyba że uprzednio wybraną ofertę - w górę, bo co szkodzi spróbować?). Oczywiście, jeżeli firma bardzo naciska, to trzeba się po prostu wykręcać... Co to są "wymagania finansowe"? Ile chciałoby się zarabiać? "No cóż, ja chciałbym sobie kupić samolot za rok...". Minimalne akceptowalne wynagrodzenie? "Zależy od rynku, jeżeli nie ma pracy, to nawet 1000 pln jest dobre".

Jeżeli się dobrze zastanowić, to takie rozmowy nie mają kompletnie sensu, a pytanie o wymagane zarobki służy jedynie ograniczeniu was + ewentualnemu odsianiu firmy, jeżeli płaci mało, a wy wymagacie dużo. No, ale w takim wypadku raczej nie wysłalibyście do tej firmy nawet CV...

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.