Hejka, szukam osoby, która studiowała lub studiuje informatykę stosowaną na UJ żeby odpowiedziała mi na kilka pytań: Czy trudno jest studiować ten kierunek jeżeli dosyć ogarnia się matmę na poziomie rozszerzonym w liceum ale infe tak średnio? Czy trzeba umieć dobrze programować i mieć sporą wiedzę z informatyki czy jednak wszystkiego można nauczyć się dopiero na zajęciach? Czy ciężko jest zdać wszystkie egzaminy w sesji, bo widziałam, że jest ich zawsze dość sporo? Może są jakieś bazy zadań, które pomagają w skróceniu sobie czasu nauki do sesji? Czy na zajęciach jest ciężko zrozumieć omawiane tematy czy raczej należą do zrozumiałych dla osób, które są przeciętne ale "niegłupie"? Czy profesorowie są wyrozumiali czy raczej robią pod górkę, bo jak wiadomo jest to uczelnia z wysoką renomą?
Jeżeli ktoś mógłby to chętnie bym poczytała jak dokładnie wyglądają zajęcia, czy trzeba się bać i czy "psycha siada" jak to bywa na dobrych uczelniach.
Studiowanie informatyki stosowanej UJ
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 7
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1135
Na UJ studiowałem fizykę, nie informatykę, ale miałem zajęcia z nimi + mieliśmy dużo tych samych wykładowców.
Z poziomo 0 da się studiować, nawet zdawać. Pytanie jest czy chcesz mieć dobre oceny, czy życie studenckie
Wszystkiego można nauczyć się na zajęciach, ale pewnie wszyscy będą tam dość mocno ogarniać. Na tym wydziale 6 osób na 5 (tak ma byc, nie pomylilem sie XD) jest w spektrum. A przynajmniej za moich czasów tak było.
Jeśli chodzi o egzaminy to są zerówki, sporo osób zalicza też przedmiot bez egzaminu jeśli ma 5.0 z ćwiczeń. Klucz to podzielić sobie sesje. Co się zda w zerowym terminie, co w 1 a co w 2 XD.
Od starszego rocznika można załatwić jakiegoś dropboxa z pytaniami z poprzednich lat. Teraz może to trzymają gdzieś indziej, ale wiesz o co chodzi.
Jeśli chodzi o zrozumienie, tutaj może być różnie. Zależy to od osoby, która wykłada + jak dobrze sam potrafisz ogarniać. My na roku zrobiliśmy grupkę, w której każdy był dobry z czegoś innego, załatwiliśmy sobie salkę i raz w tygodniu opracowywaliśmy jeden temat dodatkowo. Zawsze to lepiej jak kumpel odpowiada na głupie pytania, a nie profesor XD Ale z tym też nie ma problemu. Kadra raczej ok, możesz pytać, chodzić na konsultacje. Jeśli nie ogarniasz, a chodzisz to zbierasz dodatkowe kredyty, bo widzą, że "ci zależy".
https://eigenspace.pl tutaj za darmo(za moich czasów trzeba było kupic XD) możesz pobrać książkę profesora (za moich czasów doktora) od Algebry. To jest książka z fizyki, ale na końcu są zadania i czegoś takiego możesz się tez spodziewać na zajeciach/kolokwiach na infie. Oceń czy jest to ok.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3257
Sprobuj sobie zdobyc liste przedmiotow to bedziesz wiedzial. Przez lata wszystko sie pewnie zmienilo, studiowalem zwykla informatyke na UJ wieki temu (na stosowanej bylo latwiej) i tak naprawde cala trudnosc to bylo, zeby nie wyleciec z matematyki ktorej bylo duzo i byla trudna. W dodatku na cwiczeniach trzeba bylo zaliczyc praktyczne liczenie, a zeby zdac egzamin z wykladu zaliczyc teorie + dowody. Weic chocby z takiej analizy trzeba bylo na cwiczeniach liczyc roznego rodzaju ciagi, sumy, rozniczki, calki itp. A oprocz tego z wykladu bylo kilkadziesiat twierdzen z dowodami do ogarniecia. A takich przedmiotow mialo sie kilka w kazdym semestrze. Inforamtyka byla w czasie wolnym dla przyjemnosci/na doczepke.
Tutaj przyklad z pierwszego semestru, Lemat Kuratowskiego Zorna: https://www.mimuw.edu.pl/~piotrzak/Pwn-13.pdf. Ciekawostka: po zaliczeniu semsetru nigdy wiecej mi sie ta wiedza w zyciu nie przydala. Gdybym dzisiaj wybieral uczelnie, poszedlbym raczej tam gdzie jest wiecej praktycznych/ziwazanych z IT rzeczy.
Na plus -> jak branza IT padnie, prawdopodobnie bylbym w stanie utrzmac sie z korepetycji z matematyki :P
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 5
Właśnie jestem po I roku tego kierunku i jeżeli nie jesteś wybitna z matmy to absolutnie odradzam. Dla przykładu powiem tyle że z przedmiotu "logika i teoria mnogości" w I terminie próg zdawalności przekroczyły 4 osoby na 170, a finalnie po II terminie szanowny profesor przepuścił 50% osób po solidnym obniżeniu progów, bo na ujebaniu więcej mu statut nie pozwala. Zerówek nie było ani jednej przez cały rok. Przedmiot informatyczne są na luzie do zdania. Jak coś konkretnie Cię interesuje to pytaj śmiało
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 750
To jak tam jest prowadzona masa przedmiotów można streścić mniej więcej tak:
wysoki poziom wymagań (tak przy projektach jak i przy egzaminach), niski poziom nauczania (co owocuje kuriozami typu oczekiwanie o wiele bardziej zaawansowanych projektów niż to co było realizowane na ćwiczeniach i przedstawiane na wykładach) i przedstawianie zagadnień często pozbawione prezentacji praktycznych aspektów wykorzystania, przymykanie oczu na niesamodzielną pracę i dyskryminowanie realizujących samodzielnie złożone projekty na zasadzie "ale inni (najczęściej piszący niesamodzielnie - najczęściej grupowo i oddający często lekko zaledwie zmodyfikowane wersje) się wyrobili więc nie będę Pana/Pani specjalnie traktować".
Wiele przedmiotów informatycznych prowadzą fizycy (co ma jeszcze sens przy tematach około obliczeniowych, przy wielu innych już niebardzo). Co do wspomnianej Logiki i Teorii Mnogości to na nim zawze były cyrki. Do tego często zmieniający się program nauczania i regulamin studiów kierunku. Piszę to tak z doświadczenia własnego jak i relacji innych (poprzedających mnie na wydziale jak i studiujących lata po mnie) na przestrzeni około dwóch dekad (czyli mniej więcej od rozdzielenia się UJotowej informatyki na dwa wydziały).