Pogodzenie studiów dziennych z pracą?

Pogodzenie studiów dziennych z pracą?
VZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 27
0

Czy jest to realne by pogodzić pracę z studiami dziennymi?

Domyślam się że pewnie jest realne w zależności od uczelni i jej poziomu.
Moja uczelnia nie jest jakoś mega wymagająca, ale jest to politechnika więc wiadomo, bimbania nie ma :)

Oprócz tego mam taki plus że mogę zaczynać pracę między 7-10. Przy czym musze przepracować standardowe 8h.

Czy są tu jakieś osoby które to jakoś pogodziły/godzą i generlanie mogłby się jakoś podzielić jak to u nich wygląda?

Aktualnie jestem na 2gim roku:)

*edit: usunąłem temat i przeniosłem go do innego działu, wydawał mi się trafniejszy.

Shalom
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Space: the final frontier
  • Postów: 26433
0

Ale pytasz o pracę w ogóle czy o pracę na cały etat? Bo różnica jak między krzesłem z krzesłem elektrycznym. Pracę w ogóle się da, pracę na cały etat będzie ciężko, szczególnie jak jesteś "na początku" studiów dopiero. Na 5 roku, nawet na 4 to co innego, bo znasz prowadzących i jakoś się możesz z nimi umówić, poprzenosić zajęcia itd.

VE
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 160
0

Ja pogodziłem ale na pół etatu. Na cały pewnie dałbym radę ale musiałbym się maksymalnie zaangażować i zrezygnować po części z hobby i rozrywek. Nie widziałem sensu żeby się przemęczać.

A i moje oceny na studiach nie były najlepsze.

VZ
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 27
0
Shalom napisał(a):

Ale pytasz o pracę w ogóle czy o pracę na cały etat? Bo różnica jak między krzesłem z krzesłem elektrycznym. Pracę w ogóle się da, pracę na cały etat będzie ciężko, szczególnie jak jesteś "na początku" studiów dopiero. Na 5 roku, nawet na 4 to co innego, bo znasz prowadzących i jakoś się możesz z nimi umówić, poprzenosić zajęcia itd.

No niestety praca na cały etat, przez co nie wiem czy jest realne to handle that :/
Dlatego mam zyciowy dylemat czy rezygnować z uczelni dla pracy czy z pracy dla uczelni (?)

Chciałem generalnie przejść na zaoczne, ale już miejsc nie było, meh

aurel
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
0

Ja godziłam ze studiami pracę na 3/4 etatu, ale więcej sobie nie wyobrażam... Dodatkowo miałam możliwość wpadać czasem na 2h, w weekendy siedzieć po 10h, wychodzić w trakcie i wracać - pełna elastyczność.

Tenonymous
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 425
0

Pracowałem zdalnie cały drugi rok, na cały etat, a specyfika pracy wymagała dostępności o określonych godzinach.

Nie zauważyłem, żebym przez to zaniedbywał studia.

superdurszlak
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Kraków
  • Postów: 2025
0

W sumie dużo zależy od tego, jak daleko od uczelni byś pracował, czy mógłbyś pracować zdalnie lub w weekendy itd.

Pracować z biura na 3/5 etatu ok. 45-60 min. od uczelni i tylko w dni robocze jeszcze się da, ale zdecydowanie nie polecam takiego rozwiązania, lepiej znaleźć coś blisko lub pracować w weekendy, a praca zdalna... no, jak lubisz, choć mając team pod ręką jakoś lepiej się pracuje, no i można normalnie wyjść na kawę czy lunch.

Progress
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 220
0

jest to politechnika więc wiadomo, bimbania nie ma

Hmm... mam inne odczucia w tym temacie ;)
Ja pracowałem na trzecim roku z 3/5, na czwartym na 4/5 i nie było problemu, żeby pogodzić to ze sobą i jeszcze z życiem osobistym. Ale miałem pełna elastyczność, tzn. mogłem przychodzić do pracy kiedy chciałem, wychodzić kiedy chciałem i miałem prace w miarę blisko uczelni, więc nie traciłem godziny na dojazd w jedna stronę. Na pełny etat dałoby radę, ale trzeba by pracować w weekendy, a ja nie widziałem w tym sensu. Co do Twojego dylematu to ja bym szukał po prostu innej pracy, która umożliwi Ci prace na część etatu a nie na cały. W miastach studenckich raczej nie ma z tym problemu.

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.