Witam,
jak się robi w pracach dyplomowych z danymi i obrazkami? Np ktoś pisze sklep, no to żeby to pokazać to musi mieć jakieś tam artykuły i co, wrzuca prawdziwe artykuły z prawdziwymi opisami i obrazkami, czy jak to wygląda?
Druga sprawa - wygląd tego sklepu - oceniany też jest i musi być porządnie wykonany layout jeśli chodzi w nim o działanie w środku?
Praca dyplomowa - dane i obrazki
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Genewa
- Postów: 597
Nie pytaj nas tylko swojego promotora, bo to on Cię będzie oceniał w pierwszej kolejności (chyba, że macie taki wymóg, to będzie jeszcze jeden recenzent).
Poza tym - myślę, że konsultacje z facetem/kobietą, która prowadzi tę dyplomówkę to rzecz normalna?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2
Chodzi o to, ze jeszcze nie wybralem promotora, ale chcialbym sie juz zaczac zastanawiac nad projektem, ktory bede chcial zrobi, tylko to tez zalezy od jego zawartosci. Np jakbym robil ten sklep to artykuly maja prawdziwe razem z fotkami? Tylko ze do fotek musze miec przeciez prawa autorskie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Genewa
- Postów: 597
To tak w skrócie - Twoja ocena będzie zależeć głównie od tego, czego będzie wymagał od Ciebie promotor. Tyle w kwestii oceniania.
Co do prawdziwości - jeśli będziesz robił projekt sklepu, to głównie będzie chodziło o samą część techniczną sklepu (chyba, że akurat trafisz na doktora o wyrafinowanym guście estetycznym - znam i takich). Niemniej podstawą Twojej oceny nie będzie na pewno twórczość dziennikarska czy fotograficzna. Przecież będziesz musiał zademonstrować, że to działa - wrzucisz "Lorem ipsum" w artykuł i zdjęcie marchewki - do demonstracji wystarczy. Sedno sprawy w "mechanice" Twojego projektu.
Póki co skupiasz się na niewłaściwych rzeczach - nie ma na razie sensu zawracać sobie głowy czymś takim jak te artykuły czy zdjęcia. Zresztą - w pracach dyplomowych zrobisz sobie spis obrazków czy co tam będziesz chciał i raczej nikogo nie będzie obchodziło, że w Twojej inżynierce/licencjacie/magisterce to konkretne zdjęcie banana jest akurat z Tesco :) Nie znam specyfiki Twojej uczelni, ale raczej niewiele się mylę w ocenie.