@endl - zakorzenione w mentalności parcie na papier. Jeżeli tego nie zauważyłeś w naszym kraju to przykro mi, że musiałem Ciebie sprowadzić (wbić) na ziemię...
Programista bez studiów? :o
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2964
Firma jest amerykańska, z amerykańskim kapitałem. Ale R&D robią w Polsce i CTO jest Polakiem (znam go osobiście, bardzo fajny gość).
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Krolik napisał(a)
Firma jest amerykańska, z amerykańskim kapitałem. Ale R&D robią w Polsce i CTO jest Polakiem (znam go osobiście, bardzo fajny gość).
no wiec dobry przyklad podales, ale outsourcingu :)
zreszta tez robilem w R&D firmy z danii i po prostu u nas koszty pracy sa nizsze :P
ciekawi mnie w ogole czy jest jakakolwiek znana firma dzialajaca w branzy IT w ktorej radzie nadzorczej (Board of Directors) zasiadaja polacy, bo o polskim CEO w ogole nie slyszalem... Comarch niby ma placowke w USA, Asseco chyba tez, ale w przypadku tej drugiej jakbym nazwal firme ekodupa to raczej bym sie na rynek zachodni nie wybieral :S
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 2964
Nie wiem, czy działalność R&D, na której opiera się kluczowy produkt firmy, można nazwać outsourcingiem.
Niemniej, życzę wszystkim polskim firmom, aby zajmowały się tego typu działalnością, a nie klepaniem formatek pod projekt wykonany przez kogoś zza oceanu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Ha! A co w wypadku osoby, ktora pasjonuje się programowaniem, a nie stać jej na studia? Zonk.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3079
@Krolik - również moim zdaniem to jest outsourcing. Podana przez Ciebie firma jest firmą amerykańską, a ten Twój znajomy jest jedynym Polakiem wśród założycieli i wyższej kadry zarządzającej. To kolejny dowód na to, że nawet jak Polak ma innowacyjny pomysł to zarobi na tym firma amerykańska, a wyrobnikami będą tani Polacy.
W naszym kraju papier jest ceniony bardziej niż przedsiębiorczość, kreatywność i rozwijanie własnych zainteresowań. Od małego zaszczepia się w nas kult formalnego wykształcenia jako jedynego dobrego sposobu na osiągnięcie sukcesu zawodowego i osobistego. Polskie szkoły premiują wykuwanie na pamięć regułek i teorii, podążanie gotowymi, utartymi schematami, tępią kreatywność i samodzielne myślenie. Żeby zdać egzamin gimnazjalny czy maturę trzeba się wcześniej zapoznać z sylabusem i kluczem oceniania, w innym wypadku nie ma szans osiągnąć dobrego wyniku. Osoby inteligentne, kreatywne i chcące podążać własną ścieżką rozwoju skutecznie się tępi i zniechęca. To doprowadza do sytuacji gdzie geniusz matematyczny ma problemy z ukończeniem szkoły, ponieważ jest zagrożony ocenami niedostatecznymi np. z biologii i historii. Jest zmuszony do zaniechania lub spowolnienia rozwoju swojego talentu, ponieważ musi przeznaczyć swój czas i energię na opanowanie do niczego mu niepotrzebnych informacji z innych przedmiotów. Podobnie jest na studiach. Przykładowo na informatyce na politechnikach poza przedmiotami kierunkowymi, są przedmioty z zakresu fizyki, elektroniki i elektrotechniki, które też trzeba zaliczyć żeby uzyskać dyplom. W takiej sytuacji na studia idą osoby niekoniecznie mające talent i wiedzę z zakresu informatyki, a pasjonatów na całym roku informatyki można policzyć na palcach jednej ręki.
To wszystko doprowadza do kuriozalnych i komicznych sytuacji w których na forum kolega Lamus pyta "czy można być programistą bez studiów?", a kolega Sid90 odpowiada, że "można ale klepaczem", do czego kolega endl dopowiada - "algorytmy to wiedza tajemna wykładana tylko na uczelniach wyższych"...
Na innowacyjne przedsiębiorstwa w Polsce również raczej nie mamy co liczyć. Unia Europejska nam w tym skutecznie pomaga dając pieniądze na program 8.1 "Innowacyjna gospodarka" gdzie innowacyjność i szanse na powodzenie przedsięwzięcia w ogóle nie są oceniane (SIC!).
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
[quote]Ha! A co w wypadku osoby, ktora pasjonuje się programowaniem, a nie stać jej na studia? Zonk.[/quote]
Iść do pracy (najlepiej programistycznej) i opłacić sobie studia. Ja byłem w takiej sytuacji 2 lata temu i tak zrobiłem. W sumię jestem zadowolony.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3079
0x200x20 napisał(a)
Iść do pracy (najlepiej programistycznej) i opłacić sobie studia. Ja byłem w takiej sytuacji 2 lata temu i tak zrobiłem. W sumię jestem zadowolony.
Ale pewnie studiowałeś zaocznie i może jeszcze na prywatnej uczelni... Teraz liczy się tylko wykształcenie na renomowanej państwowej uczelni w systemie dziennym, w innym wypadku jesteś człowiekiem drugiej kategorii, tzw. klepaczem i nie możesz pracować w Google :)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
AdamPL napisał(a)
Teraz liczy się tylko wykształcenie na renomowanej państwowej uczelni w systemie dziennym, w innym wypadku jesteś człowiekiem drugiej kategorii, tzw. klepaczem i nie możesz pracować w Google :)
Kojarzysz może takiego gościa jak Michał lcamtuf Zalewski? Robi w Google i ma tylko średnie wykształcenie...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nie wiem dlaczego tak wyolbrzymiacie Google, czy na pewno praca tam jest bardzo kreatywna? Bo słyszałem (sam nie doświadczyłem), że jednak praca wygląda jak zwykłego kodera, może trochę warunki są lepsze. A to że na swoich rozmowach wymagają różnych rzeczy w tym rozkminki algorytmicznej czy drobnej wiedzy z matematyki dyskretnej, to chyba tylko, żeby wybrać osoby które się wyróżniają inteligencja.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
0x200x20 napisał(a)
[quote]Ha! A co w wypadku osoby, ktora pasjonuje się programowaniem, a nie stać jej na studia? Zonk.[/quote]
Iść do pracy (najlepiej programistycznej) i opłacić sobie studia. Ja byłem w takiej sytuacji 2 lata temu i tak zrobiłem. W sumię jestem zadowolony.
Skoro możesz dostać się do pracy bez studiow, to po co studiować? ;) Sprecyzuj: jaka to była praca?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
@up: OMG
No jak ty chcesz isc na studia tylko po to, zeby prace dostac, to wez lepiej nie idz :/
Od pierwszego roku studiow jestem na wlasnym utrzymaniu. Pierw rok na infolinii neostrady, potem dwa w McDonaldzie, teraz juz ponad rok w firmie programistycznej. Studiuje dziennie na ETI PG. Da sie. Tylko spie malo, chodze wiecznie zmeczona i ludzie znajacy mnie z mijania na korytarzach ETI okreslaja mnie jako "trzepnieta".
Po co studiowac? Jezus, ludzie, smutno mi jak to czytam. Nawet odpowiadac mi sie nie chce - nie masz tego w sobie to miec nie bedziesz.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3079
@tik_tik_tik - Tak to prawda. Ktoś w Google jednak musi ten kod "klepać" :)
Pisząc o innowacyjności, często autorzy takich twierdzeń mają na myśli model biznesowy Google http://pl.wikipedia.org/wiki/Model_70/20/10 wg. którego 10% czasu pracownik poświęca na opracowywanie własnych projektów, a 20% nad projektami niezwiązanymi z jego głównymi obowiązkami, zazwyczaj projektami dopiero wdrażanymi. Wiele z przedsięwzięć Google powstało właśnie w czasie tych 20% czasu, np. Google Wave.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
aurel napisał(a)
@up: OMG
No jak ty chcesz isc na studia tylko po to, zeby prace dostac, to wez lepiej nie idz :/Od pierwszego roku studiow jestem na wlasnym utrzymaniu. Pierw rok na infolinii neostrady, potem dwa w McDonaldzie, teraz juz ponad rok w firmie programistycznej. Studiuje dziennie na ETI PG. Da sie. Tylko spie malo, chodze wiecznie zmeczona i ludzie znajacy mnie z mijania na korytarzach ETI okreslaja mnie jako "trzepnieta".
Po co studiowac? Jezus, ludzie, smutno mi jak to czytam. Nawet odpowiadac mi sie nie chce - nie masz tego w sobie to miec nie bedziesz.
Kocham Cię.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
NieStaćMnieNaStudia napisał(a)
Ha! A co w wypadku osoby, ktora pasjonuje się programowaniem, a nie stać jej na studia? Zonk.
Nie rozśmieszaj mnie ;p Jak byś chciał studiować to byś studiował. Jak Cię nie stać, to dostajesz z pewnością akademik. Ja dostaję ponad 1600zł/mc od uczelni stypendium. Nawet jak bys dostał połowę tego to 800zł styknie jak z akademikiem. Jak się postarasz to możesz koło 2k wydoić od uczelni, więc jedyne co przeszkadza Ci w studiowaniu to lenistwo, a jak nie to i jeszcze praca istnieje - takie coś, gdzie wykonujesz odpowiednie czynności i dostajesz wynagrodzenie.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Ale z kolei GMail który też powstał w tym czasie dodatkowym się udał ;-)
BTW, ostatnio dużo ludzi z Google przechodzi do Facebooka narzekając na tego pierwszego. Że jednak nie jest tak różowo jak się wydaje.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
lukas_gab napisał(a)
NieStaćMnieNaStudia napisał(a)
Ha! A co w wypadku osoby, ktora pasjonuje się programowaniem, a nie stać jej na studia? Zonk.
Nie rozśmieszaj mnie ;p Jak byś chciał studiować to byś studiował. Jak Cię nie stać, to dostajesz z pewnością akademik. Ja dostaję ponad 1600zł/mc od uczelni stypendium. Nawet jak bys dostał połowę tego to 800zł styknie jak z akademikiem. Jak się postarasz to możesz koło 2k wydoić od uczelni, więc jedyne co przeszkadza Ci w studiowaniu to lenistwo, a jak nie to i jeszcze praca istnieje - takie coś, gdzie wykonujesz odpowiednie czynności i dostajesz wynagrodzenie.
2k to chyba tylko w przypadku kierunków zamawianych.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Kolo 1000zł za standardowe stypendia, jak masz zamawiany to do 2000zł. Informatyka jest zamawiana, jak wiele innych. Do tego jeszcze jest stypa do aktywnych studentów od ok 500 do 1600zł w zależności od uczelni oczywiście.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Co do stypendiow to bardzo duzo zalezy od uczelni.. U mnie(Politechnika Łodzka) na infromatyce(ktora nie jest kierunkeim zamawianym) stypendium za wyniki(nie pamietam jak to sie dokaldnie nazywa) wynosi 150-500zl(w zaleznosci od wynikow oczywiscie).... dla przykladu wydzial obok jest kierunek zamawiany - budownictwo, 1000zl za samo utrzymanie sie. Jak widac roznie mozna trafic.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
deus napisał(a)
Kojarzysz może takiego gościa jak Michał
lcamtufZalewski? Robi w Google i ma tylko średnie wykształcenie...
Czyli wszyscy ci, którzy robią doktoraty, żeby dostać się do pracy do Google, to jelenie?
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Nikt nie robi doktoratu, żeby dostać się do Google, to jest raczej kwestia pasji do informatyki. Tak mnie ciekawi, dlaczego osoba która zrobi doktorat jest dobrze postrzegana przez Google? Bardzo często zainteresowania takiej osoby są w kierunku informatyki teoretycznej, przez co często jest osobą o dużej inteligencji, choć nie zawsze o dobrym rozeznaniu w świecie IT czy jest świetnym programistą. Raczej osoba w pracy nie zajmuję się niczym powiązanym z informatyką teoretyczną (czy się mylę?), czy chodzi o osoby kreatywne które potrafią coś wymyślić, które nie będą klepaczami? Czym taka osoba może się zajmować? Pytam z ciekawości jako młodszy student.
Oczywiście osoby pasjonujące się np. programowaniem przeważnie są dobre w tym, bez znaczenia czy są po studiach czy nie, a Google potrzebuje ludzi na różne stanowiska, więc nie widzę problemu.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Lokalizacja: Wrocław
tik_tik_tik napisał(a)
Tak mnie ciekawi, dlaczego osoba która zrobi doktorat jest dobrze postrzegana przez Google?
Bo Google to Ośrodek Badawczo Rozwojowy podlegający pod Ministerstwo Gospodarki i im więcej mają zatrudnionych osób ze stopniem naukowym, tym większe dofinansowanie otrzymują z Ministerstwa.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Hmmm ale to jest różnica czy programista jest bez ukończonych studiów a programista z ukończonymi studiami nieinformatycznymi (np. po ekonomii). Swoją drogą teraz powstają ciekawe twory typu "informatyka społeczna" na PJWSTK w Warszawie. Mając ukończone studia nieinformatyczne (1-go lub 2-go stopnia) można w 2 lata zdobyć tytuł mgr informatyki społecznej.
Osobiście znam kilku programistów bez studiów, ale większość co znam to jest po studiach (nie koniecznie informatycznych).
Osobiście wydaje mi się, że warto studiować, ale... nie gwarantuje to pracy czy jakiejś lepszej pozycji społecznej.
W ostatnich latach poziom na uczelniach (nie tylko informatycznych) obniża się - niż demograficzny, komercjalizacja systemu kształcenia, "za każdym studentem idą pieniądzę itp.).
Za kilka lat może się okazać, że poziom na inż. studiach z informatyki będzie niższy niż 10 lat temu w szkole policealnej (technik informatyk).
Obecnie program w liceum też jest okrojony (na profilach podstawowych logika jest fakultatywna, nie ma już pochodnych itp.)....
Kiedyś to było w podstawie programowej!
Może trochę nie na temat ale wydaje mi się, że polski sytem kształcenia potrzebuje reformy.... Poza tym 5 lat studiów to duży okres czasu, w obecnie zmieniającej się rzeczywistości...
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3079
http://www.pjwstk.edu.pl/?strona=1784
Informatyka Społeczna - Program studiów
Kierunek studiów magisterskich uzupełniających Informatyka Społeczna jest skierowany głównie do absolwentów studiów licencjackich z zarządzania, ekonomii, socjologii, psychologii, kulturoznawstwa, biologii, politologii i pokrewnych kierunków.
Semestr 1
Warsztaty programistyczne
Teorie informacyjne a zmiana społeczna
Bazy danych
Społeczne funkcje mediów
Metodologia badań społecznychSemestr 2
Modelowanie systemów informacyjnych
Wyszukiwanie i przetwarzanie informacji w WWW
Sieci społeczna
Sieci komputerowe
Statystyczna analiza danych w praktyceSemestr 3
Komunikacja Człowiek-Komputer
Technologie Internetowe
Prawo w społeczeństwie informacyjnym
Data mining i Web mining
Symulacja Komputerowa Zjawisk SpołecznychSemestr 4
Zastosowania informatyki w pracy grupowej
Analityka biznesowa (Business Analytics)
E-commerce
Techniki gier eksperymentalnych
Programowanie i bazy danych w wersji dla biologów... Chciałbym to zobaczyć :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Programowanie i bazy danych w wersji dla biologów... Chciałbym to zobaczyć
A słyszałeś takie hasło jak bioinformatyka? Polega właśnie na wykorzystywaniu narzędzi informatycznych jak bazy danych, hurtownie danych, różnego rodzaju algorytmy Data Miningu do znajdowania wzorców sekwencji np. w DNA.
Ogólnie całkiem ciężka dziedzina do opanowania.
Nie wiem czy to dokładnie to, ale na to właśnie wygląda.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 3079
LOL program tych studiów ma tyle wspólnego z bioinformatyką co nic :D Bioinformatyka już jest wykładana na wielu uczelniach w Polsce jako specjalność na kierunkach typu biologia, biotechnologia itp.
Edit: Looknąłem właśnie na makro-kierunek bioinformatyka na UG. i sorry ale tam mają poza przedmiotami z zakresu informatyki również matematykę, fizykę, chemię oraz oczywiście masę przedmiotów z zakresu biologii, biochemii. Na PJWSTK absolwenci biologii uczą się programowania i baz danych bez podstaw z maty, fizy i nie jako narzędzia w procesie badawczym ale jako samodzielny przedmiot. Dodatkowo uczą się tego przedmiotu razem z kulturoznawcami i politologami... Naprawdę chciałbym to zobaczyć :D
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Tym wszystkim ktorzy twierdza ze studia sa niezbedne zadam jedno pytanie.
Jak to jest ze ja biedny po liceum musze analizowac jakies dziwne problemy, pisac jakies moduly czy inne kody, planowac architekture rozwiazan i implementacje i robic mase innych tajemniczych rzeczy a ci po studiach wypelniaja tabelki w excelu, pisza jakies bzdurne dokumenty, na meetingach w ogóle nie maja pojecia o czym sie rozmawia i w ogóle sprawiaja wrazenie 5 kola u wozu?
Czy to aby nie jest tak ze w wiekszosci przypadkow gdyby ci po studiach nie mieli tego papierka to maksymalnie nadawali by sie do lopaty? (chociaz podejrzewam ze dla niektorych 'inteligentow' nawet to urzadzenie jest zbyt skomplikowane)
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
- Postów: 1708
To wszystko jest bardzo indywidualne. Sa studenci ktorzy poszli tam z przypadku. Ilu studentow ze 100 jest pasjonatami? Bardzo malo. Stety badz niestety.
Niemniej jeszcze raz powiem czy studia w czyms przeszkadzaja? Moga tylko pomoc. Zarowno glabowi jak i osobie inteligentnej.
- Rejestracja: dni
- Ostatnio: dni
Z drugiej strony w mniejszych miastach i na wschodzie PL to przede wszystkim liczą się znajomości i układy....
To przykre, ale są zdolni ludzie co się nie mogą wybić, czy zdobyć doświadczenia... bo nie mają znajomości...
Hmm jak ktoś boi się matmy/fizyki na studiach informatycznych to można trochę inaczej zdobyć wykształcenie tj. pójśc na dobre studia na uniwersytecie na kierunek nieinformatyczny, ale w trakcie studiów robić kursy informatyczne i szukać pracy w zawodzie informatyka lub coś związanego z IT.
Po studiach mgr dalej na podyplomowe np. na politechnice (już mniej matmy i fizyki, bardziej konkretne przedmioty). Jest to jakieś kompromisowe rozwiązanie. Tak czy siak czy jesteśmy na studiach informatycznych, czy nieinformatycznych, czy w ogóle bez studiów to ważna jest pasją i doświadczenie zawodowe.
Poza tym jest wiele dziedzin interdyscyplinarnych związanych z IT.
Po części dużo osób studiuje informatyke bo jest taka moda...
Tak samo jak np na początku lat 90 marketing i zarządzanie, tuż przed wejściem Polski do Unii Europejskiej - moda na administracje, stosunki międzynarodowe (!) i politologię... Teraz informatyka i.. budownictwo.
Być może za 10 lat ludzie będą wariować i nie wytrzymają tempa życia w postindustrialnej rzeczywistości będzie mega duże zapotrzebowanie na psychoterapeutów....