Jak zakładam, że chcę by agent wykonał powtarzalną czynność, zamiast zlecać wykonanie czynności 100 razy w ciemno zlecam zautomatyzowanie czynności, dry-run, wykonanie na pojedynczych przykładach i potem odpalenie jej 100 razy. Mogę przejrzeć kod zanim zostanie wykonane coś trudnego do odkręcenia, dać jakieś uwagi, poprawki itp.
Obecnie testuję wykorzystanie RFC 2119 i stosowanie słów jak MUST, SHOULD itd. do pisania specyfikacji, wymagań funkcjonalnych i niefunkcjonalnych, metod weryfikacji rezultatów itd. Jak na razie jako tako się sprawdza, choć wprowadzenie RFC 2119 prowadzi do pewnego łapania za słówka i wytykania niespójności, jeśli gdy po drodze wynikną nowe przypadki brzegowe, jakieś założenia stracą sens albo trzeba je osłabić / zmodyfikować itd. Generalnie wolę to niż zmienianie planu lub zgadywanie intencji cichaczem, ale nie jest to zachowanie w pełni deterministyczne, wciąż pojawiają się halucynacje.
Robienie rzeczy "w ciemno" i zakładanie, że agent sam znajdzie, wymyśli itd. to ślepa uliczka. Skoro nie wiesz, jak rozwiązać problem, nie wiesz też, jak zweryfikować, czy agent nie zmyśla i nie robi czegoś niepoprawnego lub niebezpiecznego, a może nawet niemożliwego. Jeśli wiesz, czego chcesz, ustaliłeś, co jest wykonalne, a następnie to zlecisz i opiszesz precyzyjnie założenia i ograniczenia, masz większe szanse, że ten jednoręki bandyta zwróci nagrodę, niż jeśli robisz to nie mając rozeznania w temacie.
Przełączam modele żeby nie spalić w tydzień miesięcznego budżetu. Proste rzeczy i robienie "masówki" na kilku moich przykładach zazwyczaj da radę Sonnet. Poważniejsze rzeczy, migracje infrastruktury, eksperymenty gdzie może wyjść a może nie to już raczej Opus. Na Fable się może skuszę, jeśli podwoją mi kiedyś budżet
podbnie Ultracode nawet nie próbowałem.
Zresztą, w infrastrukturze zapędzanie się w radosny vibe coding to trochę ślepa uliczka. Nigdy nie byłem nieproduktywny i nie marnowałem czasu tak, jak wtedy, gdy we dwóch z kolegą z zespołu przez miesiąc vibe kodowaliśmy rozwiązanie, podczas gdy manager brzęczał nad głową czemu nie jest zrobione? będzie na za parę godzin? macie przecież ejaja tylko... model w kółko halucynował i obiecywał nam rozwiązanie, którego vendor nie wspierał, ale z managerem wiszącym nad głową i żądającym wyników natychmiast biegaliśmy w kołowrotku bez chwili przerwy na przejrzenie dokumentacji vendora. Już nie mówiąc o tym, co by było, gdybyś zvibe-kodował sobie rozwiązanie na wyścigi w monorepo z IaC kilkunastu zespołów i niechcący zbrickował sobie CI/CD błędem w ustawieniach RBACa 