Antyperspiranty zawierają sole glinu/aluminium, np. aluminum chlorohydrate albo aluminum zirconium, które czasowo blokują ujścia gruczołów potowych.
Czyli antyperspirant = ogranicza pot, zwykle przez sole aluminium.
Niestety to wszystko przez skórę dostaje się do krwioobiegu i nie jest to obojętne dla naszego organizmu.
Nie chce się tym truć.
Zamówiłem kiedyś na testy:
- Nuxe Men Boost, dezodorant 24H, 50 ml - cena 40 zł
- SVR Spirial Vegetal Roll-on, naturalny dezodorant w kulce, 50 ml - cena 40 zł
i obydwa były zwykłymi dezodorantami, które zapachem próbowały maskować zły zapach - nieskutecznie.
Miałem wrażenie, że w upalne dni po kilku spotkaniach śmierdziałem na kilometr.
Czy macie jakieś alternatywy? Bardziej naturalne sposoby?