@hzmzp - szczerze to średnio rozumiem o czym piszesz - jakie obciążenie AC, w jakich przypadkach, jakie magazyny energii?
Ja się odniosłem jedynie do tego, że przedstawiony argument przez @ple123 jest nie-do-końca rzetelny/obiektywny. OK, rozumiem i się zgadam z tym, że duża część energii w silniku spalinowym (zwłaszcza w benzynowym) idzie na inne rzeczy niż praca. Czy to jest akurat 40/60% to nie wiem, nie pamiętam, nie chce mi się sprawdzać, ale mam świadomość jego względnie niskiej sprawności.
Tylko w argumencie w stylu ok. 50% energii w spalinówce idzie w kosmos brakuje informacji o tym, że w elektrykach brak tego ciepła odpadowego (które jest potrzebne do grzania) jest rekompensowany grzałką/pompą ciepła, a klima, która w spalinówce jest napędzana mechanicznie i w bardzo niewielkim stopniu obciąża silnik spalinowy, w elektryku jest napędzana także elektrycznie. Więc OK, sam silnik elektryczny ma bardzo dużą sprawność, ale patrząc na samochód elektryczny jako na całość - już tak dobrze nie jest, nie cała dostarczona do niego energia idzie na jazdę - jak by można było wnioskować z uproszczonego podejścia do tematu w wykonaniu @ple123.
@cerrato kompresor pobiera realną moc z silnika, a na małym silniku da się to nawet realnie wyczuć. Niektórzy starszej daty pewnie pamiętają manewr polegający na wyłączeniu klimy przy wyprzedzaniu
Ta moc wcale nie jest darmowa, nie jest wytwarzana przy okazji, nie bierze się znikąd.
Tak, ale jest to naprawdę względnie niewielkie obciążenie. A argument że kilkadziesiąt lat temu ludzie wyłączali klimę żeby uzyskać dodatkowe ... to było dawno temu. Tak samo jak hamowanie pulsacyjne - teraz, jak masz ABS, to wciskasz pedał i elektronika działa lepiej, niż Ty pompując pedał. Dawniej tez nie było wspomagania kierownicy, trzeba było ręcznie włączyć ssanie itp.
Klima zużywa średnio w przedziale 2-6 KM - więc jak były silniki o mocy 30-50KM to rzeczywiście było to odczuwalne. Przy 120-150KM to już jest wartość pomijalna. Ale rozumiem o co Ci chodzi - tak, masz rację, klima nie bierze energii z kosmosu ani jej nie wytwarza w ramach fotosyntezy, tylko pobiera z pracującego silnika, w efekcie czego albo wzrasta troszkę spalanie, albo spada moc dostępna dla kierowcy. Tutaj się z Tobą zgodzę.