Szukałem pracy ponad 8 miesięcy, nie pomogły: polecenia, spamowanie aż do limitu na linkedin, rozmawianie na konferencjach i inne polecane przez guru podcastów IT rzeczy. Pomogło w końcu - skrócenie CV do ostatnich 3 lat (z ośmiu) i ograniczenie oczekiwań finansowych do siedmiu tysięcy brutto na B2B (poprzednio było czternaście na UoP) i w końcu jakaś mała firma zatrudniła mnie. Mam zacząć od następnego miesiąca ale próbuję ich przekonać by jednak zacząć od połowy tego, gdyż potrzebuję pieniędzy by żyć.
Podczas szukania spaliłem wszystkie oszczędności i teraz chciałbym je odbudować. Akurat tak wyszło że nie wiedziałem, jaką pracę podjąć by nie stracić tego zasiłku, więc 100% czasu poświęcałem na naukę: leetcode, pluralsight i AI. Jedyne, co przychodzi mi do głowy to jakieś prace niewykwalifikowane.
I teraz chciałbym oszczędności po godzinach odbudować, chociaż tyle ile się da podczas okresu próbnego na wypadek jakby mi go nie przedłużyli bo szukałbym pewnie z kolejne pół roku
Stąd pytanie moje: Jakie są obecnie prace, które "szukają człowieka", gdzie być może płaca jest jak minimalna ale można w weekendy tam pracować ale jakoś ostro się nie napracować by mieć siłę na programowanie w ciągu tygodnia?
Miasto niestety Wrocław, mogę też dojeżdżać do 50km (ale tak by to sie zwróciło) i brak samochodu takiego nowego by nim jeździć jako uber czy bolt.
Jakie prace polecilibyście tego typu dowolne, które zatrudniają od razu albo z niskim progiem wejścia? I może coś poza IT czy siedzieniem przy komputerze aby się nie wypalić już.
Nie jest też dla mnie problemem, jeśli będzie to praca typowa dla obywateli Ukrainy, pod warunkiem że będzie za nią chociaż płaca minimalna.