Lista fejkowych ogłoszeń o pracę

Lista fejkowych ogłoszeń o pracę
Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
2

Może byśmy zrobili listę ogłoszeń które się pojawiają regularnie, wyślesz cv, a po tygodniu automat odpowiada że wybrali inną osobę, albo nic nie odpowiadają. I za chwile nowa odsłona tego samego ogłoszenia, a nie jest to jakieś duże korpo żeby wierzyć w ściemę że to inny zespół identyko ogłoszenie niezależnie wystawił

  • Vehis
  • Pyrkon

Edit: tu wymieniłam dwie firmy , które udają ze programisty PHP szukają

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9241
3

W sumie - sam pomysł nawet całkiem spoko.
Tylko nie wiem, co to Vehis oraz Pyrkon oznaczają - podejrzewam, że chodzi o nazwy potencjalnych pracodawców.
Fajnie, jakbyś podała więcej konkretów (może też link do ogłoszenia), nazwę stanowiska, technologię, widełki, B2B czy UoP itp. - żeby jasno zidentyfikować takie powtarzające się ogłoszenia.

Oczywiście - ta moja uwaga dotyczy także wszystkich, którzy by chcieli zamieszczać tutaj informacje o niedziałających ogłoszeniach. Nie piszmy JanuszSoft Kielce tylko JanuszSoft Kielce, junior Pajton fullstack developer, Stack: PHP i CSS, 4900 netto na B2B przy 900 godzinach miesięcznie ;)

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
4

A ta znowu to samo xD który to już raz?

Może byśmy zrobili

A może ty zrobisz, zamiast tylko pitolić o tym samym przez lata? Trafiłaś na dwa potencjalnie fejkowe ogłoszenia i zaczynasz jakąś krucjatę? A bieresz pod uwagę, że może faktycznie znaleźli kogoś odpowiedniego zanim twoje CV w ogóle weszło do systemu, albo twoje umiejętności techniczne są mierne, albo brakuje ci skilli miękkich?

za chwile nowa odsłona tego samego ogłoszenia, a nie jest to jakieś duże korpo żeby wierzyć w ściemę że to inny zespół identyko ogłoszenie niezależnie wystawił

I nie jesteś sobie w stanie wyobrazić scenariusza, gdzie takie zachowanie jest jak najbardziej normalne? Poza wymienionymi wyżej sytuacjami, gdzie jesteś po prostu nieodpowiednim kandydatem, może się wydarzyć, że faktycznie kogoś zatrudnili, ale zaraz muszą szukać kogoś innego. Na przykład gdy po kilku dniach widać, że ktoś nie przejdzie okresu próbnego. Czasem kandydat na ostatnim etapie rekrutacji, który wydaje się formalnością, rezygnuje, bo dostał ofertę z innej firmy, na której mu bardzo zależy. Znam gościa, który odszedł z naszej firmy po kilku tygodniach, bo dostał ofertę z FAANGa, któremu proces rekrutacyjny zajął tyle czasu, że typ zdążył przejść całą naszą rekrutację, przyjąć ofertę, wdrożyć i przejść połowę okresu próbnego. Oczywiście potem znowu uruchomiliśmy rekrutację na jego stanowisko, ty pewnie taką ofertę byś uznała za fejkową.

Nawet gdyby podejść do twojego rozdmuchanego problemu na poważnie, to co chcesz osiągnąć? Myślisz, że jak ktoś znajdzie firmę na twojej czarnej liście to zrezygnuje z aplikowania do niej? To już nie te czasy, żeby można było sobie przebierać w ogłoszeniach. Poza tym nawet firmy wystawiające fejkowe ogłoszenia czasem na prawdę szukają nowych pracowników, więc tak czy siak warto wysłać do nich CV - wiele cię to nie kosztuje, a potencjalny zysk zdecydowanie przewyższa koszt tych kilku minut na wysłanie aplikacji.

cerrato
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Poznań
  • Postów: 9241
4

@hawus - tak, masz rację: po jednostkowych zdarzeniach idiotyzmem by było ekstrapolować na wszystkie inne ogłoszenia/na całą branżę. Dlatego właśnie jet propozycja z tego wątku - bo jeśli okaże się, że jakaś firma ma aktywne ogłoszenie, X osób z forum tam się zgłosiło, wszystkim mówili że temat jest aktywny (najlepiej jeszcze - żeby to się działo w różnych momentach, a nie natychmiast po opublikowaniu ogłoszenia, albo np. jeden dostanie odmowę 13 marca, a 14 kolejnemu powiedzą, że jest OK i zapraszamy do castingu) to wtedy już będzie to dość wiarygodne źródło informacji oraz podstawa do wyciągania wniosków.

tak czy siak warto wysłać do nich CV - wiele cię to nie kosztuje, a potencjalny zysk zdecydowanie przewyższa koszt tych kilku minut na wysłanie aplikacji.

Ok, wysłanie CV to jest chwila. Ale potem - umówienie się z kimś na "ogólną" rozmowę. Dalej rozmowa techniczna, jakieś zadanie domowe czy live-coding itp. Kilka etapów, każdy to strata czasu, kombinowanie (jeśli pracujesz to nie zawsze jesteś w stanie się wyrwać w ciągu dnia), poświęcona energia itp. I właśnie tego @Miang chce uniknąć - bo jak zobaczysz, że jakaś firma niby rekrutuje, ale 5 osób napisze, że dostało informację, że znaleziono kogoś innego. Dodatkowo - jest to informacja sprzed 3 dni, to może się zapalić czerwona lampka: skoro mają już kandydata, to po co nadal szukają? Coś dziwnego się tutaj dzieje, ktoś kłamie, nie wiem czy chcę dalej z nimi gadać.

Oczywiście potem znowu uruchomiliśmy rekrutację na jego stanowisko, ty pewnie taką ofertę byś uznała za fejkową.

OK, może i by by uznała. I co w związku z tym? Nie wysłała by zgłoszenia, Ty miałbyś 100 innych kandydatów, więc w czym problem? Poza tym podkreślam - taki wątek miałby sens w przypadku wieeeelu opinii, a nie że @Miang lub ktokolwiek inny napisze nie wysyłajcie do XXX z Krakowa, bo ta firma mnie nie chciała, więc to ściema. Jednostkowa opinia nie ma większego znaczenia. Ale jeśli coś podobnego pojawi się więcej razy to może dać do myślenia potencjalnym kandydatom. A zresztą - ocena co zrobisz i czy będziesz kandydować to Twoja subiektywna sprawa. Nawet jak będzie tutaj 50 opinii że dana firma to tylko zawracanie tyłka - przecież nikt nie broni Ci wysyłać do nich CV.

Prośba - wrzuć trochę na luz, bo się za bardzo spinasz z totalnie nieistotnych powodów. Nie czujesz takiego wątku? To po prostu go olej, nie musisz tutaj niczego pisać ani nie musisz się stosować do sugestii, które się w nim może pojawią.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
6

mi chodzi też o to żeby ludzie się nie podłamywali takim ghostowaniem przez firmy i nie brali tego do siebie, skoro widzą że firma dyma też innych

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
1

dopiszę firmę enigma https://www.enigma.com.pl/
tym razem c/c++
pracowałam w firmie w której używaliśmy ich biblioteki, byłam nawet u nich rozmawiać o technikaliach
wiec jak potem szukałam pracy wysłałam cv i cisza
widzę że cały czas to samo ogłoszenie.....
za jakiś czas znowu wysłałam i zadzwonił bardzo entuzjastyczny facet, ucieszony ze kobieta, bo dobre byłoby mieć różnorodny zespól....pozawracał głowę i potem się nie odezwał
tak to wygląda jakby młody wziął na poważnie wartości firmy jakie były głoszone na piśmie aż mu starsi koledzy nie wytłumaczyli że w praktyce to nie ;)

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

bywają też sytuacje ze człowiek się zastanawia czy w ogóle firma jest prawdziwa, a nie samo ogłoszenie
Ogłoszenie mocno generyczne , nazwy firmy w ogóle nie ma, praca zdalna
Ogłoszenie na https://nofluffjobs.com nadal wisi, odpowiedź z automatu od PORTALU
"Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą pracy oraz poświęcony czas na udział w procesie rekrutacyjnym. Po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich zgłoszeń zdecydowaliśmy się kontynuować proces z innymi kandydatami, którzy bardziej odpowiadają aktualnym potrzebom naszego zespołu. Doceniamy Twoje zaangażowanie oraz życzymy wielu sukcesów zawodowych w przyszłości. Zachęcamy również do śledzenia naszych kolejnych ofert pracy – być może w przyszłości pojawi się możliwość współpracy. Pozdrawiamy. "
i lecą linki do innych ogłoszeń na portalu. Jak to nie jest sztuczne generowanie ruchu to ja nie wie co to jest

ZM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 180
3

Nie podoba mi się za bardzo ten pomysł.

Są firmy, które rekrutują prawie ciągle na te same stanowiska, bo zespoły są bardzo duże i rotacja też robi swoje.

Zakładając, że konkretnego zawodnika, z konkretnymi skillami trzeba rekrutować zazwyczaj 1-2 miesiące to biorąc pod uwagę wielkość zespołu i naturalną w IT rotację, to daje nam praktycznie nieustanny proces rekrutacyjny.

Inna rzecz, że zdarzają się oferty z mocno odstającymi ofertami finansowymi i chętnie bym się im przyjrzał jakbym miał czas. Mam tu na myśli pewną amerykańską firmę.

Przykładowo, dla danej specki najwyższa oferta na portalu x, w danym momencie wynosi 220 zł / h, a jest firma, która daje 300 zł/h i w ten sam sposób publikuje np. oferty dla 4 różnych specek (masakrując stawką pozostałych).

Wysyłałem do nich kilka razy cv, spełniając wszystkie zdefiniowane w ofercie wymagania i nigdy mi nawet nie odpisali.

Pamiętam, że raz walnęli nawet ofertę dla python developera na poziomie 58k / miesiąc, czy coś takiego. Także totalnie poza stawkami rynkowymi.

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 221
5
znaszMientusa napisał(a):

Nie podoba mi się za bardzo ten pomysł.

Są firmy, które rekrutują prawie ciągle na te same stanowiska, bo zespoły są bardzo duże i rotacja też robi swoje.

Są firmy, które nie są duże i ogłoszenia wiszą na okragło. To oznacza, że zachodzi jedno z poniższych:

  1. Firma szuka kandydata 1 z 10000
  2. Firma uprawia CV harvesting (czyli właściwie wyłudza dane i zawraca dupę kandydatom)
  3. Firma kręci w ogloszeniu i po zaakceptowaniu kandydata okazuje się, że stawka jest calkiem inna. Albo jest duża rotacja w zespole
  4. W firmie panuje brak decyzyjności i nie mogą się na kogokolwiek zdecydować (to można poznać jak nie potrafią się określić jakie etapy rekrutacji są przewidziane)
    W każdym z tych powyższych przypadków nie warto aplikować. A jak ktoś jest tym rodzynkiem 1 z 10000 to rekruterzy i tak sami go znajdują.

Dlatego inicjatywę @Miang uważam za bardzo dobrą

ZM
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 180
1
miiiilosz napisał(a):
znaszMientusa napisał(a):

Nie podoba mi się za bardzo ten pomysł.

Są firmy, które rekrutują prawie ciągle na te same stanowiska, bo zespoły są bardzo duże i rotacja też robi swoje.

Są firmy, które nie są duże i ogłoszenia wiszą na okragło. To oznacza, że zachodzi jedno z poniższych:

  1. Firma szuka kandydata 1 z 10000

Nie. Jeżeli mowa o zwykłych stanowiskach klepaczy to w żaden sposób nie jest to dla firmy opłacalne, aby marnować zasoby na poszukiwanie idealnego kandydata. Raz, że zasoby idą na sam proces rekrutacyjny: koszt oferty, prowadzący interview, to jeszcze dochodzi dużo poważniejszy koszt nie wykorzystanego czasu, który mógłby skonsumować już wcześniej zatrudniony nie idealny kandydat. To jest fikcja wymyślona przez nieudaczników, którzy nie mogą przejść żadnej rekrutacji i potem opowiadają bajki jak to odpowiedzieli na 100% pytań na rekru, spełnili wszystkie wymagania zdefiniowane w ofercie, a i tak nie dostali roboty.

  1. Firma uprawia CV harvesting (czyli właściwie wyłudza dane i zawraca dupę kandydatom)

To samo co wyżej w drugiej części. Bajka dla nieudaczników. Twoje dane mogą być użyte tylko w kontekście rekrutacji. Robić fikcyjną rekrutację żeby zebrać dane, które mogą być użyte do rekrutacji zamiast rekrutować w momencie kiedy naprawdę potrzebuję rekrutować xD?

Śmiechłem bardziej niż powinienem, ale fajnie potraficie sobie tłumaczyć własną nieudolność i zwalać na takie urban legend typu, jak to ładnie określiłeś, "CV harvesting" :D

  1. Firma kręci w ogloszeniu i po zaakceptowaniu kandydata okazuje się, że stawka jest calkiem inna. Albo jest duża rotacja w zespole

To już jest zupełnie inny wątek niż ten, który zaczął OP i jednocześnie to jest akurat plaga we wszystkich branżach. Jest to element negocjacji. Jesteś nieudacznikiem, który boi się własnego cienia? To się godzisz na ich warunki nawet jak zejdą o 30%. Jesteś KOCUREM? Wtedy to ty stawiasz warunki i jesteś w stanie ugrać nawet wyższą stawkę niż była w ofercie (nie pytaj skąd wiem hehe).

  1. W firmie panuje brak decyzyjności i nie mogą się na kogokolwiek zdecydować (to można poznać jak nie potrafią się określić jakie etapy rekrutacji są przewidziane)
    W każdym z tych powyższych przypadków nie warto aplikować. A jak ktoś jest tym rodzynkiem 1 z 10000 to rekruterzy i tak sami go znajdują.

Znowu bzdura. Robię w IT pewnie trochę dłużej niż ty, brałem udział jako techniczny w kwadrylionie procesów i nigdy nie spotkałem się z podobną brednią :D

Za dużo sobie wyobrażasz na temat zatrudniania klepacza.
To jest prostsze niż ci się wydaje z perspektywy zarządzania zasobami.

Pojawia się slot na zatrudnienie klepacza -> firma rekrutuje -> jest kandydat -> zatrudniamy. Koniec. Nikt z tego nie robi wielkiej filozofii i rozpraszania odpowiedzialności decyzyjnej czy co tam jeszcze sobie ubzdurasz. Nikomu na tym nie zależy żeby nie zatrudnić kandydata, który przeszedł rekrutacje i skonsumował zasoby na ten proces.

Dlatego inicjatywę @Miang uważam za bardzo dobrą

Bo jesteś nieskomplikowanym chłopkiem, opierającym swój światopogląd na tłumaczeniu sobie swoich porażek oraz na infantylnych hasełkach i półprawdach żywych w społecznościach internetowych, które mają taką samą wartość jak inne "urban legend". Nie przejmuj się. Tacy też są potrzebni. To właśnie ci, którzy się biją o stanowiska za 100 zł/h na b2b, a potem tyrają nadgodziny żeby nie stracić tej świetnej posady xD Bo przecież jest upadek IT, czy coś tam :D

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0
znaszMientusa napisał(a):
miiiilosz napisał(a):
znaszMientusa napisał(a):
  1. Firma szuka kandydata 1 z 10000

Nie. Jeżeli mowa o zwykłych stanowiskach klepaczy to w żaden sposób nie jest to dla firmy opłacalne, aby marnować zasoby na poszukiwanie idealnego kandydata. Raz, że zasoby idą na sam proces rekrutacyjny: koszt oferty, prowadzący interview, to jeszcze dochodzi dużo poważniejszy koszt nie wykorzystanego czasu, który mógłby skonsumować już wcześniej zatrudniony nie idealny kandydat. To jest fikcja wymyślona przez nieudaczników, którzy nie mogą przejść żadnej rekrutacji i potem opowiadają bajki jak to odpowiedzieli na 100% pytań na rekru, spełnili wszystkie wymagania zdefiniowane w ofercie, a i tak nie dostali roboty.

Firma marnuje zasoby? czyli firma jest jakimś abstrakcyjnym bytem mającym własną wolę ? Mówisz chyba o sytuacji - kierownictwo marnuję kasę akcjonariuszy, i w dużych korporacjach cały czas przecież tak się dzieje: zatrudnianie po znajomości, robienie imprez integracyjnych które nikogo nie bawią ale są w restauracji szwagra, kupowanie niepotrzebnych narzędzi AI. Jeżeli zaś rozważana jest mała firma to też mimo kosztów może to być dla kierasa konieczność bo w HR jest zatrudniona siostrzenica żony patrz numer 13 Polecam wszystkim książkę Ho... ;) Albo jest to element mobbingu w stronę pracowników pokazujący im że za bramą są tysiące na ich miejsce

screenshot-20250905090607.png

  1. Firma uprawia CV harvesting (czyli właściwie wyłudza dane i zawraca dupę kandydatom)

To samo co wyżej w drugiej części. Bajka dla nieudaczników. Twoje dane mogą być użyte tylko w kontekście rekrutacji. Robić fikcyjną rekrutację żeby zebrać dane, które mogą być użyte do rekrutacji zamiast rekrutować w momencie kiedy naprawdę potrzebuję rekrutować xD?

tak, a udowodnij ze nie kliknąłeś tego checkboxa

Śmiechłem bardziej niż powinienem, ale fajnie potraficie sobie tłumaczyć własną nieudolność i zwalać na takie urban legend typu, jak to ładnie określiłeś, "CV harvesting" :D

Cóż redukowanie dysonansu poznawczego wyzywaniem innych od nieudaczników też jest śmieszne

  1. Firma kręci w ogloszeniu i po zaakceptowaniu kandydata okazuje się, że stawka jest calkiem inna. Albo jest duża rotacja w zespole

To już jest zupełnie inny wątek niż ten, który zaczął OP i jednocześnie to jest akurat plaga we wszystkich branżach. Jest to element negocjacji. Jesteś nieudacznikiem, który boi się własnego cienia? To się godzisz na ich warunki nawet jak zejdą o 30%. Jesteś KOCUREM? Wtedy to ty stawiasz warunki i jesteś w stanie ugrać nawet wyższą stawkę niż była w ofercie (nie pytaj skąd wiem hehe).

Kłamstwo jest elementem negocjacji? Działanie już chyba niezgodne z prawem czyli niepodawanie prawdziwej stawki w ogłoszeniu jest metodą negocjacji?

  1. W firmie panuje brak decyzyjności i nie mogą się na kogokolwiek zdecydować (to można poznać jak nie potrafią się określić jakie etapy rekrutacji są przewidziane)
    W każdym z tych powyższych przypadków nie warto aplikować. A jak ktoś jest tym rodzynkiem 1 z 10000 to rekruterzy i tak sami go znajdują.

Znowu bzdura. Robię w IT pewnie trochę dłużej niż ty, brałem udział jako techniczny w kwadrylionie procesów i nigdy nie spotkałem się z podobną brednią :D

Robiłam w IT zanim było to modne, zanim były w nim używane te modne agilowe procesy
w firmach jest problem z kupnem czegoś co 80 PLN kosztuje bo nie wiadomo kto decyduje, a co dopiero przy zatrudnianiu
Brałeś udział jako techniczny wiec nie byłeś osobą decyzyjną jak rozumiem?

Za dużo sobie wyobrażasz na temat zatrudniania klepacza.
To jest prostsze niż ci się wydaje z perspektywy zarządzania zasobami.

Pojawia się slot na zatrudnienie klepacza -> firma rekrutuje -> jest kandydat -> zatrudniamy. Koniec. Nikt z tego nie robi wielkiej filozofii i rozpraszania odpowiedzialności decyzyjnej czy co tam jeszcze sobie ubzdurasz. Nikomu na tym nie zależy żeby nie zatrudnić kandydata, który przeszedł rekrutacje i skonsumował zasoby na ten proces.

a tu opisujesz kontraktownię, tylko i wyłącznie

KB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 139
3

Po tym gdy zatrudniłem się w w obecnej pracy słyszałem trochę narzekania od znajomych, że ogłoszenia wciąż wiszą, niektórzy nawet byli na rozmowie, ale firma stwierdziła, że już nie zatrudni więcej ludzi. Po prostu HR nie dogadał się kiedy ma ściągnąć ogłoszenia i wisiały one tak długo jak była szansa na kolejne wakaty. I teraz pytanie czy to było fejkowe ogłoszenie czy nie?

Najlepszy był znajomy który napisał do mnie bezpośrednio z pytaniem co my odwalamy. Koleś który wtedy spędził ponad pół roku na bezrobociu, po tym jak rzucił wypo bo nie dogadał się z szefem nie mając dogadanej innej pracy. Ale pretensję miał do wszystkich tylko nie do siebie.

MI
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 221
0

@znaszMientusa

To jest fikcja wymyślona przez nieudaczników, którzy nie mogą przejść żadnej rekrutacji i potem opowiadają bajki jak to odpowiedzieli na 100% pytań na rekru

Oczywiście z góry założyłeś, że jestem nieudacznikiem, bo śmiałem narzekać na niektóre procesy rekrutacyjne. No to Cię zaskoczę misiu, bo mój komentarz się odnosi do czasów pandemicznych jak pracy było w brud (ostatnio mi się zwyczajnie nie chcę łazić na rekrutacje, i tak nie dostanę nic znacząco wyżej niż to co mam teraz). I wtedy zauważyłem, że są firmy, gdzie startowanie jest po prostu bezcelowe

A teraz mamy sytuacje, że te firmy, które naprawdę chcą zatrudnić, to dostały po dupie kryzysem i zwyczajnie przestały się ogłaszać. Dlatego koniec końców ogłoszeń na stanowiska de facto niezatrudnialne będzie procentowo więcej w całkowitej puli.

Firma szuka kandydata 1 z 10000

Widzę na justjoinit firmy, króre rekrutują od lat (przynajmniej 5 lat) na te same stanowiska i oferują stawki powyżej rynkowych. Przykładowo Kalepa oferowała 50-60k zł za fullstacka przed pandemią. Teraz dają trochę mniej, pewnie dlatego, że kurs dolara spadł. Tak, rekrutowałem się tam, wg mnie wypadłem źle. Ale subiektywnie uważam, że poprzeczkę ustawili znacznie wyżej niż inni

Rozumiem, że w Twoim świecie każdy proces rekrutacyjny ma taki sam poziom trudności? Bo widzisz, zakładając, że trudność rekrutacji układa się wg rozkładu normalnego to naturalnym jest spodziewanie się, ze niektóre rekrutacje to jest szukania 1 z 10000. Nie mówię, że firma robi coś złego. Po prostu dla 99% programistów nie ma żadnego sensu tam składać papierów nawet.

A jak im się to opłaca czasowo? Nie wiem, może zaczynają rekrutację dużo wcześniej zanim faktycznie potrzebują nowych mocy przerobowych? Może celowo utrzymują lekkie nadzatrudnienie i mogą sobie czekać na idealnego kandydata?

Firma uprawia CV harvesting

Serio tak trudno uwierzyć, że kontraktornia wystawia ogłoszenie tylko po to, żeby zbudować bazę kandydatów? Jak kontraktornia złapie już tego klienta to musi mu powiedzieć, że mogą do projektu wystawić N programistów z danymi skillami i oni mogą zacząć się wdrażać za 2 tygodnie. Niby jak da się taki model biznesowy prowadzić bez zbierania CV? A że na rynku posucha i o klienta kontraktorniom ciężko to i lipne ogłoszenia są częstsze

W firmie panuje brak decyzyjności i nie mogą się na kogokolwiek zdecydować

No to chyba mało tych rekrutacji obskoczyłeś albo kręcisz się tylko wokół firm w jednej bańce? Miałem taką rekrutację, że miały być 4 etapy. Po 4 etapie mi powiedzieli, że oni jeszcze nie są pewni i chcieliby, żebym porozmawiał z gościem X i innym Y. Potem dalej nie byli pewni i jeszcze wrzucili mnie na calla z CEO. I już po tym callu chciałem im powiedzieć, żeby zwyczajnie Spie**** i ja już tej robo nie chcę. I jak mi to wytłumaczysz? Bo wg mnie to oni sami nie wiedzieli czego szukają i nie byli pewni jakie warunki ma spełnić kandydat.

btw, już sam wymóg na 4 etapy jest dla mnie śmieszny. Ciekawe czy taki VP of engineering też musi robić z pisiora wiatrak, żeby dostać posadę

Tacy też są potrzebni. To właśnie ci, którzy się biją o stanowiska za 100 zł/h na b2b

Pudło, misiu kolorowy, moja przeciętna faktura w tej chwili to 40k/miesiąc. Wymyślaj sobie swoje projekcje dalej.

Zwyczajnie miałem taki okres, że optymalizowałem wymagany nakład pracy względem zarobków poprzez masowe aplikowanie do firm, gdzie da się wyciągnąć 10k USD/miesiąc. Potrafiłem obskoczyć po 6-7 rozmów na tydzień jednocześnie normalnie pracując. Stąd mam pewne ogólne przemyślenia jak to wygląda

Matteo Mongke
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
1

Pytanie, czy do tej listy wliczamy też firmy, które niby rekrutują i zatrudniają, ale z premedytacją robią to tylko po to, żeby posprzątać za pół darmo po poprzednikach, robiąc po 60 godzin tygodniowo przy cotygodniowych seansach nienawiści z zarządem szumnie zwanymi "weekly", a następnie zerwać umowę i zastąpić kolejnym, jeszcze tańszym odpowiednikiem. Jeśli tak, to wliczyłbym pewien software house z centrum Gliwic plus biznesy poboczne. Nazwy nie będę podawał (nie chce mi się szarpać z branżą, z którą już mnie praktycznie nic nie wiąże, a z drugiej strony szkoda, żeby ktoś musiał przechodzić przez podobne cyrki, może akurat ktoś w potrzebie się nie da naciąć) ale myślę, że nawet nie ma takiej potrzeby.

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0
Matteo Mongke napisał(a):

Pytanie, czy do tej listy wliczamy też firmy, które niby rekrutują i zatrudniają, ale z premedytacją robią to tylko po to, żeby posprzątać za pół darmo po poprzednikach, robiąc po 60 godzin tygodniowo przy cotygodniowych seansach nienawiści z zarządem szumnie zwanymi "weekly", a następnie zerwać umowę i zastąpić kolejnym, jeszcze tańszym odpowiednikiem. Jeśli tak, to wliczyłbym pewien software house z centrum Gliwic plus biznesy poboczne. Nazwy nie będę podawał (nie chce mi się szarpać z branżą, z którą już mnie praktycznie nic nie wiąże, a z drugiej strony szkoda, żeby ktoś musiał przechodzić przez podobne cyrki, może akurat ktoś w potrzebie się nie da naciąć) ale myślę, że nawet nie ma takiej potrzeby.

no to może osobny wątek, bo one zatrudniają tylko że na niewolniczych warunkach
byłam świadkiem podobnej akcji dawno temu, tylko ze to chodziło o panią Sprzątaczkę, która została zatrudniona po syfiarze, więc wysprzątała biuro porządnie z założeniem ze potem będzie miała łatwiej a potem ja zastąpili, pewnie tańszą

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Dopisuję:
Programista / Programistka C++/QT
Mera Systemy sp. z o.o
przeglądając dziś job boardy zdałam se sprawę ze ogłoszenie widzę od dłuższego czasu i nawet im cv wysłałam. Zajrzałam teraz do poczty i zonk - kiedyś dawali też ogłoszenie na PHPowca i nawet byłam u nich na rozmowie w 2018 ;)
Zdaje się firma udaje przed samą sobą że kogoś zatrudni tylko nie ma na to środków. Pytanie dlaczego wywala kasę na ogłoszenia, albo moze te ogłoszenia są naprawdę tak tanie i wliczane w budżet na reklamę?
oczywiście czy teraz po wysłaniu cv czy wtedy po rozmowie zero odpowiedzi
Taka poboczna uwaga: niepotrzebne feminatywy w tytule to znak ostrzegawczy że ludzie dający ogłoszenie są niepoważni

wiciu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1239
2

Epam - zatrudniają Ciebie do kontraktorni, a potem nie ma roboty przez 2 miesiące albo i dłużej.
Z plusów, płacą za pierwszy miesiąc siedzenia na dupie i nic nie robienia.
Natomiast w kolejnych miesiącach: nie ma projektu = nie ma kasy.
W dzisiejszych czasach nawet posiadanie roboty nie gwarantuje roboty i wypłaty.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5704
2
hawus napisał(a):

I nie jesteś sobie w stanie wyobrazić scenariusza, gdzie takie zachowanie jest jak najbardziej normalne? Poza wymienionymi wyżej sytuacjami, gdzie jesteś po prostu nieodpowiednim kandydatem, może się wydarzyć, że faktycznie kogoś zatrudnili, ale zaraz muszą szukać kogoś innego. Na przykład gdy po kilku dniach widać, że ktoś nie przejdzie okresu próbnego. Czasem kandydat na ostatnim etapie rekrutacji, który wydaje się formalnością, rezygnuje, bo dostał ofertę z innej firmy, na której mu bardzo zależy. Znam gościa, który odszedł z naszej firmy po kilku tygodniach, bo dostał ofertę z FAANGa, któremu proces rekrutacyjny zajął tyle czasu, że typ zdążył przejść całą naszą rekrutację, przyjąć ofertę, wdrożyć i przejść połowę okresu próbnego. Oczywiście potem znowu uruchomiliśmy rekrutację na jego stanowisko, ty pewnie taką ofertę byś uznała za fejkową.

ja pracowałem z gościem co mi powiedział że w jednej firmie pracował jeden dzień :D było do w czasach gdy umowę do podpisania dawali po dwóch tygodniach jak się prezes czy wiceprezes ogarnął i wcześniej pracowało się na gębę. więc nawet umowy nie podpisał. po pierwszym dniu zadzwonił do nich tylko że dostał lepszą ofertę w innej firmie i już nie przyjdzie :D

Sam osobiście przeszedłem rekrutację do banku w czasach gdy wysyłałem CV na oferty bez widełek. Miałem już tylko podpisać umowę i wtedy wreszcie mi powiedzieli jaka będzie stawka. ja odpowiedziałem że za tyle to nie, podziękowałem i się rozłączyłem. z drugiej strony usłyszałem tylko "prostytutka". no ale jak firma podaje stawkę na ostatnim etapie rekrutacji to sama się skazuje na permanentną rekrutację

heyyou
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 192
2

Raz dostałem odpowiedź, że dziękuja, po przeanalizowaniu cv... Zdecydowali sie nie poslac mojej kandydatury do nastepnego etapu. Spoko, ale to bylo po 15 sekundach od wysłanka CV 😀

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
2

kolejne
https://theprotocol.it/szczegoly/praca/analityk-systemowy-lodz,oferta,36180000-2fe9-1e51-059c-08de05822c46
zgłoszenie wysłane dzień po tym jak się ukazało ogłoszenie
"pracodawca zapoznał się z twoim zgłoszeniem -14:22
"pracodawca wybrał innych kandydatów" - 15:22
zaczynam podejrzewać ze proktolog sam wymyśla te oferty żeby był ruch w interesie

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Dopiszę jeszcze ofertę powtarzającą się na różnych portalach dla programisty Delphi : Nasz Klient to globalny lider na rynku e-Zdrowia,
W ogóle z ofertami w Delphi jest jakaś dziwna sprawa, mam wrażenie że służą do szkolenia HRówiąt i nie stoją za nimi prawdziwe oferty

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
1

Delphi
"Thank you for your interest in the Senior Delphi Engineer position at Forte Group in Poland. Unfortunately, we will not be moving forward with your application, but we appreciate your time and interest in Forte Group."
no dzień po wysłaniu przeze mnie cv, mając 15 lat doświadczenia w Delphi takie coś
ale pogooglałam trochę i poniałam szto mają zasadę "Polakom dziękujemy"
kraj pochodzenia firmy UA, wiec......

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Fudo Security
Mid/Senior C Developer
bez próby żadnego kontaktu taka odpowiedź

"Jeszcze raz dziękujemy za zainteresowanie ofertą Mid/Senior C Developer.
Po zapoznaniu się z Twoim profilem jesteśmy zmuszeni poinformować , że nie zdecydowaliśmy się kontynuować Twojego procesu rekrutacyjnego.
W naszym odczuciu Twój profil nie jest najlepiej dopasowany do tej pozycji, ale jesteśmy pewni, że w przyszłości pojawią się u nas inne rekrutacje i mamy nadzieję, że wśród nich znajdziesz coś, co Cię zainteresuje i będzie lepiej dopasowane do Twoich umiejętności i doświadczenia.
Życzymy powodzenia w dalszych poszukiwaniach i mamy nadzieję, że niedługo zobaczymy Cię ponownie."

i cyk ogłoszenie znowu na FluffJob

ale tekst na ich stronie jest pewną podpowiedzią kogo szukają - skończonej liczby studentów "Students and graduates with strong fundamentals and a hunger to learn"

HA
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 81
0
Miang napisał(a):

Fudo Security
Mid/Senior C Developer
bez próby żadnego kontaktu taka odpowiedź

"Jeszcze raz dziękujemy za zainteresowanie ofertą Mid/Senior C Developer.
Po zapoznaniu się z Twoim profilem jesteśmy zmuszeni poinformować , że nie zdecydowaliśmy się kontynuować Twojego procesu rekrutacyjnego.
W naszym odczuciu Twój profil nie jest najlepiej dopasowany do tej pozycji, ale jesteśmy pewni, że w przyszłości pojawią się u nas inne rekrutacje i mamy nadzieję, że wśród nich znajdziesz coś, co Cię zainteresuje i będzie lepiej dopasowane do Twoich umiejętności i doświadczenia.
Życzymy powodzenia w dalszych poszukiwaniach i mamy nadzieję, że niedługo zobaczymy Cię ponownie."

i cyk ogłoszenie znowu na FluffJob

ale tekst na ich stronie jest pewną podpowiedzią kogo szukają - skończonej liczby studentów "Students and graduates with strong fundamentals and a hunger to learn"

Na ich stronie jest też tekst, że "we’re always interested in exceptional people.", wniosek? 😄

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Nexio Management Sp. z o.o. - Dziękujemy za złożenie aplikacji na stanowisko C++/ Qt Software Engineer
we wrześniu to napisali i cały czas dają ogłoszenie

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Media4U Sp. z o.o. Programista PHP, parę razy wysłałam, zero odzewu, dziś znowu w spamie

Miang
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1906
0

Media4U Sp. z o.o. Programista PHP, parę razy wysłałam, zero odzewu, dziś znowu w spamie

jurek1980
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3637
5

Proponuję zrobić odwrotnie. @Miang napisz listę firm jakie Ci odpisują. Zamkniesz temat szybciej. Tak, to zaraz to będzie druga kopia CEIDG z filtrem na programowanie.

tefu
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 644
6

Nie znam @Miang osobobiście ale po wpisach widzę, że często się żali w temacie rekrutacji. A to, że ktoś był gburem, ktoś zadał jej niewłaściwe pytanie, ktoś nie odpisał, ktoś robi ghosting. Nie znam osoby, ale po takim narzekaniu podejrzewam, że to nie w tych firmach i rekruterach jest sedno problemu.

Natomiast sam temat uważam za dobry. Ja bym go trochę przeformułował. Ciężko jednoznacznie stwierdzić na ile ogłoszenie jest fejkowe. Ale ja bym zrobił listę, gdzie forumowicze i forumowiczki opisują swoje wrażenia z rekrutacji. Ile było etapów, jakie pytania, jaka atmosfera, jaki kontakt. To myślę by pomogło wielu osobom.

KamilAdam
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Silesia/Marki
  • Postów: 5704
3
jurek1980 napisał(a):

Proponuję zrobić odwrotnie. @Miang napisz listę firm jakie Ci odpisują. Zamkniesz temat szybciej. Tak, to zaraz to będzie druga kopia CEIDG z filtrem na programowanie.

ewentualnie może to być lista firm gdzie Miang wylądowała na czarnej liście

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.