Ja jak nie dopełnię formalności w urzędzie to obrywam za to. A czy kandydat na sędziego czy Prezydent jak czegoś nie dopełniają to nikt z nich pewnie nie poniesie żadnej odpowiedzialności. To mnie boli...
Nie znasz procedur. Sędziowie TK wybrani przez Sejm to nie są "kandydaci na sędziów TK", tylko "sędziowie TK".
Po pierwsze - ślubowanie w polskim prawie administracyjnym to jest nic innego, jak zgoda na objęcie urzędu lub obowiązków, dokonywana przez ślubującego w obecności świadków.
Po drugie - sędzia zostaje sędzią TK w momencie ogłoszenia wyników głosowania. Ślubowanie jest oficjalnym przyjęciem go w poczet składu sędziowskiego TK. Jest to inny proces niż w przypadku np. nominacji sędziowskich.
Podobnie jest z np. posłami. Poseł oficjalnie zostaje posłem w momencie ogłoszenia wyników przez PKW, natomiast do momentu ślubowania nie jest członkiem Sejmu.
Po trzecie - jeśli sędzia TK nie dopełni obowiązku ślubowania - a konkretniej to odmówi ślubowania - to jak najbardziej ponosi konsekwencje tego czynu, ponieważ w momencie odmowy złożenia ślubowania (np. zostanie wezwany do jego złożenia) to przestaje być sędzią TK. Podobnie jest z posłami - jeśli poseł odmówi złożenia ślubowania (lub nie zrobi tego przez 90 dni od wyborów) to traci mandat poselski.
Po czwarte - po co prezydent? Ponieważ ślubowanie składa się w czyjejś obecności, a osoba pisząca ustawę o TK (o ślubowaniu w obecności prezydenta nie ma nic w Konstytucji) uznała, że jest to osoba odpowiednia do bycia świadkiem ślubowania.
Ergo - prezydent, nie odbierając ślubowania, nie tyle co nie mianuje kandydata na sędziego TK, ale uniemożliwia sędziemu TK wykonywanie swoich obowiązków blokując procedurę, którą ma obowiązek wykonać.
To tak, jakby admin w pracy wiedząc, że potrzebujesz VPNa, ot tak bez powodu zdecydował się na zablokowanie do niego dostępu. Jeśli w konsekwencji nie napiszesz kodu i coś się sypnie - to kto jest winny:
- admin
- osoba, która cię zatrudniła
- czy ty?