Koniec

Wątek przeniesiony 2023-10-16 01:51 z Off-Topic przez somekind.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3806
0
Jerzy Brajektoria napisał(a):

tutaj jest kilka wątków, nie tylko sama prohibicja. Blokowanie miejsc dla mieszkańców, by nie mogli się wypowiedzieć, wojenki Trzaskowskiego i Kierwińskiego za naszą kasę, czas stracony na masę przepychanek, by znów temat zakopać. Sam proces przeprowadzenia konsultacji i masa czasu stracona, by na ostatniej prostej to zablokować.

I wszystkie te wątki to są rzeczy nieistotne.

  • na te rady mieszkańcy nie chodzą bo są w pracy, chodzą ludzie zaangażowani politycznie w dane tematy. O ile blokowanie miejsc to chamstwo, o tyle nie zablokowano miejsc dla normalnych mieszkańców, tylko dla ludzi, których przyprowadzili aktywiści
  • wojenki Trzaskowskiego i Kierwińskiego to (póki co) fakt medialny. Nawet jeśli tam jakaś wojna jest, to na pewno nie ona zadecydowała o decyzji ws. prohibicji
  • stracony czas na masę przepychanek - sam fakt, że jakaś grupa poświęciła sporo czasu na dany temat nie jest żadnym argumentem
  • "proces przeprowadzania konsultacji" xD Ty wiesz, jak wyglądają te konsultacje społeczne? To taki formularz w internecie lub świstek papieru w urzędzie. A te konkretne konsultacje społeczne to był jeszcze większy cyrk bo MJN swoich zwolenników instruowało, żeby się rejestrowali i oczywiście odpowiednio głosowali.

Robią coś dla głosów? Chyba wręcz przeciwnie.

Ano właśnie o to chodzi, że prawie na pewno głównym motorowym tego całego zamieszania były głosy. Cała sprawa zaczęła się jeszcze przed wyborami prezydenckimi - wcześniej Trzaskowski był przeciw zakazowi sprzedaży alkoholu, a dopiero w trakcie kampanii zmienił zdanie. Wiesz czemu? Bo chciał głosów.

Teraz drugie - dlaczego PO mogła nie chcieć prohibicji? Z prostej przyczyny - PiS od dłuższego czasu, próbuje (z całkiem dobrym skutkiem) przypiąć PO gębę partii skrajnie lewicowej. I bardzo mocno wpisuje się w to narracja PiSu - np. Centra Integracji Cudzoziemców, które budował PiS nagle stały się złe, katoliccy migranci z Ameryki Południowej których wpuścił PiS stały się również złe i wiele innych spraw nagle się zmieniło. PO z kolei obecnie chce przestać być kojarzona z lewicą, a być bardziej - z braku lepszego słowa - "prawicowa". Dlatego Tusk gada o repolonizacji, dlatego obiecuje zbrojenia i mocną armię, dlatego już nie ma mowy o imigrantach.

No i tutaj wchodzi do gry Warszawa. PiS doskonale wie, że Warszawa jest nie do zdobycia, więc postanowił z Warszawiaków zrobić takie ostrzeżenie dla reszty kraju. Chcą powiedzieć "patrzcie, tak wygląda miasto Tęczowego Rafałka, jeśli oni zdobędą pełnię władzy to wszędzie tak będzie". W domyśle będzie wszystko źle, będą strefy czystego powietrza, robienie dobrze deweloperom, będziemy nienawidzić Dino jak ludzie z Wilanowa, a w szkołach będą uczyć technik masturbacji.

I teraz przechodzimy w końcu do tematu prohibicji. Temat się rozpoczął w trakcie kampanii wyborczej, gdzie Trzaskowski nagle zmienił zdanie w tej sprawie - oczywiście tylko dlatego, żeby zdobyć głosy. Natomiast to, że PO na pewno nie będzie chciała wprowadzać prohibicji w Warszawie to było dosyć jasne dla każdego interesującego się tematem, ale problem był taki, że temat ruszył i koalicjant nalegał - więc niespecjalnie było wiadomo, co z tym zrobić. Natomiast według mnie - być może w Warszawie byłoby to nieujemny wpływ na poparcie PO, o tyle w skali całego kraju raczej by wyszło to na minus.

Wybacz mi, ale teksty "tak działa polityka, nie znasz świata", to postawa zblazowana i cyniczna. Moją rolą jako obywatela jest zgłaszanie mojego sprzeciwu, gdy to widzę, szczególnie w tak bezczelnej formie.

Ale ja ci nie każę lubić Tuska. Mój problem jest taki, że ludzie w internecie coraz częściej ignorują rzeczywistość. W sumie to zabawne, że zrobiliśmy piękne koło - dzisiejszy internet jest bardziej odklejony niż artykuły Wyborczej w 2010 r.

Ja mam poglądy liberalne. Dlatego naprawdę liczę na upadek platformy, żeby w jej miejsce mogła powstać partia, która będzie te poglądy lepiej reprezentować.

Ogólnie to trochę mi się nie kleją "poglądy liberalne" z "chcę zakazu", ale rozumiem, że poglądy liberalne też się stopniują. Natomiast bajka o tym, że powstanie nowa liberalna partia jest już chyba starsza niż bajka o POPiSie co to się dogadały i wymieniają się władzą co jakiś czas.

W Polsce nie ma opcji, żeby zaistniała jakakolwiek partia liberalna i była samodzielnie w stanie zdobyć więcej niż 10% głosów. Polacy chcą państwowego interwencjonizmu co pokazuje dobitnie 800+, a ostatnio ta cała kotłowanina wokół idei "wielkich inwestycji państwowych".

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 92
0

@wartek01 , tylko że ja nie do końca rozumiem co ty chcesz tym wszystkim udowodnić. Jasne, że za każdą decyzją coś stoi. Jakiś powód. Tylko że ja nie widzę dlaczego jako obywatel powinienem sobie patrzeć na politykę jakbym oglądał grę o tron albo relacjonował partię szachów.

Politycy pozwalają sobie na tyle na ile ludzie im pozwolą. Są odzwierciedleniem społeczeństwa. Krzywym, czasem, opóźnionym i nie nadążającym, ale wciąż odzwierciedleniem.

Dlatego mnie nie interesuje gadka, że platforma ma sprytną strategię polityczną za tym co robi. Zapewne ma, ci ludzie może nie mają światłych umysłów, by stworzyć w Polsce drugą epokę odrodzenia, ale bystrości i mądrości ulicznej im odmówić nie można.

Tylko, że jak widzisz te akcje, z których części przyznałeś rację, a część uznałeś za non-issue (tylko dlaczego? Przecież to były moje powody dla których mnie do siebie zrazili, uważasz, że są tu jakieś obiektywne metryki oceny partii politycznych, do których się nie dostosowałem?), świadczą tragicznie o platformie i o jej posłach. I jako obywatel reaguję, bo nie takich standardów się spodziewam. Zareaguje wystarczająco osób, to będą musieli się nagiąć. Reagować będzie wystarczająco dużo osób jednocześnie i z czasem, za 40 lat, powoli z kadencji na kadencję takich Kierwińskich będzie ubywać. W teorii oczywiście, chodzi o pokazanie co powinno wpływać na moją postawę obywatelską. Zadać sobie pytanie jak my powinniśmy reagować jako obywatele nie tylko na przeciwników, ale i na swoją własną opcję polityczną.

Jak deweloper odda mi mieszkanie i będzie się migał od napraw, to nie powiem, że wiadomo, bo on zarabia na szybkim oddawaniu i jakby tak wszystkie uwagi naprawiał to byłby stratny - to jest jego punkt widzenia, który rozumiem, ale przecież nie jest to równoznaczne z tym, że jako mieszkańcy nie skrzykniemy się, by coś na to poradzić.

A jako mieszkaniec Warszawy wiem jak platforma proobywatelskie projekty opóźnia. Wiem jak idzie na rękę obywatelom. Znam dużo obywateli z mojej dzielnicy, którzy brali udział w konsultacjach i zapewniam cię, że nikt z nich nie był członkiem razemków czy mjn. Po prostu w pewnym wieku zależy ci bardziej na wspólnocie, niż tylko na swoich własnych czterech ścianach. Na bloku, ulicy, dzielnicy czy mieście.

Co do liberalizmu, to jest to ciekawy temat. Nie jestem w stanie np. za liberalne uznać czegoś co więksi gracze są w stanie narzucić małym przez swoje układy/rozmiar. Np. ogromny marketing nikotynowy, który mógłby swoim kapitałem zalać świat pozytywnym spojrzeniem na nikotynę, zakrywając rzetelne badania. Ale to trochę temat rzeka, a sama prohibicja akurat w tym momencie była najmniejszym z powodów złości na platformę, bo aż tak mi na samym przepisie nie zalezalo. Styl, sposób rozwiązania tego, sposób podejścia do ludzi.

P.s. do Tuska akurat nic nie mam. Gość myślę, że robił dobrą robotę dla nas w dużej mierze. Jego największym błędem jest moim zdaniem nieumiejętność tworzenia partii. Kaczyński stworzył dużo liczących się polityków, Tusk wszystkich takich niszczył w zarodku. Dobitnie widać to po jego najbliższym otoczeniu takim jak Kierwinski czy Giertych. Większość polityków platformy nie ma szansy porwać tłumów, dlatego Tusk wciąż jest niezagrożony. Z drugiej strony PiS ma morawieckiego, czarnka, jakiego, bocheńskiego czy fogla. Każdy z nich medialnie prezentuje się naprawdę bardzo dobrze i platforma nie ma po prostu czym konkurować

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3806
0
Jerzy Brajektoria napisał(a):

tylko że ja nie do końca rozumiem co ty chcesz tym wszystkim udowodnić. Jasne, że za każdą decyzją coś stoi. Jakiś powód. Tylko że ja nie widzę dlaczego jako obywatel powinienem sobie patrzeć na politykę jakbym oglądał grę o tron albo relacjonował partię szachów.

Polityka to jest partia szachów i może ci się to podobać lub nie, ale po prostu tak jest. I w tej partii szachów nie grała tylko Platforma, ale właśnie (a być może przede wszystkim) ludzie z MJN.

Politycy pozwalają sobie na tyle na ile ludzie im pozwolą. Są odzwierciedleniem społeczeństwa. Krzywym, czasem, opóźnionym i nie nadążającym, ale wciąż odzwierciedleniem.

To nie jest do końca prawda, ale tutaj nie będę się o to kłócił.

Dlatego mnie nie interesuje gadka, że platforma ma sprytną strategię polityczną za tym co robi. Zapewne ma, ci ludzie może nie mają światłych umysłów, by stworzyć w Polsce drugą epokę odrodzenia, ale bystrości i mądrości ulicznej im odmówić nie można.

Ja nie twierdzę, że ona jest sprytna. Pytałeś o jakie PO głosy walczy to ci napisałem.

Tylko, że jak widzisz te akcje, z których części przyznałeś rację, a część uznałeś za non-issue (tylko dlaczego?

Ponieważ nie lubię pustej retoryki. Masz prawo czegoś nie lubić, ale np. pisanie o tym, że zmarnowano konsultacje społeczne - bardzo głupi mechanizm i w dodatku w tym konkretnym przypadku przeorany pod polityczny cel MJN - to już przesada.

Jak deweloper odda mi mieszkanie i będzie się migał od napraw, to nie powiem, że wiadomo, bo on zarabia na szybkim oddawaniu i jakby tak wszystkie uwagi naprawiał to byłby stratny - to jest jego punkt widzenia, który rozumiem, ale przecież nie jest to równoznaczne z tym, że jako mieszkańcy nie skrzykniemy się, by coś na to poradzić.

Nie mam pojęcia co chcesz tym przekazać. Nikt ci nie każe ani akceptować, ani lubić zagrywek politycznych.

A jako mieszkaniec Warszawy wiem jak platforma proobywatelskie projekty opóźnia. Wiem jak idzie na rękę obywatelom. Znam dużo obywateli z mojej dzielnicy, którzy brali udział w konsultacjach i zapewniam cię, że nikt z nich nie był członkiem razemków czy mjn. Po prostu w pewnym wieku zależy ci bardziej na wspólnocie, niż tylko na swoich własnych czterech ścianach. Na bloku, ulicy, dzielnicy czy mieście.

Ja nie twierdzę, że musisz być z PR czy MJN żeby być za tym projektem. Ja twierdzę, że konsultacje społeczne wyszły jak wyszły bo doszło do mobilizacji zwolenników tego projektu - głównie przez działania MJN czy PR.

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 92
0

@wartek01 w zasadzie jedyny merytoryczny i konkretny wątek i clue naszej rozmowy, to to że nie lubisz pustej retoryki, odwołując się do zmarnowanych konsultacji społecznych.

Tak, to jest zarzut. Jak jakiś system nie działa, ale partia dokłada do niego lwią część problemów, to jest to jedna z rzeczy za którą można mieć do niej pretensje. Szczególnie, że historycznie PO w radach dzielnicy i w radzie miasta miało tendencje do ignorowania głosów ludzi, organizacje takie jak MJN, której też często nie jestem fanem, to efekt polityki wyciszania głosów ludzi za który między innymi odpowiedzialna jest platforma.

Obok mnie przez prawie cały okres wolnej Polski był temat terenu, który nadałby się idealnie na park, ale stał zabudowany ruderami PRLu. Platforma zaczęła w ogóle patrzeć na ten temat dopiero jak miejskie organizacje to nagłośniły.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3806
0
Jerzy Brajektoria napisał(a):

w zasadzie jedyny merytoryczny i konkretny wątek i clue naszej rozmowy, to to że nie lubisz pustej retoryki, odwołując się do zmarnowanych konsultacji społecznych.

Rozróżnijmy tutaj dwie rzeczy:

  • to, że to, co szumnie nazywamy "konsultacjami społecznymi" to sprowadza się do wypełnienia formularza w internecie - i w dodatku każdy przy odrobinie samozaparcia może taki formularz dostać
  • i retoryka związana z nimi

Tak, to jest zarzut. Jak jakiś system nie działa, ale partia dokłada do niego lwią część problemów, to jest to jedna z rzeczy za którą można mieć do niej pretensje.

Jak jakiś system nie działa to niestety nie można go traktować jak działający. Rozumiem, że masz swoje zdanie nt. prohibicji - i to jest spoko. Ale nie rozumiem, jak można pisać, że szkoda konsultacji społecznych mając pełną świadomość, jak one ogólnie wyglądają i jak to wyglądało w tym konkretnym przypadku.

Szczególnie, że historycznie PO w radach dzielnicy i w radzie miasta miało tendencje do ignorowania głosów ludzi, organizacje takie jak MJN, której też często nie jestem fanem, to efekt polityki wyciszania głosów ludzi za który między innymi odpowiedzialna jest platforma.

Tutaj się nie zgodzę. Uważam, że organizacje typu MJN to kolejna mutacja kanapowej lewicy i one by istniały niezależnie od tego, co samorządy (lub rządy) by robiły. Po prostu zawsze będzie grupka osób, które będą uważały, że wiedzą lepiej. I nie wyklucza to tego, że w pewnych obszarach wiedzą lepiej.

Np. Jan Śpiewak - nie sposób temu człowiekowi odebrać udziału w aferze reprywatyzacyjnej. Jako człowiek, który pracował w sztabie Hanny Gronkiewicz-Waltz pewnie miał informacje jak to wygląda z pierwszej ręki i to on nagłośnił wiele patologii. Natomiast to, co robił po tej aferze i jak szukał kolejnego chodliwego tematu po prostu wyglądało co najmniej śmiesznie.

Natomiast zgodzę się, że od długiego czasu głos obywatela jest bardzo mocno ignorowany.

Obok mnie przez prawie cały okres wolnej Polski był temat terenu, który nadałby się idealnie na park, ale stał zabudowany ruderami PRLu. Platforma zaczęła w ogóle patrzeć na ten temat dopiero jak miejskie organizacje to nagłośniły.

Tematu nie znam więc się nie wypowiem.

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 664
3

Pamiętam, jak o 5 pojechałem na SOR, bo myślałem, że mi wrzód pękł albo coś i oczywiście najpierw z mordą, bo obudziłem jaśnie panią lekarkę i pretensje, że po co przyjeżdżam, bo idzie się do apteki i bierze leki na brzuch oraz ibuprom. W końcu mnie wzięli, a na SORze kuwa pięciu żuli zaszczanych wygodnie na łóżeczkach, z czego dwóch z obitymi mordami. Tak mi to ciśnienie podniosło. Starych zajechańców biorą, a młody niech wypiedala, bo pewnie nic mu nie jest. Dlatego pozostaje mi tylko pluć na konowałów.

Ciekawe czy dalej będą żule, jak jest prohibicja?

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 92
0

@wartek01 masz dużą skłonność do generalizacji. Degrengolada systemu, to nie jest rzecz binarna, a proces. Może on być słaby, ale nie oznacza to przyzwolenia na granie pierwszych skrzypiec w jego jeszcze większym psuciu. Wypowiadała się również policja, radni dzielnic, lekarze. Nota bene komendant będący za prohibicją w magiczny sposób stracił pracę.

Jeszcze co do walki o głosy, bo mam wrażenie, że tego nie rozumiesz - wojenka wewnętrzna spowodowała, że ani nie oddzielili się od lewicy, ani od prawicy. Trzaskowski nie ma jeszcze na tyle słabej pozycji, by ludzie zinterpretowali to jako "no, platforma w końcu oddziela się od tęczowego Rafałka". O ile nie będzie to elementem długofalowej strategii niszczenia Trzaskowskiego jako symbolu odejścia z lewej strony, to wierzę, że im to tylko zaszkodzi. Zasięg i jednoznacznie negatywny wydźwięk tej sprawy był znaczący. Nawet TVN 24 było lekko ofensywne w stronę radnego z KO w wywiadzie, to o czymś świadczy.

Tak więc zachęcam do krytykowania konfederacji za populizm, mimo że wszyscy populizm uprawiają. Zachęcam do krytykowania platformy za psucie zaufania do procesu legislacyjnego, konsultacji społecznych i niezależności polityków - mimo, że jest to norma w polityce. Grajmy po prostu do własnej bramki i nie tłumaczmy polityków, jeśli proaktywnie ten system niszczą. :)

Nie jestem idealistą, rozumiem, że czasem w imię walki o realizację wyższych celów w polityce trzeba się ubrudzić. Dlatego o ile wierzy się w casus Belli, który rozpoczął demokrację walczącą, to jestem w stanie jeszcze to zrozumieć. Ba, nawet jestem w stanie zrozumieć skrajną prawicowość starego tvpis, jeśli ktoś zakłada, że establishment marginalizuje prawicę, więc oni muszą to wyrównać. Ale platforma pokazała tutaj dość dobitnie jeszcze krok więcej - że oni są bucami mającymi w dupie ludzi niezależnie od agendy. Że komunikację z ludźmi, załatwienie tematu prohibicji było zrobione obrzydliwie, bez poszanowania dla czegokolwiek poza interesem partyjnym.

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 92
0

Teraz z innej beczki, jako że zhejtowałem PO, to wrócę do zhejtowania kanału zero;

Zaciekawił mnie materiał debaty Igora Zalewskiego i pani Arlety czy przemówienie Sikorskiego na radzie ONZbyło dobre. I teraz ciekawostka jak pięknie działa propaganda udająca obiektywizm - jak jest jakieś działanie Nawrockiego lub PiSu które można uznać za pozytywne, to jest jednoznacznie wychwalane.
Jak znalazło się jednak coś co ma ryzyko ze względu na duży poklask medialny, by dodać platformie punktów, to oczywiście tego nie pochwalą, ale potępić jednoznacznie to zbyt oczywiste. Trzeba zrobić na ten temat niby obiektywną debatę, gdzie Igor Zalewski, który rzekomo jest po stronie Sikorskiego, poświęci 20 % swojego czasu, by rzucać disclaimery w stylu "co prawda Sikorskiemu można bardzo wiele zarzucić", "to prawda, że Sikorski jest narcyzem" , "tym razem, jestem team Sikorski, co dziwi mnie samego" xDD

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 664
0

PIS (katoliban, ciemnota) - legalizuję marihuanę medyczną, wystarczy ogarnąć receptę i nie zatrzymują cię z 0,1g, który równa się 10000 działek dilerskich.
KO (liberałowie, nowoczesność) - mówią coś o zdrowiu, mafiach i ćpunach XD

https://faktykonopne.pl/rzad-mowi-nie-dekryminalizacji-marihuany-analizujemy-oficjalna-odpowiedz-i-punktujemy-7-bledow-rzadu-tuska/

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3806
0
Jerzy Brajektoria napisał(a):

masz dużą skłonność do generalizacji. Degrengolada systemu, to nie jest rzecz binarna, a proces. Może on być słaby, ale nie oznacza to przyzwolenia na granie pierwszych skrzypiec w jego jeszcze większym psuciu.

Niespecjalnie rozumiem, o którym konkretnie systemie mówimy.

Jeszcze co do walki o głosy, bo mam wrażenie, że tego nie rozumiesz - wojenka wewnętrzna spowodowała, że ani nie oddzielili się od lewicy, ani od prawicy. Trzaskowski nie ma jeszcze na tyle słabej pozycji, by ludzie zinterpretowali to jako "no, platforma w końcu oddziela się od tęczowego Rafałka". O ile nie będzie to elementem długofalowej strategii niszczenia Trzaskowskiego jako symbolu odejścia z lewej strony, to wierzę, że im to tylko zaszkodzi. Zasięg i jednoznacznie negatywny wydźwięk tej sprawy był znaczący. Nawet TVN 24 było lekko ofensywne w stronę radnego z KO w wywiadzie, to o czymś świadczy.

Powtórzę się jeszcze raz - twierdzę, że PO nie miało dobrego wyjścia z tej sytuacji więc jedyne co mogli w tej sytuacji zrobić to ograniczać straty.

Tak więc zachęcam do krytykowania konfederacji za populizm, mimo że wszyscy populizm uprawiają. Zachęcam do krytykowania platformy za psucie zaufania do procesu legislacyjnego, konsultacji społecznych i niezależności polityków - mimo, że jest to norma w polityce. Grajmy po prostu do własnej bramki i nie tłumaczmy polityków, jeśli proaktywnie ten system niszczą. :)

Tutaj mam wrażenie, że niespecjalnie rozumiesz proces legislacyjny. Zacznijmy od stwierdzenia faktów:

  • istniały dwa projekty: Nowej Lewicy i Rafała Trzaskowskiego
  • projekt prohibicji Nowej Lewicy został odrzucony w normalnym procesie legislacyjnym (co nie powinno dziwić bo KO ma 37 radnych, a NL - 8)
  • projekt Rafała Trzaskowskiego został wycofany, przy czym Nowa Lewica była przeciw temu projektowi, bo wolała swój
  • większość radnych w Radzie Miasta jest przeciw prohibicji
  • 14 z 18 dzielnic jest przeciw prohibicji na terenie całego miasta

Ot, i tyle. NL najpierw była przeciw projektowi Trzaskowskiego, teraz kiedy go wycofał - jest za. W NL/MJN ludzie nie są na tyle głupi, żeby wierzyć, że ich projekt przejdzie. Chodziło o wywołanie szumu. Z podobnych pobudek NL złożyła ogólnopolski projekt o ustawie jak tylko sprawa nabrała rozgłosu - to jest instrumentalne traktowanie legislacji.

Jerzy Brajektoria napisał(a):

Zaciekawił mnie materiał debaty Igora Zalewskiego i pani Arlety czy przemówienie Sikorskiego na radzie ONZbyło dobre. I teraz ciekawostka jak pięknie działa propaganda udająca obiektywizm - jak jest jakieś działanie Nawrockiego lub PiSu które można uznać za pozytywne, to jest jednoznacznie wychwalane.

Igor Zalewski ma spory odchył w stronę PiSu, w końcu pracował w DoRzeczy - a to nie jest redakcja, w której neutralność światopoglądowa była czymś pożądanym.

Wystarczy obejrzeć jego poprzednie materiały, choćby np. ten o schamieniu języka debaty publicznej. Z jednej strony opowiada o tym, jak nie powinniśmy używać odczłowieczających określeń na przeciwników politycznych itp., ale już nie miał problemu, żeby w tym samym materiale mówić, że opozycja "wyje" (przypomnę, że wyją to zwierzęta, ewentualnie ludzie, którym odebrało rozum).

Poza tym jeśli mowa o materiałach na KZ powtarzam, żeby sobie obejrzeć o program o historii polskiego atomu. Tam komentujący bardzo szczegółowo opowiada, co się działo w latach 2007-2015, schodząc nawet na pojedyncze wypowiedzi polityków Platformy. Potem jednak dochodzimy do 2015 roku, momentu w którym PiS przejmuje władzę... I płynnie przeskakujemy pięć lat, z 2015 do 2020. Co było pomiędzy? Ano tego z materiału się nie dowiesz, bo by było trzeba powiedzieć, że PiS wstrzymał budowę elektrowni jądrowej na minimum trzy lata i do tego sporo przepalił na poronione pomysły w 2019 r.

Natomiast z materiału dowiemy się, że "PiS po powrocie do władzy wrócił do tematu".

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 664
KS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 736
0

Tymczasem gdy dług publiczny rośnie ekspresowo, KOnowały rozkłądają ręce, ze nie zakupią uzbrojenia do naszych F35.

I ofc tłumaczą się debile PISem xDDDD

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 870
1

Albo przychodzisz do lekarza i lekarz się pyta czy jesteś chory. Skąd niby mam to wiedzieć? Studiowałem konowalstwo? 300 zł za wizytę się należy.

A później się dowiadujesz, że byłeś chory i było to widać dużo wcześniej, ale lekarz nie dopełnił obowiązków i nie postawił diagnozy. I gdzie jest ta odpowiedzialność?

TS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 870
0
  • Czy jest Pan chory?
  • Nie wiem, nie jestem lekarzem
    screenshot-20250924185519.png
SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 718
0

“W poszukiwaniu demograficznych efektów programu 500+” stwierdzono, że do końca 2017 roku program zwiększał urodzenia (średnio o ~4,5 %) i że w tamtym okresie “jedno dodatkowe urodzenie” program kosztował ok. 1,4 mln zł (w sensie kosztu budżetowego programu w stosunku do liczby dodatkowych urodzeń)"

To ile teraz by jedno urodzone dziecko kosztowalo przez program 800+? 2,2 mln zl?

Spine
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 7077
0

@still.still: Jeśli to jest koszt całego okresu wypłaty świadczeń, to powinno być 1 400 000 + (300 * 18 * 12), czyli 1 464 800, bo zwiększenie wysokości świadczenia to tylko zmiana jednej cyferki... Chyba, że chodzi o to, że koszt prowadzenia programu rozkłada się na mniejszą ilość urodzeń, to wtedy tak, koszt jednego urodzonego dziecka jest znacznie wyższy, bo urzędnicy tyle samo dostają, a mniej "produkują".

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
still.still napisał(a):

“W poszukiwaniu demograficznych efektów programu 500+” stwierdzono, że do końca 2017 roku program zwiększał urodzenia (średnio o ~4,5 %) i że w tamtym okresie “jedno dodatkowe urodzenie” program kosztował ok. 1,4 mln zł (w sensie kosztu budżetowego programu w stosunku do liczby dodatkowych urodzeń)"

To ile teraz by jedno urodzone dziecko kosztowalo przez program 800+? 2,2 mln zl?

No chyba nie, bo o ile się orientuję, to teraz nie ma "dodatkowych urodzeń".

Spine napisał(a):

@still.still: Jeśli to jest koszt całego okresu wypłaty świadczeń, to powinno być 1 400 000 + (300 * 18 * 12), czyli 1 464 800, bo zwiększenie wysokości świadczenia to tylko zmiana jednej cyferki... Chyba, że chodzi o to, że koszt prowadzenia programu rozkłada się na mniejszą ilość urodzeń, to wtedy tak, koszt jednego urodzonego dziecka jest znacznie wyższy, bo urzędnicy tyle samo dostają, a mniej "produkują".

No tak nie możesz policzyć, bo policzysz koszty podwójnie, i to ogólnie bez sensu wliczać kwoty z przyszłości do kosztu, który liczymy obecnie.

JB
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 92
0

@wartek01 , w końcu trochę czasu na krótką odpowiedź:

  • System o którym mówimy, to system konsultacji społecznych. Twoja argumentacja próbuje sprowadzić temat do skrajności - system wg ciebie nie działa w ogóle, więc to znaczy, że żadne czynności aktywnie go psujące nie są niczym złym i nie mam prawa mieć o to pretensji do platformy. Do tego piłem pisząc o degrengoladzie

  • Platforma miała dobre wyjście z tej sytuacji - dogadać się sama, wewnętrznie, pomiędzy prezydentem a radnymi. Takie rzeczy robi się wcześniej, platforma sama się w to wwaliła, dostając po dupie dwa razy. Teraz w zasadzie trzy, po znów odwrócili temat o 180 stopni i znów się odmieniło. PRowo wygląda to tragicznie. Projekt lewicy nie ma znaczenia tutaj, bo mogliby odrzucić jakby chcieli być konfederaccy, okay. Tylko po co projekt Rafała, czyli platformy, który sama platforma odrzuciła, by później jednak pod presją okrakiem go w części przywrócić?

Ja nie atakuję rządu na ślepo. W zasadzie to druga rzecz obok TVP, którą mnie wkurzyli. Cała reszta zasadniczo jest dla mnie całkiem poprawna ,koalicja 4 partii bez prezydenta wiele więcej nie może

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 664
CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 900
0

Jak mnie boli to że @Golang miał racje, czy ktokolwiek w ogóle jeszcze wierzy w to, że PO było dobre a PIS kradło?

Sprawa nowaka? Umorzona
Sprawa giertycha? Umorzona

KO jest 100 razy gorsze od PIS

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 718
1
CoderOne napisał(a):

Jak mnie boli to że @Golang miał racje, czy ktokolwiek w ogóle jeszcze wierzy w to, że PO było dobre a PIS kradło?

Sprawa nowaka? Umorzona
Sprawa giertycha? Umorzona

KO jest 100 razy gorsze od PIS

A co ze spawami kaminskiego i wasika. Dostali pare lat i ile z tego odsiedzieli?

FR
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1257
1

@Jerzy Brajektoria dla kolegi @CoderOne liczy się jasny przekaz. Tak jak wrzuca nam nagłówki onetu, że AI zabrało pracę, tak interesują go nagłówki Replubliki, że PiS wybudował, a Kanał Zero powiedział w shortsie że PO nie wybudował. Proste. A niby taki wykształcony czlowiek agentów pisze :D

CO
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 900
0

Nie kumam jak ludzie mogą w stanie lubić Kurskiego. Myślałem że nawet najwięksi fanatycy PIS są w stanie go przejrzeć, jednak się myliłem :D

Morawiecki - kiepski premier, ale still dużo lepszy niż Tusk.
Ziobro - kiepski MS, ale still dużo lepszy niż (Żurek + Bodnar) do kwadratu
Ale żeby Kurskiego wielbić? Nawet Stano pro-pisowki - lekko, deliktanie się po nim przejechał co się rzadko zdarza :D

image

somekind
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
0
CoderOne napisał(a):

KO jest 100 razy gorsze od PIS

Żeby to zdanie było prawdziwe, musieliby ukraść albo zmarnotrawić 60 bln złotych, co jest fizycznie niemożliwe.

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 718
3

@CoderOne Czy pis moglby powiedziec trumpowi, zeby zakonczyl w koncu wojne na ukrainie?

ToTomki
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 1402
0
somekind napisał(a):
CoderOne napisał(a):

KO jest 100 razy gorsze od PIS

Żeby to zdanie było prawdziwe, musieliby ukraść albo zmarnotrawić 60 bln złotych, co jest fizycznie niemożliwe.

423423423423 biliardów

1programmer
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Lokalizacja: Wrocław
  • Postów: 664
3

https://www.facebook.com/rt4live/posts/pfbid0un3BALaZ75bVydF4FaWWhzXH6omTVCciH8BWgVWdjK1SMF3iixAHP74nJie7YTR6l/

hajs żeby wysłać Sławoszka i lansować ze swoim bananowym mongołem był. Ktoś jeszcze pamięta o tym gargantuicznym skoku, jakiego miała dokonać polska nauka? XD Najpierw reaktor Maria, a teraz teleskop.

Wiem, że PIS zaczął temat lotu w kosmos, ale cały splendor zgarnął obecny rząd, a także w jego gestii było zorganizowanie otoczki medialnej. To, że nie pykło to opinia nie moja, a ludzi z bańki około kosmicznej. Dla mnie niezależnie od władzy, to było wysłanie kosmicznego turysty i Sławosza można umieścić gdzieś między Katy Perry a żoną Bezosa. Hermaszewskiemu, który poleciał na rakiecie z komputerem pokładowym o mocy Arduino, to on może buty czyścić. Nie ulega wątpliwości, że lot Hermaszewskiego był w celach propagandowych, ale dużo bliżej mu do pionierów niż Sławoszowi.

To trzeba być naprawdę nieogarem, żeby tak strzelać sobie regularnie w kolano i robić odwrotnie niż się mówi.

W0
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 3806
1
CoderOne napisał(a):

Jak mnie boli to że @Golang miał racje, czy ktokolwiek w ogóle jeszcze wierzy w to, że PO było dobre a PIS kradło?

Widzę, że pod nieobecność Haskella vel Golanga to ty przejąłeś pałeczkę naczelnego manipulatora xD

Nie pamiętam, żeby ktokolwiek na tym forum napisał "PO było dobre". Jeśli ktokolwiek coś takiego napisał to:

  • miał na myśli pojedynczą kwestię
  • albo też to jakiś bardzo odosobniony w swoich poglądach człowiek

Jeśli ktoś cokolwiek na temat PO pisał to tyle, że byli lepsi od PiSu.

Druga sprawa jest taka, że Golang praktycznie nie miał argumentów, a pod koniec to dyskusje prowadził sam z sobą - do tego korzystając z argumentacji prosto z dzienników typu DoRzeczy, wPolityce czy Niezależna. W dodatku w poprzednim wcieleniu, kiedy nazywał się Haskellem, przyznał się do ogarniania socjali za pomocą AI.

I teraz zsumuj te trzy punkty:

  • korzystał z AI do ogarniania socjali - czyli robi to masowo
  • korzystał z prawicowej propagandy
  • robił to non-stop, czasami wrzucał po kilka postów jeden pod drugim

Kim był Haskell / Golang i ile miał racji? Cytując klasyka - nie wiem, ale się domyślam.

SS
  • Rejestracja: dni
  • Ostatnio: dni
  • Postów: 718
2

@CoderOne A co myslisz o tym jak PiS zaczal skokowo zadluzac Polske, a potem PO poszlo w slady PiS, zeby wygrac wybory?

screenshot-20251008220037.png

screenshot-20251008220220.png

Zarejestruj się i dołącz do największej społeczności programistów w Polsce.

Otrzymaj wsparcie, dziel się wiedzą i rozwijaj swoje umiejętności z najlepszymi.